3 września 2018

Feel the beach, czyli jak szybko uzyskać plażowy look...


Hej! 

Lato praktycznie już się kończy. Mimo iż za oknem słońce jeszcze cudnie grzeje, wakacje się skończyły, a wraz z nimi dla większości to czas, aby wrócić do rzeczywistości - szkoły, pracy po super urlopie. Wielu z Was pewnie tłumnie ruszyło nad morze, czy to Bałtyckie, czy to jakieś inne... Piaszczyste plaże, promienie słońca muskające skórę, no i kąpiele w słonej wodzie. Po takich zazwyczaj nasze włosy są super, robią się lekkie loczki, a rozwiane przez wiatr tworzą super efekt na głowie. 
Nie trzeba jednak kąpieli w morzu, aby uzyskać taki efekt. W drogeriach jest mnóstwo dostępnych kosmetyków do włosów. Ja skuszona promocją w Rossmannie  zakupiłam spray solny do włosów od Isana - Style 2 Create, Feel the beach.
Opis producenta: 
Nadaje włosom fale prosto z plaży i matowość. Zbyt perfekcyjna i dobrze ułożona fryzura jest nudna. Przy pomocy sprayu solnego nadaj swoim włosom luźny wygląd prosto z plaży (beach look) i wprowadź delikatne fale we włosy. Formuła Feel the Beach: pozostawia matowe wykończenie włosów, nadaje włosom delikatne fale prosto z plaży, tzw. beach waves, działa nawilżająco.
Sposób użycia: 
Spryskaj sprayem solnym osuszone ręcznikiem włosy, a uzyskasz ich swobodny, plażowy wygląd. Dla uzyskania lepszego efektu wysusz włosy na powietrzu lub dodaj im nieco objętości stosując suszarkę.
____
Oczywiście tak jak pisze producent można użyć produktu na mokre włosy i wysuszyć suszarką, jednak nie polecam tego sposobu.

Składniki: Aqua, Alcohol Denat., Magnesium Sulfate, Caprylyl/Capryl Glucoside, Glycerin, Parfum, VP/VA Copolymer, Maris Sal, Panthenol, Polyglyceryl-5 Oleate, Sodium Cocoyl Glutamate, Citric Acid, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid.

Efekty: 

i jak? Używaliście takich cudów? Lubicie taki efekt na włosach? 

11 lipca 2018

Moje ulubione kanały na YT

HEJ. 
Obdarowana ogromem czasu przez mojego Małego Mężczyznę zagłębiłam się w świat Youtubowych nagrań i nadrobiłam to co działo się na moich ulubionych kanałach. Dziś chciałabym Wam przedstawić te moje kilka ulubionych, które oglądam regularnie. Jedne od krótkiego czasu, a drugie od naprawdę dobrych kilku lat.

NO. 10 - The Pet Collective
Każdy lubi się czasem pośmiać, a kiedy najlepiej się śmiać? z uroczych rzeczy jakimi są małe kotki, pieski i inne słodkie zwierzaczki. Kanał "The Pet Collective" jest przepełniony słodkością i śmiesznymi filmikami.
NO. 9 - NaffNaff
Kanał całkiem przyjemny. Szczególnie projekt 'Apropo Defacto' z Wiesławem Wszywką. Kanał z serii, ktoś wpadł na super pomysł, jak testować coś w sposób śmieszny, tak aby podbijać oglądalność... a dzięki temu pomóc Panu Wiesławowi w zebraniu kaski na leczenie bioderka.

NO. 8 - MAANGCHI
Kuchnia koreańska dla początkujących i uważających, że nie potrafią gotować. Wiadomo, jak każda kuchnia regionalna w każdym kraju, koreańska ma wiele wiele przysmaków, które chętnie byśmy zjedli, jednak niekoniecznie wiemy jak to zrobić. Przepisy ze stron, nie zawsze wiemy jak przygotować, a tu... Wesoła Koreanka pokazuje jak w prosty sposób zrobić pyszny obiad w stylu koreańskim.

NO. 7 - Ni mom pojęcia co robię.
Kulinarnie i prześmiewczo. Tyle tylko że także wulgarnie. Mimo wszystko lubię oglądać ten kanał.


NO. 6 - TINA YONG
Ten kanał towarzyszy mi od chyba 2 lat. Zaczęłam oglądać wideo Tiny kiedy szukałam informacji jak działała jakaś maska do twarzy, którą polecały dziewczyny z grupy aliexpress. Co prawda Tina używa oryginalnych kosmetyków, ale są one zbliżone do tych z popularnego serwisu zakupowego.
Dziewczyna testuje, robi makijaże i od jakiegoś czasu prowadzi vlog.

NO. 5 - ochikeron - Create eat happy
Jak ugotować w bardzo prosty sposób coś popularnego w Japońskiej kuchni. Czasami korzytałam z przepisów jakie są nagrane na tym kanale. Teraz jakoś nie mam parcia na gotowanie w stylu Japońskim, ale nie ukrywam, że coraz częściej znów mam ochotę na eksperymenty kulinarne. :) Na tym kanale, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, dla męża i przede wszystkim dla dzieci. Łatwe przepisy w niepowtarzalnym wydaniu... oraz mnóstwo pomysłów na to, jak zachęcić dzieci-niejadki do jedzenia smakowitych obiadków.
NO.4 - NikkieTutorials
Wszyscy znają, wszyscy podziwiają, i ja też... Myślę,że tutaj nie ma co dużo pisać. Jest makeupową inspiracją, jednak jakiejś specjalnej historii związanej z jej kanałem nie mam.

NO.3 - MICHELLE PHAN
W sumie to od oglądania kanału Michelle zaczęła się moja największa przygoda z makijażem. To razem z nią poznawałam wiele terminów makijażowych, jak blendowanie i jak się to wykonuje, jak się konturuje, czy optycznie powiększa oczy. Tą artystkę makijażystkę podziwiałam za urodę i to jak manipuluje makijażem, aby uzyskać odpowiedni wygląd. Wiele makijaży stylizowanych na postaci z bajek czy tematycznych było dla mnie inspiracją do swoich makijażów twarzy. Dodatkowo świetna obróbka całego wideo sprawia, że ogląda się je bardzo przyjemnie.

NO. 2 - JAY PARK
NAJLEPSZY, muzycznie numer 1.. i nie wiem czy to ON nie powinien być tu na szczycie tej listy, jednak biorąc pod uwagę, że jest to głównie kanał muzyczny (ale także dance practice) znajduje się na właśnie drugim miejscu. Bardzo lubię (chociaż lubię to mało powiedziane) patrzeć jak Jay tańczy i śpiewa no i nie ukrywam, że jest to mój ulubiony artysta.

NO. 1 - ŚWIAT GOSI
Ten numer to zdecydowany faworyt. Co prawda od kilku dopiero tygodni, ale... No UWIEEELBIAM oglądać ten kanał. Ktoś kiedyś podrzucił na facebookowej grupie linkiem do jednego z filmów Gosi. Obejrzałam, trochę się pośmiałam - Gosia robiła jeden z pierwszych mejkapów - ale za ogromny dystans do siebie najzwyczajniej w świecie ją pokochałam.

A Wy? Oglądacie któreś z tych kanałów? Jakie są Wasze ulubione kanały na YT?

1 lipca 2018

Hybrydowe paznokcie "od chińczyka" - lakier z Aliekspress czy się sprawdza?

Witajcie!
Każda kobieta lubi ładnie wyglądać i się podobać. Lubi też to kiedy inne kobiety zazdroszczą jej wyglądu, idealnej figury, nieskazitelnej cery, pięknie zrobionego makijażu czy paznokci. Sama nie ukrywam, że właśnie tak jest. Nie zawsze, ale jednak... I nie uważam, że to coś złego, jeśli zachowujemy zdrowy rozsądek.
Przeglądając blog Nail Love, którego autorka jest dla mnie paznokciową inspiracją wpadłam na pomysł, aby napisać właśnie ten post. W końcu sama robię paznokcie, w końcu wychodzi mi to coraz lepiej, a kartonik z akcesoriami do hybrydek jest coraz większy.
Wiadomo. Wszyscy kochamy firmy takie jak NeoNail, Semilac czy Indigo... Jednak kiedy się chce często zmieniać kolorek paznokci, a pazurki robi się tylko sobie czasem ciężko wydać około 30 złotych na lakier, z którym na dłużej możemy się nie polubić... Postanowiłam poeksperymentować lekko i zamówić kilka lakierów hybrydowych z aliexpress i zobaczyć jak się sprawdzą.
Mimo tego, że od ponad dwóch miesięcy w Naszym domu jest maluśki domownik, któremu trzeba poświęcać bardzo dużo czasu, moje paznokcie zawsze są zrobione i staram się aby nie chodzić z centymetrowym odrostem. Hybrydę muszę odnawiać średnio co dwa tygodnie.
Z uwagi na to, że nastało lato, postanowiłam czernie i te ciemniejsze odcienie odstawić na bok i zrobić coś jaśniejszego hybrydką z ali.

Lakier jakim malowałam paznokcie to
lakier firmy ROSALIND o numerze 47. (link do sprzedawcy, od którego kupiłam lakier)

KOLOR:
Kolor rzeczywisty lekko odbiega od tego na palecie, jednak nadal jest on bardzo ładny. Nie wiem czy to kwestia tego, że położyłam tylko 2 warstwy koloru, a kolejna była by tym właściwym - aż tak na hybrydach się nie znam...

KRYCIE:
Już przy pierwszym nałożeniu lakieru bardzo fajnie kryje naturalną płytkę paznokcia. Są jednak delikatne prześwity, a kolor jest bardzo jasny. Przy nałożeniu drugi raz lakier ma ładny intensywny kolor i nie prześwituje nic a nic nawet jeśli będziemy patrzeć na paznokcie pod światło.

TRWAŁOŚĆ:
Jak narazie minęło 5 dni od zrobienia pazurków i zarówno kolor, jak i sam lakier trzyma się świetnie. Nic nie odpryskuje, nie rozdwaja się.

OGÓLNIE O LAKIERZE:
Jak za cenę $1.07 to według mnie, lakier sprawdza się bardzo dobrze. Kolor może nie jest idealny jak na palecie, którą przedstawia producent, ale nadal bardzo ładny i delikatny. Mimo iż pędzelek jest dość cienki, dzięki lekkiej konsystencji hybrydy bardzo dobrze się nim maluje po paznokciu.
Jak znów się okazało, nie wszystko co z aliexpress musi być bublem.
Co myślicie? Używaliście hybrydowych lakierów z ali?

23 czerwca 2018

Eyelush green - odlotowe soczewki

HEEEEJ~

Lato w pełni, już to kalendarzowe. Mogliśmy się cieszyć pięknym słońcem, a od wczoraj niestety mamy lekkie załamanie pogody i pada deszcz. Rezygnujemy ze spaceru i matka wariatka może poświęcić ten czas na nowy post.
Krótko zwięźle i na temat. Dziś kolorowo, soczewkowo.
Soczewkowe zapasy się kończą, a ostatnio odkopałam jedne, które dostałam w gratisie od OhMyKitty.
Soczewki
model : Eyelush Green
producent : ColourVUE®
DIA - 14,5 mm
BC - 8,6 mm
ważność - 3 miesiące (kwartał)
tryb - dzienny
Dostępne w mocach od 0.0 do -8.0 co 0.5 dioptrii
Dostępne w kilku kolorach.



KOLOR: ❤❤❤✖✖ (3/5)
Jak na mój gust są zbyt ciemne. Nawet w świetle dziennym, bardzo jasnym soczewki zdają się być czarne z dodatkiem jakiegoś koloru jaśniejszego. Kompletnie nie widać w nich zieleni.

DESIGN: ❤❤❤❤❤ (5/5)
Wygląd soczewek jest prześliczny. W opakowaniu widać, że są intensywnie zielone i nałożony na nie jest śliczny koronkowy wzór.

WIELKOŚĆ: ❤❤❤❤✖ (4/5)
 Soczewki mają 14,5 wielkości, a to znaczy, że nadają się na każde oczy. (wiadomo, niektórzy mają wielkie oczyska, a niektórzy te mniejsze, na które ciężko założyć soczewki większe niż 15mm, ponieważ efekt końcowy wygląda jakby nałożyli soczewki typu mini scleral.) Wzór jaki jest i kolor, po założeniu daje złudzenie jakby soczewki były zdecydowanie większe, niż są w rzeczywistości, co optycznie bardzo powiększa oczy.

KOMFORT NOSZENIA: ❤❤❤❤✖ (4/5)
Ogólnie nie miałam większych problemów z założeniem soczewek. Nie odklejają się, nie migrują po oku. Czasami mam wrażenie, że coś mnie pije w oko, jednak nie wiem czy to nie jest kwestia tego, że czasami zapominam ich wyczyścić przed włożeniem do opakowania, bądź ponownym założeniu. Wtedy ściągam je natychmiastowo, czyszczę i znów nakładam. Problem zazwyczaj znika.

OGÓLNIE: ❤❤❤❤✖ (4/5)
W tym wypadku, w tym modelu główną rolę od samego początku odgrywa wzór. Delikatna czarna koronka, to coś co myślimy, że będzie dla nas super. Nic bardziej mylnego. Wraz z kolorem jaki jest nałożony na soczewkę tworzy elegancji wygląd, jednak na oczach jest dość maślany i intensywny. Bardzo żałuję jednak, że są na tyle ciemne, że cały ich wygląd nawet na tak jasnych oczach jak moje ginie. Nie mniej jednak, bardzo lubię te soczewki.



Więcej zdjęć:

Co o nich myślicie?

 Lato to czas wyjazdów i urlopów, wspaniałej zabawy nad wodą i innych fantastycznych miejscach. Uważajcie na siebie podczas tego czasu i zbierajcie wspaniałe wspomnienia. 
...a Ci z Was, którzy uczą się... Chciałabym serdecznie pogratulować Wam zaliczenia roku. Życzę Wam bardzo słonecznych wakacji. Abyście odpoczęli po pracowitym roku i nabrali sił na kolejny.

28 maja 2018

Perfekcyjne brwi w mniej niż minutę ?

Hej Kochani.


Tęskniliście?  
Ja troszkę tak! Próbuję się ogarnąć jako młoda mamusia i kiedy już myślę, że daje radę i mogę wrócić do blogowania, okazuje się, że mój synek wchodzi w nowy etap i trzeba bujać, tulać, trzymać przy cycku... i plany blogowania palą się na panewce.
Ale nie! Postanawiam, że co by nie było, waliło się i paliło, kilka chwil dziennie muszę poświęcić Wam. 

Lubię, kiedy moja mama robi nietrafne zakupy w Rossmannie, bo wszystko co jej nie odpowiada trafia w moje łapki. Tym razem mama oddała mi ostatnio popularne na fb i instagramie stemple do makijażu brwi. Te kupowane w popularnej drogerii są od firmy Kiss, dostępne w dwóch wzorach i kolorach.

PRZYGOTOWANIE I STOSOWANIE 
1. Nawilżyć skórę za pomocą primera lub podkładu płynnego.
2. Nacisnąć część ze stempelkiem na proszek do brwi.
3. Umieścić stempel na wysokości swojej kości brwiowej, aby ustalić położenie. Następnie delikatnie położyć stempel na skórze i nacisnąć.

SKŁADNIKI Talc, Mica, Magnesium Myristate, Zinc Stearate, Phenyl Trimethicone, Dipentaerythrityl Hexahydroxystearate/Hexastearate/Hexarosinate, Triethylhexanoin, Sorbitan Isostearate, Methicone, Tocopheryl Acetate, aluminum Hydroxide, Dimethicone, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Helianthus Annuus (sunflower) Seed Oil, Argania Spinosa Kennel Oil, Phenoxyethanol. May Contain (+/-): Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499), Titanium Dioxide (CI 77891).


Jak nakładanie (a dokładniej efekt) wygląda na zdjęciach?
Brwi niepomalowane
Brwi niepomalowane


Brew pomalowana pomadą Kiss w kolorze soft brown
Efekt końcowy.


Co myślę o tym produkcie? 

Zaznaczam, że robiłam to dopiero drugi raz..
Tak jak to napisał producent. Na brwi nałożyłam pędzlem lekko podkład.
+ "Wyciapałam" stempelkową gąbeczkę w cieniu i powoli przyłożyłam do brwi z wewnętrznej strony, po czym przyciskałam w kierunku kącika zewnętrznego. Jakoś wyszło. Na zdjęciach z pomalowanymi stemplem brwiami widać jednak, że nie jest to idealne pomalowanie. stempel wyjeżdża lekko poza brwi i potrzeba precyzji by zrobić to dokładnie. Jednak od czego są waciki do uszu, którymi można wszystko poprawić i wymazać tam gdzie trzeba.
+ Uważam, że jeśli się wyćwiczy rękę, tak aby wiedzieć gdzie dokładnie przyłożyć stempel tak by wyglądał dobrze na brwiach może to być super produkt, zwłaszcza dla tych którzy mają problem z samodzielnym malowaniem brwi, albo tych, którzy szybko muszą się pomalować, tak by nie wyglądać jak "kreciki" ;)

*W moim przypadku i w danym momencie mojego życia, jest to super produkt dla mnie...
Nie ukrywam, że czas na full makeup może i mam, ale przez panujące upały nie koniecznie chce mi się malować kolorowo i jakoś mocno. Naturalny makeup zdecydowanie wystarczy. 

Aktualnie są w promocji za 31,99zł , a cena regularna to 39,99

Używacie takich wynalazków? Może macie w zamiarze? Co o nim sądzicie?