sobota, 16 kwietnia 2016

Descendants of the Sun 태양의 후예

music:  Descendants of the Sun - OST


Idąc dalej w temacie dram, skończyłam właśnie popularną w krajach Azjatyckich dramę o nazwie "Descendants of the Sun". Bardzo szybko spodobała się widzą i już trzeci odcinek pobił wszystkie rekordy oglądalności na kanale KBS. Po tym sukcesie już każdy następny odcinek miał coraz więcej oglądalności.
Od razu zdradzę Wam, bo to naprawdę wspaniała wiadomość, że mimo iż, że cały czas leciała jeszcze w telewizji i seria nie była ukończona, zrobiła się tak bardzo popularna, że 27 krajów wykupiło prawa do niej. Na tej liście jest również POLSKA, co oznacza, że niedługo będziecie mogli oglądać "Descendants of sun" na jednym z polskich kanałów. Jeszcze niestety nie wiadomo, która stacja wykupiła do niej prawa. Będzie to 4 drama, która emitowana jest w polskiej telewizji. (wcześniej był "Iris", "Chuno" i "Empress Ki")

Tytuł oryginalny: 태양의 후예   
Tytuł (latynizacja): Taeyangui Huye   
Tytuł alternatywny: The Descendants of the Sun / Descended from the Sun     Tytuł polski: Potomkowie słońca   
Gatunek: melodramat, romans, katastroficzny, medycyna   
Liczba odcinków: 16
Nadawca: KBS
Scenariusz: Kim Eun Sook, Kim Won Suk
Reżyseria: Lee Eung Bok, Baek Sang Hoon (백상훈)

Drama opowiada o żołnierzach ONZ wysłanych na Urk, które objęte jest wojną. Należący do nich kapitan Yoo Shi Jin (Song Joong Ki), poznaje tam panią doktor Kang Mo Yeon (Song Hye Kyo), wolontariuszkę organizacji “Lekarze Bez Granic”. Oboje pracują na terenach objętych chorobami i zniszczeniami. 
  Seria zaczyna się jakąś bójką, a później trafieniem do szpitala. Tam Yoo Shi Jin poznaje Kang Mo Yeon i od razu się w niej zakochuje. Zaczynają się spotykać, jednak zawód jaki wykonuje Shi Jin strasznie im w tym przeszkadza. Rozstają się. Oboje są wysłani na wyspę Urk, gdzie toczy się wojna. Ich drogi ponownie się schodzą.
 Jest też druga para bohaterów, którzy darzą siebie uczuciem - Seo Dae Yeong (Jin Goo) i Yoon Myung Joo (Kim Ji Won). To taka miłość zakazana. Myung Joo jest córką generała Yoon Gil Joon, który ze względu na niebezpieczny zawód Sae Yoonga sprzeciwia się ich związkowi.
Chcecie wierzyć lub nie, ale to naprawdę najlepsza drama jaką kiedykolwiek obejrzałam. (a obejrzałam ich naprawdę wiele) Główne postacie bardzo barwne i porywające, ciekawe. Szczerze powiedziawszy, kiedy pierwszy raz spotkałam się z tą dramą (to było gdzieś na początku jej emisji, kiedy był udostępniony dopiero chyba 3 odcinek) nie wiedziałam czy w ogóle ją obejrzę. Nie lubię filmów medycznych i wojennych, więc od razu stwierdziłam, że to będzie strasznie męcząca dramka, dużo strzelanek i nie porwie mnie (tak jak "Iris" mnie nie porwał, ale cały czas czekałam, kiedy w końcu pojawi się T.O.P z Big Bang) Skończyłam oglądać dramę, która ostatnio Wam opisałam i czułam pewien niedosyt. Stwierdziłam, że ta produkcja musi mieć w sobie coś nadzwyczajnego skoro jest tak bardzo popularna, ma taką oglądalność i przede wszystkim już tylu krajom została sprzedana. Długo się nie zastanawiając włączyłam pierwszy odcinek...
 Nie minęło 5 minut, a ja już wiedziałam, że to jest drama stworzona dla mnie. Zakochałam się w niej. Z humorem, przystojnym oppą i tak cholernie piękną oprawą muzyczną, że naprawdę nie mogę przestać zapętlać kilku kawałków. Zachwyciły mnie piękne widoki w niektórych odcinkach.Co prawda, to prawda. W niektórych momentach była irytująca pod względem faktów i chyba reżyserskiego niedogadania. Jak dobrze zrozumiałam - jedna z trzecioplanowych bohaterek chodziła w ciąży od pierwszego do jednego z ostatnich odcinków, czyli o wiele więcej jak  miesięcy (słonica normalnie). Buła też naprawdę wkurzająca postać drugoplanowa, którą grał Onew z SHINee. Naprawdę, nie przypominam sobie drugiej tak irytującej osoby w dramie jakie ostatnio obejrzałam jak i nie spodziewałam się, że dadzą mu rolę ciamajdy.
Bardzo zdziwiło mnie to, że PO RAZ PIERWSZY spotkałam się z tak śmiałymi scenami pocałunków w dramie. Jak wiadomo zazwyczaj w dramach sceny pocałunków czy miłości są bardzo słabe, bohaterowie długo się do tego czają i dają sobie ewentualnego buziaka. Na tym jest koniec. Nie w "Descendants of the Sun".
Końcówka dramy po prostu zwaliła mnie z nóg. Tylu łez dawno nie wylałam przy oglądaniu jakiejś serii.
(i w tym momencie mogłabym opisać Wam moje dokładne wrażenie podczas oglądania 2ostatnich odcinków, ale to będzie kompletny spoiler z mojej strony, więc musicie mi wybaczyć)

A Wy oglądacie, bądź obejrzeliście już tą serię? Kto z Was czeka na premierę w Polskiej telewizji?

18 komentarzy:

  1. Hymm nie słyszałam o tym ale z chęcią pooglądałabym cos takiego nietypowego :D

    Wpadniesz, pomożesz -poklikasz to co ci sie podoba? :)
    http://allegiant997.blogspot.com/2016/04/wishlist-banggood.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej dramy! Chyba zamiast oglądać na internecie, poczekam na odcinki w tv. Nie wiesz może, kiedy dokładnie ta drama pojawi się w polskiej telewizji?
    Ps.Ten aktor grający głównego bohatera jest taki przystojny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilka, nie mam pojecia kiedy ma być emitowany serial. Nie ma nawet informacji na jakim kanale będzie. Możliwe,że będziesz musiała poczekać długo na to. Zależy czy będą puszczać jeden za drugim odcinki czy tylko jeden w tygodniu. A zaraz są wakacje i serii nie przerwą w środku.
      To prawda. Jest bardzo przystojny.

      Usuń
  3. Ja się przykładam powoli do sięgnięcia po to, ale nigdy nie oglądałam dram i jakoś nie za bardzo mnie ciągnie... Tak po prostu nigdy nie zamierzałam ich oglądać i teraz trudno mi się przekonać. Ale że OST do tego śpiewa Chen... No jakoś tak... Chcę trochę to obejrzeć, choć fabuła mnie nie porywa >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że to jest drama, od której warto zacząć oglądanie, ale jak już się wkręcisz będzie ciężko ze znalezieniem czegoś równie dobrego. Mnie do dram też nie ciągnęło, aż w końcu kiedyś obejrzałam "Devil Beside You' i pochłonęło mnie to. Tak jak amerykańskie seriale.

      Usuń
  4. Poprzednią dramę, którą polecałaś na blogu pochłonęłam w kilka dni, a ten tytuł kojarzę z reklam, które co jakieś 20 minut przerywały mi oglądanie i to one mnie mocno zniechęcają do tego tytułu. Na bank TVP1 lub 2 wykupiło prawa, chociaż oni głównie ostatnio lubują się w tureckich serialach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty? :) bardzo się cieszę.
      Reklamy z DotS serio często się pojawiąły, ale to przez to, że tak bardzo popularna jest ta drama. I nie dziwię się, bo jest naprawdę genialna. Właśnie się zastanawiam. TVP1 i TVP2 właśnie w tureckich i historycznych siedzą (tam też leciała "Cesarzowa Kii") Z Kolei "Iris" i "Chuno" pojawił się na kanale TELE5 także to nie jest tak do końca powiedziane, że TVP się zajmie transmisją.

      Usuń
    2. Myślę, że już coś takiego byłoby dużo bardziej znośne, niż seriale tureckie czy produkcji wenezuelsko - brazylijsko - argentyńsko - kolumbijskiej ;P Ostatnio obejrzałam jeden odcinek, przy okazji pobytu w Polsce.... i witki mi opadły. Na prawdę ktoś to ogląda regularnie?
      A tu, po Twoim opisie wnioskuję, że ciekawa fabuła i przyjemnie może się oglądać. tym bardziej, że seriale japońskie / koreańskie / chińskie / wietnamskie mają to do siebie (co i filmy!), że potrafią budować napięcie i bez zbędnych efektów specjalnych, strzelanin i tryskającej krwi w sieczce piłą mechaniczną, skupiają się na uczuciach i emocjach bohaterów :) łyknę sobie pierwszy odcinek z ciekawości, tak w przerwie - czekając na Ragnara... ;)

      Usuń
    3. Sprawdzałam czy w najbliższym czasie jakiś serial będzie się kończył i pewnie dopiero na wakacje będą mieli wolne "miejsca" na coś nowego, bo teraz znowu dali dwa nowe tureckie - kontynuację Wspaniałego Stulecia i serial na podstawie książki, który wtrafił w bardzo modną tematykę. Tele5 albo TV4 w sumie też bym się spodziewała.
      Oglądając te tureckie seriale stwierdziłam, że to mściwy naród, bo w każdym serialu się tłuką albo zabijają. Prawdę mówiąc od tego co proponują na TVP1 czy 2 wolę czasem na rosyjskie kanały przełączyć, bo tam filmy potrafią być ambitniejsze niż to.

      Usuń
  5. Juz obejrzałas? Ja sie na nia szykuje, ale czekam na napisy do wszystkich odcinkow. Po Twojej recenzji jeszcze bardziej chce to obejrzec. A pozniej chce zobaczyc to w TV. :)
    Czekam na kolejne recenzje ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na viki.com są wszystkie odcinki już przetłumaczone :) Ja z chęcią też bym oglądała w TV, ale niestety muszę się obejść smakiem.
      dziękuję

      Usuń
  6. Bardzo mi zaciekawiaś! Siedzę, słucham soundtrack :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę przestać jej słuchać. :) A Tobie jak się podoba ?

      Usuń
    2. Dodałam do ulubionych :) Mąż też powiedział, że super :)

      Usuń
  7. Uwielbiam tą dramę. Jest naprawdę genialna. Nie wiem kto pracował nad nią dokładnie i ile czasu, ale stworzyli arcydzieło. OST przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przymierzamy sie do tej dramy, ponieważ jej reklama bombarduje nas co chwile gdy oglądamy na viki.com dramę "One More Time Happy Ending" :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze twój opis mi się nie spodobał. Jest wiele błędów, więc nie wiem jak oglądałaś DOTS. Przeczytałam z ciekawości, bo jakiś czas temu skończyłam oglądać i chciałam się przekonać jak o niej piszą.
    *Na początku piszesz, że SiJin poznał Dr Kang w Urk, a zaraz potem,że w szpitalu.
    *I określenie "jakąś bójką" też nie jest dobre. Jest to dość ważna scena, która prowadzi nas do ich poznania.
    *Okropny błąd moim zdaniem to to, że napisałaś, że generał nie zgodził się na związek Seo i Yun dlatego, że Seo ma niebezpieczną pracę. Doprawdy? Pragnę ci przypomnieć, że Yun również ma niebezpieczną pracę, bo uwaga. Jest w wojsku. A nie zgadzał się przez to, iż nie chciał mieć w rodzinie sierżanta, tylko kogoś o wyższym stopniu i dlatego chciał, żeby SiJin został jego zięciem.
    *Nie będę już nawet mówić o tym, że SiJin nie jest żołnierzem ONZ
    *Co do scen pocałunku. Polecam inne dramy z Jung Ki, bo szczerze to zawsze tak całuje.

    Moim zdanie ludzie, którzy obejrzą DOTS po twoim, cóż opisie totalnie nie zrozumieją lub też mogą się zniechęcić. Mogą również pomyśleć, że trafili na złe tłumaczenie. Sama polecam drama-queen, bo zawsze tam dobrze tłumaczą, ewentualnie dla osób, które znają angielski to po prostu obejrzeć z tymi napisami.

    Zdaję sobie sprawę, że to co napisałam zapewne zostanie usunięte, ale nie mogłam zostawić tego nieładu bez komentarza.

    OdpowiedzUsuń

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.