niedziela, 25 września 2016

Serum powiększające usta od Eveline Cosmetics

🎵music: Onlap - Out on my Way
Airbourne - Woman like that

       Witajcie Najlepsi Czytelnicy. 💝💐
Korzystając z tego, że jesteśmy już po przeprowadzce, ogarnęliśmy wszystko, a Miś jest w pracy delektuję się chwilą przyjemności przy zielonym koktajlu ze szpinaku, pomarańczy, kiwi i młodego jęczmienia.
Już kiedyś pisałam, że półki sklepowe w holenderskich sklepach z kosmetykami w porównaniu do tych polskich to naprawdę istna katastrofa. W sklepach takich jak OP=OP i Kruidvat (to takie coś jak Rossmann) nie znajdziemy tyle gablotek z kosmetykami jak w Rossmann. Przede wszystkim nie zawsze znajdziemy takie same produkty jak w Polsce, dlatego w niektóre rzeczy zaopatruję się właśnie w Polsce podczas urlopów.
Będąc we wrześniu w Polsce zaopatrzyłam się w kilka fajnych kosmetyków, których opinią chciałabym się z Wami podzielić.
 Jest wiele kobiet, które marzą o większych ustach. Niektóre sięgają po różne azjatyckie gadżety, drugie, te bardziej odważne idą na zabiegi. Ja znalazłam (tak całkiem przypadkiem) w Rossmannie błyszczyk do ust. 👄💄💄

🔥SERUM POWIĘKSZAJĄCE USTA od Eveline Cosmetics  🔥
Jak zapewnia nas producent usta już po 5 minutach staną się
➺ większe i bardziej pełniejsze
➺ nawilżone i jędrne
➺ kontur ust wyraźniejszy
Na podstawie badań konsumenckich producent zapewnia, że po 3 aplikacjach magicznego serum nasze usta
➺ stają się pełniejsze
➺ odzyskują wyraźny kontur
➺ są perfekcyjnie gładkie

Po 2 tygodniowym stosowaniu dodatkowo
➺ wygładzone są zmarszczki wkoło ust,
➺ zregenerowana skóra
➺ skóra odporna jest na działanie czynników wysuszających

 💋Co sądzę o tym serum?💋
Szczerze powiedziawszy chwilę zastanawiałam się czy je kupić, bo przecież jak zwykła pomadka może powiększyć usta, ale później stwierdziłam, że kolor jest całkiem sensowny i taki w moim stylu, więc nawet jeśli nie będzie nic powiększał, to chociaż będzie fajnie wyglądał.
Już po pierwszym użyciu spodobał mi się kolor. Lekko różowy, bardzo delikatny, w sam raz do makijażu dziennego.Serum powoduje lekkie mrowienie, pieczenie ust. Wtedy wiadomo, że produkt działa,  kwas hialuronowy wnika wgłąb skóry.
Nie mogłam wyjść z podziwu, kiedy po kilku chwilach moje usta stały się trochę pełniejsze. Nie oczekujmy tutaj nie wiadomo czego tak jak jest to widoczne na opakowaniu. Aż w takie powiększenia ust bez ingerencji lekarza nie wierzę.
Po zastosowaniu go kilka razy w ciągu dnia moje usta stały się faktycznie bardziej jędrne i nawilżone.
Jeśli chodzi o kolor, serum występuje tylko w jednym kolorze, jednak kiedy produkt wchłonie się możemy pomalować usta swoim ulubionym błyszczykiem bądź pomadką.
Krótko i zwięźle. Według mojej opinii produkt działa i polecam go w 100%. Nawet jeśli nie za dużo powiększa usta, uważam, że warto kupić go ze względu na stopień nawilżenia ust. Pogoda się zmienia i lada dzień znów na termometry wskoczą temperatury bliskie 0℃, więc będziemy musiały trochę bardziej zadbać o swoją skórę, a uważam, że ten produkt doskonale się do tego nadaje.
Cena to około 15 złotych.

A czy Wy używałyście tego typu kosmetyków? Macie jakieś swoje typy?

sobota, 17 września 2016

karmelkowa przyjemność - żel do mycia ciała

music: 30 second to Mars - Stranger In A Strange Land
Tae Yang - Wedding Dress

Witajcie,
Moi Drodzy Czytelnicy! 😻😻😻

Jeszcze mieszkając w Polsce bardzo doceniałam magię kosmetyków firmy "BeBeauty", które można zakupić w Biedronce. Zawsze najbardziej zachwycona byłam delikatnym peelingiem do twarzy, który służył mi jako żel do demakijażu. Ostatnio miałam okazję użyć żelu pod prysznic BeBeauty. Historia była dość śmieszna, bo wykąpałam się i popędziłam na busa. Siedząc wygodnie w siedzeniu zaczęłam czuć intensywny słodki zapach. Pomyślałam, że to jakieś cudo w odświeżaczu powietrza jakie posiadał w aucie kierowca, jednak ten zaprzeczył. Słodki zapach unosił się dość długo, aż w końcu zdałam sobie sprawę, że to ja tak pachnę.
Nie zastanawiając się długo, kiedy tylko przyjechałam do rodzinnej miejscowości powędrowałam do Biedronki, aby zakupić owe cudo.
 Z tego co mi wiadomo, co jakiś czas Biedronka wypuszcza serię kosmetyków, które otulają nas wspaniałymi zapachami. Kiedyś takie żele pojawiły się w wersji czekolada, malina z wanilią, ciasto cytrynowe, a tym razem karmel, lody pistacjowe, malina z wanilią. Malina wydawała mi się taka zwyczajna, pistacja słodko przyjemna, jednak trochę za mdła, a karmel... no zakochałam się w nim. Idealny zapach dla mnie. 


Żel pod prysznic BeBeauty Creme
Carmel Fudge

🍬 pojemność 750ml za jedyne 7,99zł
🍬 słodki, intensywny zapach, pozostający na bardzo długo na skórze.
🍬 głęboko oczyszczający
🍬 nawilżający skórę
🍬 bardzo wydajny
🌟 dla mnie bardzo ważne jest to, że mimo swojego smacznego zapachu karmelków nie uczula.
A Wy? Skusilibyście się na tego typu żel pod prysznic?
Spotkaliście się już kiedyś tego typu smakowitymi i słodkimi kosmetykami do mycia?
Może polecicie coś? 

Pozdrawiam
*promocja na te żele trwa do 18 września, więc zainteresowani może znajdą je w sklepach.

wtorek, 13 września 2016

i.Fairy PonPon Green lenses

music: Muse - Mercy 
Muse - Defector


Hej Kochani. 💞 💝

Ostatnie kilka dni spędzam w Polsce podczas mojego nagłego urlopu, o którym pisałam na facebooku bloga. Szczerze Wam powiem, że bardzo miło mi tu jest przebywać, ale chyba chcę już do domu...
Korzystając z tego, że dziś mam trochę luźniejszy dzień oraz z tego, że w końcu mogę używać soczewek, które ostatnim razem zostawiłam u mamy postanowiłam, że napiszę Wam o nich trochę.

Chcę przestawić Wam kolejne wspaniałe soczewki, które dostałam od OhMyKitty. Tym razem są to Pon Pon Green od i.Fairy. Miałam wtedy na celu wybranie dwóch par soczewek, które mi się najbardziej spodobają i będę mogła w nich bez problemu codziennie chodzić do pracy. Jak sami pisaliście mi, szkiełka o których pisałam były dość naturalne... a te? 👄



Producent: I.Fairy
DIA : 16.2mm
BC : 8.6mm
Grubość : 0.04mm
Uwodnienie : 55%
Żywotność : 1 rok
Tryb : dzienny

 🌸WYGLĄD:
Jak już powyżej pisałam... Wybierając soczewki, zależało mi na tym, abym mogła chodzić w nich na codzień. Liczyłam na to, że wybiorę soczewki, które będą w miarę naturalnie wyglądały na moich błękitnych oczach, ale także będą tworzyły choć w małym stopniu efekt dollfie i powiększą tęczówkę i optycznie oko. Liczył się także kolor. Zamarzyłam znów o zielonych soczewkach i nie zastanawiając się długo w zakładce "green" znalazłam te cudeńka. PonPon Green (z jakiegoś powodu nazwą kojarzące mi się z Kyary) Okazały się strzałem w dziesiątkę. Delikatne, duże i kolorowe. Niesamowicie zgrywające się z moim kolorem oka, co daje im tylko lekką poświatę zieleni w jasnym oświetleniu, i zieloną w ciemniejszym.

🌸WYGODA:
 Zarówno jak poprzednie soczewki od i.Fairy, te okazały się nie tylko pod względem kolorystycznym wyśmienite, ale także pod względem noszenia. Z uwagi na ich kolor noszę je najczęśniej, iż w mojej pracy, jak i w domu nie wszyscy przepadają za tym, że lubię efekt dużych nienaturalnych oczu. Wiąże się to z tym, że mogłam przez dłuższy czas noszenia tego modelu przetestować go w różnych warunkach pogodowych jak i w miejscach z różną wilgotnością powietrza.
Soczewki spisywały się zarówno w słońcu jak i pochmurnych dniach i tak samo wygodnie mi się nosiło. Lekko tracą tylko w klimatyzowanych busach w jakich czasem muszę jeździć wracając z Holandii do Polski i odwrotnie. Wtedy oczy lekko pieką, ale wystarczy je lekko skropić wodą do soczewek czy sztucznymi łzami i znów działają jak powinny w mgnieniu oka.
Tak samo jest z tym, kiedy czasem się przechodzi cały dzień i całą noc w jednej parze soczewek dziennych, a oczy później nieziemsko pieką tak,że nie można założyć ich później ponownie. W przypadku PonPon Green nie spotkałam się z tym problemem. Wystarczy, że włożyłąm je na chwilę do pojemniczka, umyłam twarz, zakropiłam oczy i mogłam je znów założyć, bez problemu i obawy o to, że oczy będą łzawić i piec.

🌸Ocena ogólna:
5/5 🌟🌟🌟🌟🌟

niedziela, 4 września 2016

i.Fairy Dolly+ Grey circle lenses

🎼 muzyka : Ukeje - Film
Męskie Granie Orkiestra - Wataha
Męskie Granie Orkiestra - Elektryczny

🌸Cześć Kochani.🌸
Po pierwsze, zmieniłam wygląd, jak Wam się podoba? Chciałam uzyskać taki trochę Woodstockowy wygląd. Udało się? 
Już dość spory czas temu pisałam o tym, że dostałam prezent od mojego ulubionego sklepu z soczewkami OhMyKitty.
Pisałam już nie raz o różnych soczewkach, które były bardziej i o tych mniej wygodnych, kolorowych i nie. Dziś chciałabym przedstawić Wam soczewki marki I.Fairy - Dolly + Gray. Kolejne szare, tak, tak. Jednak uwierzcie, na moich błękitnych oczach szare i pochodne niebieskiego wyglądają najlepiej.



Producent: I.Fairy
DIA : 16.2mm
BC : 8.6mm
Grubość : 0.04mm
Uwodnienie : 55%
Żywotność : 1 rok
Tryb : dzienny


🌸WYGODA:
Kiedyś już pisałam o soczewkach z i.Fairy i wspominałam, że są strasznie wygodne. W przypadku Dolly+ nic się nie zmienia. Jestem z nich bardzo zadowolona. Noszę je od jakiegoś czasu i cały czas niej mogę wyjść z podziwu jak bardzo są nieodczuwalne na oku. Pracuję w klimatyzowanym pomieszczeniu, gdzie normalnie dość ciężko znieść jest suchość oka przy noszeniu soczewek kontaktowych, jednak te nic a nic mi nie przeszkadzają.
Soczewki są przystosowane do trybu dziennego, ale nie będę tu Was okłamywać. Spałam w nich kilka razy i ku mojemu zdziwieniu moje oczy nie ucierpiały po tym za bardzo. To jasne, były lekko, ale to naprawdę lekko piekące, jednakże kiedy soczewki ściągnęłam na moment i włożyłam do wody za moment były gotowe do założenia ponownie. 

🌸WYGLĄD:
Zmieniające kolor oczu, jak i jego wielkość. To przede wszystkim najważniejsze dwa punkty, które moje soczewki muszą spełniać kiedy je wybieram. Te w 100% spełniają moje wymogi. Zgrywają się idealnie z kolorem moich tęczówek co daje wrażenie, że moje oczy są po prostu duże i... no dla mnie piękne.
+ dostępne są w kilku kolorach : brązowym, niebieskim, szarym, czarnym, czerwonym.

🌸Ocena ogólna:
5/5 🌟🌟🌟🌟🌟

Jak Wam podobają się te soczewki? 🐝
Jeśli jesteście zainteresowani kupnem soczewek, jakichkolwiek kolorowych zapraszam na stronę OhMyKitty - SALE. Nie spotkałam się chyba wcześniej ze sklepem internetowym zajmującym się głównie sprzedażą kolorowych soczewek kontaktowych, która ciągle ma jakieś promocje. W tym miesiącu rozdają prezenty do każdego zamówienia.
Aktualnie czekam na paczkę od mamy, u której zostawiłam podczas wizyty w Polsce jedne z moich jeszcze nierecenzowanych soczewek oraz paczkę od OMK. Będzie o czym pisać.