sobota, 3 maja 2014

vol 286 - Szpakówka

Cześć Misie Pysie. (●⌒∇⌒●)
Do napisania tego posta zbierałam się już jakiś czas temu. Coś jednak zawsze skupiało większą uwagę. Co prawda posta pisałam kilka dni, ale w końcu dałam radę i powiem Wam to co mam do opowiedzenia. ^^
Jak sami pisaliście, lubicie kiedy opisuję to gdzie imprezuję i jak się tam bawię.
Jakiś czas temu byłam na pierwszej w tym roku imprezie plenerowej. Znajomy zaprosił mnie na facebooku na pewne wydarzenie zwane "Szpakówką". Wpierw nie wiedziałam co to dokładnie jest. Dowiedziałam się od kolegi tylko tego, że to taki Szczeciński Woodstock. Ze względu na to, że jestem stałym bywalcem na Woodstockowym polu postanowiłam zobaczyć co to za impreza. Tym bardziej  byłam zainteresowana tym wydarzeniem, z uwagi na miejsce w jakim się znajdowało. Las Arkoński, ruiny wieży Quistorpa. Z uwagi na to, że lubię takie stare budowle i ich szczątki nie wahałam się długo by tam zawitać. Co prawda to prawda. dziwnie było mi tam iść, ponieważ znałam tylko jedną osobę na całej imprezie. Tego samego dnia poznałam jeszcze kilka osób i razem wyruszyliśmy w drogę, która strasznie mnie zmęczyła, ponieważ znajomy wybrał trasę przez straszne górki. No, a ja nie lubię się za bardzo wspinać. _-_
Doszliśmy na miejsce. Czekało tam na nas ognisko i mnóstwo przyjaźnie nastawionych do siebie ludzi. Rozgościliśmy się na kocyku i zaczęliśmy imprezować. Dobre towarzystwo, kiełbasa z kija i zakrapianka. Trzy rzeczy, które zawsze kojarzyły mi się z tego typu imprezami.
foteczki podczas drogi są obowiązkowe. ^^
Dla porównania, jak wieża wyglądała kiedyś.
Gosh! Chciałabym choć na chwilę przenieść się do czasów kiedy ta budowla była taka piękna.
Zobaczyć ją w całej swojej okazałości i wspiąć się na górę by pooglądać panoramę Szczecina.
Ruiny wieży. Szkoda, że nie zrobiłam więcej zdjęć
i musiałam się posłużyć także fotografiami pobranymi z google.
Spokojnie Kochani, nadrobię i będzie ich więcej mojego autorstwa.
Mikołaj mistrzem nacinania kiełbasek ;)
jakieś foto z uczestnikami Szpakówki, już na koniec kiedy zbieraliśmy się do domu. ;)
Wracając do dalszej opowieści...
Szpakówka trwała, ognisko się paliło, a mnie od dłuższego czasu zastanawiało 'skąd pomysł na tego typu imprezę?' Miałam okazję porozmawiać na ten temat z Krzysiem - organizatorem całego spotkania. Dowiedziałam się, że taka impreza miała już miejsce kiedyś pod nazwą MP jednak organizatorzy zrezygnowali z kontynuowanie tego wydarzenia. Krzyś przejął inicjatywę i nazwał spotkanie "Szpakówką". Jak sam mówił miejsce samo świetnie się prezentuje, może tam zagościć naprawdę wiele osób lubujących się w tego typu spotkaniach, a i przed deszczem można się schować w ruinach.
Sam Krzyś powiedział:
"W trakcie tych imprez postanowiłem, że zrobię imprezę, na którą będzie mógł przyjść praktycznie każdy i będzie się dobrze bawić. Chciałem stworzyć takie miejsce gdzie ludzie będą się bawić bez żadnych spin, we wzajemnym szacunku i poznają przy tym wiele osób, których nie mogliby poznać w innych okolicznościach. Marzy mi się, aby kiedyś przekształcić to w coś jeszcze większego, ale zobaczymy co jeszcze z tego wyjdzie."
Ja jestem w 100% za tym aby ta impreza trwała i miała coraz to więcej jeszcze lepszych kontynuacji, na których w miarę możliwości będę się pojawiać. Z tego miejsca chciałabym jeszcze raz serdecznie podziękować Krzysiowi za to, że mogłam się tam tak świetnie bawić i poznać wspaniałych ludzi, których pewnie nie poznałabym nigdzie indziej. Życzę także tego by marzenie dotyczące Szpakówki się ziściło.
A Was Kochani Czytelnicy chciałabym zarosić na kolejne spotkanie, które będzie miało miejsce już w czerwcu. (∩▂∩)

xoxo

10 komentarzy:

  1. Jej, też byłam na podobnej imprezie niedawno :D Taka telepatia!
    Trzymam kciuki za kolejne takie eventy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz zaczyna sie sezon na tego typu eventy. i bardzo dobrze

      Usuń
  2. idea imprezy brzmi calkiem fajnie. kiedys kiedy mieszkalam jeszcze w polsce bylam tam na spacerze z siostra i na wiezy bismarcka. tam tez jest tak pieknie. moze tam tez cos bedzie badz jest organizowane? ;)
    chcialabym isc na takia impreze. dawno nie bylam w plenerze, a tutaj nie ma z reszta z kim. wszyscy tylko po klubach by chodzili. a ja i moja dziewczyna jakos we dwie nie widzimy sensu by rozpalac ognicho na nas dwie. zazdroszcze. przez takie rzeczy brakuje mi polski,

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa taka impreza :D Trochę ruchu, potem żarełko i alko... fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wyobrazasz sobie jak bardzo. nie moge sie doczekac kolejnego

      Usuń
  4. Ale piękna ta wieża była.. szkoda że zostały po niej tylko gruzy >< Szkoda że mi bardzo daleko by móc zagościć na tego typu evencie.

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka, mam nadzieje, ze kiedys bede mola Cie goscic u Siebie i zabrac na taki event ;)

      Usuń
  5. Strasznie byłem ciekawy co napiszesz i dziękuję za wszystkie miłe słowa. :)
    Kolejna impreza zgodnie z tym co napisałaś będzie w czerwcu i liczę na to, że będzie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. ;)
    Szpaku, zwany Krzysiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post :)! Uwielbiam Twój styl pisania ;)! A zdjęcia c u d n e!
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.