czwartek, 15 maja 2014

Vol. 287

Hej kochani. 
Z uwagi na to, że poniedziałek i wtorek miałam wolny, a w niedziele skończyłam o w miarę rozsądnej godzinie prace postanowiłam pojechać do domu odwiedzić rodzinę.  Po wyjściu z busa miałam iść do babci, bo u niej wszyscy spędzali niedziele. Siedząc wygodnie w fotelu, słuchając muzyki i gapiąc się w ciągle zmieniający się widok za oknem myślałam tylko o tym, że wszystkich zobaczę. Uśmiechnęłam się do siebie myśląc o tym, że wchodząc do domu usłyszę 'o Szczecinianka przyjechała' bądź 'dyskoteka przyszła', lecz po chwili zdałam sobie sprawę z tego, to się nie stanie, bo nie będzie w domu dziadka. To wszystko, cały ten czas od jego śmierci tak szybko minął. Byłam zaganiana, zmianą pracy, przeprowadzką, nawet nie odczułam tego, że On odszedł.


Będąc w Pyrzycach w końcu mogłam utulać moją malutką Mei Li.Uwielbiam przyjeżdżać do domu i patrzeć jak cieszy się z tego, że mnie widzi. Skacze, prosi się by wziąć ją na ręce, a później nie odstępuje przez jakiś czas na krok. Resztę niedzieli spędziłam na rozmowach z Tomkiem i oczekiwaniu na mamę, której się nie doczekałam, bo wróciła z pracy nad ranem. xD Poniedziałek cały spędzony z mamusią i Tomkiem. A wieczór jeszcze milej w towarzystwie znajomego.

Jak mi się pomieszkuje w Szczecinie? Nie narzekam. Naprawdę. Przestałam już myśleć o wyjeździe do Poznania, żeby tam zamieszkać i znaleźć pracę. Tutaj mam znajomych, z którymi spędzam czas. Cały czas poznaję miłe persony. Jest tu ktoś kto w pewnym sensie staje się dla mnie ważny. Mam fajną pracę, do której chodzę z przyjemnością, a kiedy myślę, że będę już w restauracji spotkam koleżanki i kolegów z którymi pracuję buzia sama cieszy mi się na myśl o głupotach jakie tam wygadujemy i  żartujemy.
Nie wiem czy to wszystko co się aktualnie dzieje - kompletny spokój, wszystko się normuje - ma wpływ, ale... jestem w trakcie zakończenia leczenia psychiatrycznego. Uważam, że jest to dla mnie naprawdę wielki sukces. Kilkanaście miesięcy na lekach sprawiło, że moje bebechy nie są w dobrym stanie i odczuwam to za każdym razem kiedy zjem coś cięższego, bądź wypiję trochę więcej na imprezie.
Co do imprez... Ostatnio z Karolą byłam na koncercie "Forever Ends Today". Weszłyśmy do klubu, akurat grał jakiś młody zespół z okolic Szczecina. Stwierdziłam, że przy takiej muzyce nie dam rady siedzieć na trzeźwo. Zajęłyśmy się rozmową i wspominkami, a muzyka jakoś przestała przeszkadzać. Kiedy nadszedł czas na FET stanęłyśmy bliżej... wsłuchiwałam się w ich muzykę i... zakochałam się w nich.
Teraz z niecierpliwością czekam na Juwenalia i kilka koncertów oraz czerwca, ponieważ wtedy może odwiedzi mnie Fatum♡.

Jak tam u Was?
xoxo

4 komentarze:

  1. Odwiedzę Cię, babe <3 swoją drogą w czerwcu robię też imprezę u mnie na wsi, wysyłam Ci zapro na fejsie, jeśli miałabyś ochotę i możliwość. Ale tak czy tak zobaczymy się niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju ale on ślicznusi...nie wiem co się dzieję, ale mój zaczął tracić włosy ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati, to ONA ;p
      no bedzie tracil, bo wywala ten pierwszy wlos puchowy jaki ma i zmienia na letni i mocniejszy. ja Mei Li obcielam i ona teraz czuje sie o wiele lepiej ;)

      Usuń

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.