Pokazywanie postów oznaczonych etykietą layout. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą layout. Pokaż wszystkie posty
25 czerwca 2015
nowy wygląd bloga.
Hej Kochani,
Na początku tygodnia miałam dwa dni wolnego w związku z czym pojechałam do Pyrzyc odwiedzić mamę. Miałam także trochę czasu na to, by w końcu posufrować w internecie i odwiedzić kilka blogów. Zebrałam się w końcu także za wygląd bloga, który wołał o pomstę do nieba głównie za to, że do ostatniej grafiki użyłam zdjęć z przed 2 lat.
Chyba pierwszy raz w życiu (nie licząc lat "za gówniarza" kiedy tworzyłam grafikę i html pisałam praktycznie co dzień) poświęciłam tyle czasu. Jakieś detale w kodzie dotyczące ikonek przy kilkach z boku czy przy komentarzach i dacie... Ale jestem z siebie bardzo zadowolona. Grafika bardzo prosta, kolor pozytywny. Znudziły mi się już szarości i czernie. Ostatnio nie pasują do mojego obecnego humoru.
Jak Wam się podoba? :D
Ostatni raz kiedy zrobiłam sobie dłuższe wakacje, gdzie mogłam gdzieś wyjechać na dłużej były 3 lata temu. We wrotek wraz z mamą siostrą i babcią wyruszamy odwiedzić rodzinę na Bawarii. Mam nadzieję przywieść ze sobą wspaniałe wspomnienia ,wiele pozytywnej energii, zdjęć i.... piwa. A tam, nie da się ukryć, że browary mają bardzo dobre.
Będę na bieżąco starała się udostępniać zdjęcia na INSTAGRAMIE, na który zapraszam.
xoxo
9 lutego 2015
Małe odświeżenie
muzyka - Five Finger Death Punch - Remember Everything
Hej Kochani. ˚‧*♡ॢ˃̶̤̀◡˂̶̤́♡ॢ*‧˚
Od tygodnia przebywam u mamy w Pyrzycach. Siedzę w moim starym pokoju, tym razem jako gość. Zdrowieję, odpoczywam.
Ostatnio miałam znów problemy z nawracającą depresją. Za dużo stresu, nerwów, przemęczenie i pochmurny humor przyczyniły się do choroby, po której wyglądam jak biedronka. Cóż, czasem się zdarza. Co prawda już cholernie nudzi mi się w domu i denerwuje, to, że muszę co chwila smarować się maściami i innymi pierdołami, żeby w końcu mi przeszło... A to paskudztwo jak na złość, pojawia się nadal. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Korzystając z tego, że siedzę i nic nie robię postanowiłam, że odświeżę trochę bloga. Co prawda, przez bardzo długi czas nie miałam weny, a motywacja by się do tego zabrać graniczyła z cudem. Wszystko było lepsze od robienia grafiki i pisania kodu html. Jednak po większym namawianiu samej siebie udało mi się dokończyć to. Jak się Wam podoba?
Mam przygotowane też kilka makijażowych tutoriali. Będę je po kolei udostępniać z czasem. ^^ W końcu się za to zabrałam, tak tak. ♛ Chociaż czasami też o to jest ciężko, mimo, że robię to codziennie, maluję się robienie selfie krok po kroku jest tragedią... Szczególnie, że w moim pokoju ciężko o dobre oświetlenie, aby wszystko dobrze wyglądało.
Chcę już czerwiec i nowe mieszkanie. 。^・ェ・^。
Co tam u Was?
xoxo
25 września 2014
Trochę odświeżenia na blogu
The Qemists - Dem Na Like Me
The Red Jumpsuit Apparatus - Face Down
The Red Jumpsuit Apparatus - Face Down
Hej Kochani. ꒰⌯͒•ɷ•⌯͒꒱
Od jakiegoś czasu zbierałam się do tego, by zrobić nowy layout, ponieważ tamten był już mega długo. W końcu udało się i jest.
Mam wrażenie, że nie pobędzie on tutaj długo, bo pewien pomysł w głowie mi zaistniał. Potrzebować będę jednak na to czasu, a na chwilę obecną jest z tym dość ciężko. Pogoń za pewnymi rzeczami, pewne sytuacje sprawiają, że nie jestem w stanie poświęcić Wam tyle czasu ile bym chciała. Za to bardzo mocno przepraszam.
Przez jakiś czas będzie mnie tu mało, a w internecie będę przebywać tylko na instagramie i facebooku ze względu na mały dostęp do neta jaki będę miała tylko na smartphonie. ✬̴⃛꒰⁍̴ꈊ ॢ⁍̴⌯꒱ (ważne że w ogóle będę, w końcu moje uzależnienie od komputera i internetu jest takie wielkie....) Wszystko to jest spowodowane kolejną przeprowadzką. O tym napiszę wtedy gdy wszystko ogarnę :*
Jak tam Was?
xoxo
3 lutego 2014
Troche pierdoletów
Hej Koteczki ฅ(⌯͒• ɪ •⌯͒)ฅ❣
Jak niektórzy zauważyli jakiś czas temu, zaczęłam pozbywać się wszystkich wigów jakie miałam, nie wiedząc dlaczego. W końcu każdy nosiłam i uwielbiałam je. Otóż odkopałam pod stertą wigów, dredów i włosów brązowe doczepki, które miałam kiedyś. Dokupiłam potrzebne treski i ringi i pewnego razu w pracy Aga doczepiła je.Spędziłyśmy przy tym dobre 4, może 5 godzin, ale uważam, że warto było.
Chyba obalam mity, albo naprawdę jestem uodporniona na ból. Podczas spania nie czuję ich wcale, podczas czesania też nie. A może to Agnieszka ma dar do montowania włosów? ;)
Dawno nie smęciłam Wam moimi historiami i przemyśleniami. W sumie ciśnie się wiele historii na to, aby zrobiło się choć trochę lżej, jednak obawiam się, że może zostać to przeczytane przez niewłaściwe osoby... -_-'' W przypadku niektórych osób jest tak, że im mniej wiedzą tym jest lepiej.
Ostatnimi czasy mam pewne obawy co do postępów w leczeniu mojej jakże przekochanej depresji. Mam wrażenie, że leczenie wcale nie skutkuje. Wydarzenia jakie miały miejsce jakiś czas temu do dnia dzisiejszego wcale nie przychylają się do tego by było lepiej. A było już dość dobrze. Od jakiegoś czasu znów muszę to robić. Codziennie rano wstawać, zakładać maskę na twarz i iść z uśmiechem na twarzy, jakby nigdy nic się nie działo, jakby nigdy nic nie gryzło. Dziś odwiedziłam lekarza. Po raz kolejny z słabych leków przechodzimy na tak zwane ogłupiacze. Będę mało nieprzytomna, ale wesoła. ༼ꉺ✺ꉺ༽Tylko, czy to dobre rozwiązanie...
Znów zaczęły ciążyć mi wspomnienia o głupocie jaką chciałam zrobić rok temu. Znów ciążą wspomnienia , sny o tym jaka byłam głupia i dałam się tak zniszczyć....
Wiecie, ostatnio słyszę o większości znajomych, że mam się więcej uśmiechać. Zaczęłam myśleć o tym więcej i chyba doszłam do pewnych wniosków. Przez ostatni rok/półtora roku, kiedy depresja zaczęła mi naprawdę 'dawać do wiwatu' zaczęłam wkładać wyżej wspomnianą maskę coraz częściej i częściej. Już nie dlatego, by pokazywać wszem i wobec jak twardo stąpam po ziemi, ale po to by ukryć to, że tak właśnie nie jest. Chyba zwyczajnie oduczyłam się tego albo zapomniałam jak to jest.
Jak niektórzy zauważyli jakiś czas temu, zaczęłam pozbywać się wszystkich wigów jakie miałam, nie wiedząc dlaczego. W końcu każdy nosiłam i uwielbiałam je. Otóż odkopałam pod stertą wigów, dredów i włosów brązowe doczepki, które miałam kiedyś. Dokupiłam potrzebne treski i ringi i pewnego razu w pracy Aga doczepiła je.Spędziłyśmy przy tym dobre 4, może 5 godzin, ale uważam, że warto było.
Chyba obalam mity, albo naprawdę jestem uodporniona na ból. Podczas spania nie czuję ich wcale, podczas czesania też nie. A może to Agnieszka ma dar do montowania włosów? ;)
Dawno nie smęciłam Wam moimi historiami i przemyśleniami. W sumie ciśnie się wiele historii na to, aby zrobiło się choć trochę lżej, jednak obawiam się, że może zostać to przeczytane przez niewłaściwe osoby... -_-'' W przypadku niektórych osób jest tak, że im mniej wiedzą tym jest lepiej.
Ostatnimi czasy mam pewne obawy co do postępów w leczeniu mojej jakże przekochanej depresji. Mam wrażenie, że leczenie wcale nie skutkuje. Wydarzenia jakie miały miejsce jakiś czas temu do dnia dzisiejszego wcale nie przychylają się do tego by było lepiej. A było już dość dobrze. Od jakiegoś czasu znów muszę to robić. Codziennie rano wstawać, zakładać maskę na twarz i iść z uśmiechem na twarzy, jakby nigdy nic się nie działo, jakby nigdy nic nie gryzło. Dziś odwiedziłam lekarza. Po raz kolejny z słabych leków przechodzimy na tak zwane ogłupiacze. Będę mało nieprzytomna, ale wesoła. ༼ꉺ✺ꉺ༽Tylko, czy to dobre rozwiązanie...
Znów zaczęły ciążyć mi wspomnienia o głupocie jaką chciałam zrobić rok temu. Znów ciążą wspomnienia , sny o tym jaka byłam głupia i dałam się tak zniszczyć....
Wiecie, ostatnio słyszę o większości znajomych, że mam się więcej uśmiechać. Zaczęłam myśleć o tym więcej i chyba doszłam do pewnych wniosków. Przez ostatni rok/półtora roku, kiedy depresja zaczęła mi naprawdę 'dawać do wiwatu' zaczęłam wkładać wyżej wspomnianą maskę coraz częściej i częściej. Już nie dlatego, by pokazywać wszem i wobec jak twardo stąpam po ziemi, ale po to by ukryć to, że tak właśnie nie jest. Chyba zwyczajnie oduczyłam się tego albo zapomniałam jak to jest.
12 stycznia 2014
Krem CC do twarzy w którym się zakochałam od pierwszego użycia.
tak jak pisałam w poprzednim poście, na przygotowałam małe "Słowo Na Niedzielę". W dzisiejszym opiszę Wam świetny krem, którego używam od jakiegoś czasu.
L'oreal's Nude Magique CC Cream
Z serii CC Magique powstały trzy rodzaje kremu.
zielony- wersja anti-zaczerwienienie
fioletowy - wersja anti-otępienie
pomarańczowy - wersja anty-zmęczenie
pojemność - 30ml
zielony- wersja anti-zaczerwienienie
fioletowy - wersja anti-otępienie
pomarańczowy - wersja anty-zmęczenie
pojemność - 30ml
cena - od 40do70 zl/szt
Krem CC po bezpośredniej aplikacji na skórę jest koloru w zależności od koloru opakowania. Dopiero po rozcieraniu kolor zmienia się od beżu(fioletowe opakowanie) po lekką brzoskwinię (zielone opakowanie)
| z prawej strony krem zielony , po rozsmarowaniu na skórze nadała brzoskwiniowy kolor z lewej fioletowy krem nadał kolor beżowy. |
Nie mam pojęcia, czy w Polskich sklepach produkt jest już dostępny. W Rossmannie nie widziałam go. Na ebayu ceny wahają się od 13$ do 23$ + wysyłka, co nie zmienia faktu, że jest wspaniały i warty polecenia.
| tutaj zdjęcie bez wszelkich photoshopów abyście zobaczyli ja wygląda moja skóra po nałożeniu kremu. |
Stwierdziłam, że czas zmienić layout. Bałwana nie ma, śniegu nie ma i już po świętach i Sylwestrze. Dziś naszła mnie wena i tadam. Stało się.
Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga? Co sądzicie o kremach CC, o których napisałam? Może ktoś z Was ich już używał? :)
xoxo
9 grudnia 2013
Nowy, świąteczny wygląd bloga
HEJ KOCHANI~
Jak tam u Was? Trzy dni temu był 6 grudnia - Mikołajki, i oznaka dla mnie, że zima zaczęła się naprawdę, a do Wigilii już naprawdę mało czasu. Trzeba więc zacząć kompletować prezenty dla wszystkich, których chce się obdarować.
Świąteczny klimat udziela się już wszystkim. W domach lepią pierogi, aby były już gotowe na Wigilie, witryny sklepów ozdobione są girlandami i światełkami. U nas w salonie stoi piękna wielka choinka. Szaleństwo świąteczne zaczęło się już na dobre. Ludzie życzą sobie wesołych świąt. Naprawdę polubiłam ten klimat, wszystko fajnie, więc moje pytanie brzmi: GDZIE JEST ŚNIEG? Przerażające jest to, że prognozy pogody długoterminowej mówią o tym, że temperatura będzie dodatnia, a 24 grudnia bezśnieżne -1.
W sobotę wróciłam do pracy po długim zwolnieniu. Bardzo się z tego cieszę. Brakowało mi kontaktu z ludźmi i z koleżankami z salonu. W salonie pracuje nowa dziewczyna - Ania, z którą chodziłam do klasy w gimnazjum.
Wolną niedzielę spędziłam w łóżku, objadając się mandarynkami (które w grudniu zawsze są takie przepyszne) i pracowaniem nad nowym wyglądem bloga.
Jak tam u Was? Trzy dni temu był 6 grudnia - Mikołajki, i oznaka dla mnie, że zima zaczęła się naprawdę, a do Wigilii już naprawdę mało czasu. Trzeba więc zacząć kompletować prezenty dla wszystkich, których chce się obdarować.
Świąteczny klimat udziela się już wszystkim. W domach lepią pierogi, aby były już gotowe na Wigilie, witryny sklepów ozdobione są girlandami i światełkami. U nas w salonie stoi piękna wielka choinka. Szaleństwo świąteczne zaczęło się już na dobre. Ludzie życzą sobie wesołych świąt. Naprawdę polubiłam ten klimat, wszystko fajnie, więc moje pytanie brzmi: GDZIE JEST ŚNIEG? Przerażające jest to, że prognozy pogody długoterminowej mówią o tym, że temperatura będzie dodatnia, a 24 grudnia bezśnieżne -1.
W sobotę wróciłam do pracy po długim zwolnieniu. Bardzo się z tego cieszę. Brakowało mi kontaktu z ludźmi i z koleżankami z salonu. W salonie pracuje nowa dziewczyna - Ania, z którą chodziłam do klasy w gimnazjum.
Wolną niedzielę spędziłam w łóżku, objadając się mandarynkami (które w grudniu zawsze są takie przepyszne) i pracowaniem nad nowym wyglądem bloga.
Jak Wam się podoba?
9 listopada 2013
Piękna Tsubasa Masuwaka na layoucie
Hej Kochani.(。ˇ ⊖ˇ)♡
To dziś druga notka, wiem, ale tak strasznie dziś nie wiem co ze sobą zrobić... Pewne sytuacje, które spowodowane są moją długą nieobecnością w pracy i chorobą sprawiły, że depresja daje o sobie znać niemiłosiernie. Nie wiem gdzie się podziać, cały czas chce mi się płakać, szczególnie kiedy myślę o sprawach związanych ze stażem. Nawet jakoś specjalnie nie chce mi się gadać z ludźmi, nie mówiąc już o przebywaniu z nimi. Naprawdę nikomu tego nie życzę. ( ̄(エ) ̄)ゞ
Aby się czymś zająć i przestać myśleć tak dużo o tych wkurzających i dołujących mnie sprawach postanowiłam trochę zmienić szablon na blogu. Szczerze powiem Wam, że dość długo się nad nim męczyłam. Musiałam każdą postać wyciąć osobno i bardzo dokładnie. Zastanawiałam się nad czarno-szarą kolorystyką, jednakże stwierdziłam, że błękit i róż są bardziej sprzyjającymi kolorami. Szczególnie na tę porę roku i szarugę za oknem.
Jak Wam się podoba?
Od kilku dni zdaje sobie sprawę, że to już listopad i niedługo zima i święta. Nigdy nie lubiłam świąt, jednak od tamtego roku zmieniło to się. Nie wiem czy ma na to wpływ to, że jestem już starsza czy co innego... (´▽`ʃƪ)♡ Mam ochotę na spacer z kimś po nieodśnieżonych uliczkach, kiedy to śnieg sypie grubymi płatkami.
Jeszcze większą radość będzie mi to sprawiało, kiedy moje marzenie się spełni z początkiem grudnia i będę mogła zacząć wszystko od nowa i tak często widzieć Momo~ Tak strasznie tęsknię 。:゚(。ノω\。)゚・。
Na koniec chciałabym podzielić się z Wami moją ostatnią manią. (dosłownie) (´▽`ʃƪ)♡
Co myślicie na temat tego kawałka, stylizacji TaeYanga i jego comeback'u?
Ja uważam, że nie mogło być lepiej. Wszystko jest perfekcyjne. Od piosenki, poprzez wygląd Tae, aż po układ taneczny do teledysku - wspaniałe. Ostatnio naprawdę bardzo długo zastanawiałam się kiedy w końcu mój osiołek nagra coś samodzielnie...
Po dość długim czasie od ostatniego solo albumu minęły 3 lata i proszę. Mogę usłyszeć RINGA LINGA i jarać się. A co~ (♥ω♥ ) ~♪
Jak tam u Was? Co ciekawego się dzieje? Opowiadajcie proszę.
To dziś druga notka, wiem, ale tak strasznie dziś nie wiem co ze sobą zrobić... Pewne sytuacje, które spowodowane są moją długą nieobecnością w pracy i chorobą sprawiły, że depresja daje o sobie znać niemiłosiernie. Nie wiem gdzie się podziać, cały czas chce mi się płakać, szczególnie kiedy myślę o sprawach związanych ze stażem. Nawet jakoś specjalnie nie chce mi się gadać z ludźmi, nie mówiąc już o przebywaniu z nimi. Naprawdę nikomu tego nie życzę. ( ̄(エ) ̄)ゞ
Aby się czymś zająć i przestać myśleć tak dużo o tych wkurzających i dołujących mnie sprawach postanowiłam trochę zmienić szablon na blogu. Szczerze powiem Wam, że dość długo się nad nim męczyłam. Musiałam każdą postać wyciąć osobno i bardzo dokładnie. Zastanawiałam się nad czarno-szarą kolorystyką, jednakże stwierdziłam, że błękit i róż są bardziej sprzyjającymi kolorami. Szczególnie na tę porę roku i szarugę za oknem.
Jak Wam się podoba?
Od kilku dni zdaje sobie sprawę, że to już listopad i niedługo zima i święta. Nigdy nie lubiłam świąt, jednak od tamtego roku zmieniło to się. Nie wiem czy ma na to wpływ to, że jestem już starsza czy co innego... (´▽`ʃƪ)♡ Mam ochotę na spacer z kimś po nieodśnieżonych uliczkach, kiedy to śnieg sypie grubymi płatkami.
Jeszcze większą radość będzie mi to sprawiało, kiedy moje marzenie się spełni z początkiem grudnia i będę mogła zacząć wszystko od nowa i tak często widzieć Momo~ Tak strasznie tęsknię 。:゚(。ノω\。)゚・。
WYNIKI ROZDANIA - TUTAJ
Na koniec chciałabym podzielić się z Wami moją ostatnią manią. (dosłownie) (´▽`ʃƪ)♡
Co myślicie na temat tego kawałka, stylizacji TaeYanga i jego comeback'u?
![]() |
| Nazywam TaeYanga osiołkiem przez tę fryzurę. Uwielbiałam go w niej, jednakże strasznie w niektórych momentach kojarzyła mi się z czupryną osła ze "Shrek'a" |
Ja uważam, że nie mogło być lepiej. Wszystko jest perfekcyjne. Od piosenki, poprzez wygląd Tae, aż po układ taneczny do teledysku - wspaniałe. Ostatnio naprawdę bardzo długo zastanawiałam się kiedy w końcu mój osiołek nagra coś samodzielnie...
Po dość długim czasie od ostatniego solo albumu minęły 3 lata i proszę. Mogę usłyszeć RINGA LINGA i jarać się. A co~ (♥ω♥ ) ~♪
Jak tam u Was? Co ciekawego się dzieje? Opowiadajcie proszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















