piątek, 23 sierpnia 2013

Hairstyle, który kompletnie mnie odmienił.

Hej moje dzióbki ;)
W końcu udało się~!@#
Doprowadziłam moją paskudną czerwień do chyba ostatniego poziomu spłukania i dziś w salonie Agnieszka znalazła chwilę na to by naprawić mój wygląd. Pofarbowałyśmy moje włosy mieszanką dwóch farb, tak by pasowały do dużo wcześniej już przygotowanych przeze mnie farbowanych tresek.
W końcu czuję się dobrze we własnej skórze. Te krótkie włosy które miałam doprowadzały mnie do szału. Ni były krótkie, ni długie. Taka długość odrastająca, z której nic na dobrą sprawę fajnego się nie dało już zrobić. Coś czuję, że rudy w tym stanie rzeczy zagości u mnie na naprawdę długi czas *(*´∀`*)☆
A Wam jak się podoba?
Wczoraj naprawdę miło spędziłam wieczór. Po pracy umówiłam się z Radkiem i pojechaliśmy do niego na kawę. Porozmawialiśmy, pośmialiśmy się najedliśmy słodyczy (znów przybyje nam zbędnych kilogramów _-_ - no trudno.) Kiedy Radziu odwoził mnie do domku zadzwoniła Moja Siostra i poinformowała o pewnej radosnej dla mnie nowinie. Momentalnie zrobiło mi się słabo.
Obejrzeliśmy baję "Ralph Demolka". Nie pamiętam na którym filmie animowanym tak bardzo się śmiałam (nie licząc oczywiście Pingwinów z Madagaskaru" i "Madagaskaru") A później nie mogłam zasnąć. Co chwila się budziłam, rozmawiałam przez telefon... Dziś pewnie nadal nerwówka, do czasu aż nie dowiem się, że wszystko z moją Sisi jest ok.

。◕‿◕。
JAKIEŚ PYTANIA?

piątek, 16 sierpnia 2013

Rewal2013

HEJ~♥

W środę po pracy pojechałam z tatą spędzić wolny czwartek na ranczo w Rewalu. Bawiliśmy się nieziemsko. Kiedy przyjechaliśmy wiało nieziemsko, szybko zostawiliśmy rzeczy w domku, spiliśmy piwko i powędrowaliśmy do centrum się zabawić. Urządziliśmy mały clubbing, wpierw poszliśmy na mecz, później na drugą połowę do innej restauracji, a skończyliśmy w klubie z dyskoteką. Poznaliśmy tam naprawdę miłych ludzi. Przez większość czasu bawiliśmy się na parkiecie. ^o^ Śmieszne było to, że ludzie brali mnie i tate za małżeństwo :o , a Aleks mówił do mnie na 'pani' , bo w końcu byłam kilka lat starsza od niego. *lmao*
pisałam, że wiało okropnie? ;)
Następnego dnia, po śniadaniu i pełnym ogarnięciu siebie stwierdziliśmy, że nie będziemy wylegiwać się na plaży i idziemy na spacer do Pustkowa.

woda miała chyba z 500 stopni. naprawdę nie pamiętam żeby kiedykolwiek Bałtyk był tak ciepły.
ruiny kościoła w Trzęsaczu. Przykro patrzeć, że na przełomie kilku lat trochę ściany się zawaliło. _-_ 
przepiękny deptak w Trzęsaczu. kostka ułożona jest we wzór klawiszy fortepianu i pięciolinii z fragmentem symfonii. 
Krzyż Nadziei w Pustkowie
piękny park przy plaży połączony z deptakiem również w Pustkowie. 
W Pustkowiu zjedliśmy obiad, obejrzeliśmy końcówkę meczu piłki plażowej po czym spokojnie wróciliśmy do Rewala. Tam chwilę zabawiliśmy w mieście, pospacerowaliśmy po alei różanej i alei zakochanych, a później zeszliśmy na plażę podziwiać zachód słońca. 
Mały Książę ;)
"łamacz języka" czyli tablica z informacją 'jak powiedzieć kocham Cie w kilkunastu językach"

Pomnik Romea i Julii na alei zakochanych przy klifie.
Jak widzicie, ze śmiercią jestem na 'ty' ;) 

W międzyczasie rozmawiałam z moją kochaną Momoćką♥ Miałyśmy w planach pojechać nad morze razem i tam spędzić kilka dni lata, jednak w jej stanie nie jest to możliwe, także, przywiozłam dla niej trochę morza i dam jej kiedy przyjadę do Poznania. Już nie mogę się doczekać, aż ją zobaczę.
odrobina Bałtyku dla mojej MOMO♥

i na koniec najgłupsza zwariowana zabawka jaką widziałam.
Mam nadzieję, że notka się podobała , a tych, którzy nie byli na 15' równiku serdecznie zapraszam ;) Jest naprawdę dużo do zwiedzania ;)
A teraz chwila wytchnienia, jutro panieńskie, a za tydzień mam nadzieję Poznań.
Pozdrawiam ♥

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Nowe super patrzałki - soczewki starburst green


Hej Słoneczka ~*O*~
Z góry przepraszam, że poprzednia notka była napisana tak niezrozumiale. Chyba nie jestem gotowa pisać o moim problemie dosłownie na forum bloga i internetu, ale kiedy zbiorę siły opowiem Wam moją historię. 
Dziś humor dopisywał mi od rana. W pracy dość wesoło, po również. Kolejny dzień spędziłam u dziadków na pogawędkach z babcią. Chwilę też popracowałyśmy w ogrodzie. Nie powiem, dość przyjemnie było jednak po jakimś czasie potrzebowałam przerwy na sen.
Postanowiłam się wziąć za siebie i zrzucić parę kilo i ujędrnić ciało. Koniec ze słodyczami i jedzeniem po 19. Zaczynam pracować nad sobą, żeby dobrze wyglądać przynajmniej do końca miesiąca i aby wyglądać dobrze na ślubie. Jeśli dalej będzie tak jak teraz to nawet baskinka mi nie pomoże. XD 

No i dziś przyszły mi nowe patrzałki. Najbardziej podoba mi się wzorek jaki jest na soczewkach. Szczerze powiedziawszy mam dość przezroczystych kontaktów, a moje ostatnie strasznie zaczęły podrażniać mi oczy. Mam nadzieję, że z tymi nie będzie takiego problemu. 
Pozdrawiam Was gorąco :*

niedziela, 11 sierpnia 2013

pamiętniczku, pamiętniczku...

HEJ~(づ。◕‿‿◕。)づ
Żeby nie było tutaj zbyt kolorowo i wesoło nadszedł czas na małe narzekanie.
Jeszcze nie tak dawno pisałam o tym, jaka jestem szczęśliwa, o tym, że wszystko się układa po mojej myśli i o tym jak bardzo jest mi dobrze. Aktualnie nastąpił nagły zwrot akcji, a pewne sprawy lekko się popieprzyły. Jeśli chodzi o pracę, jest wszystko w porządku, jednak to może się dość w szybkim czasie zmienić jeśli te 'inne sprawy' pociągną za sobą resztę.
Ogólnie jestem lekko przerażona. Liczne zmiany w ostatnim czasie sprawiły, iż mam obawy, że moja choroba wróci z podwojoną siłą. Już czuję, że się co nie co zmienia. Znów zakładam maskę, czuję to, że pewne stany umysłu jakie mi przeszkadzały wracają, głowa nie przestaje boleć...
...a kiedy zostaję sama... nie chcę o tym mówić, ni myśleć...
W pewnych kwestiach mojego życia naprawdę dużo się zmienia i zapewne między innymi to stoi za moimi nastrojami.
Kiedy myślę, że już może być dobrze, przypominam sobie o tym co działo się w ostatnie trzy miesiące tamtego roku i w styczniu. Wszystko kręci się wkoło jednego, a ja tak bardzo chcę czegoś innego. Kiedy myślę, że to jest już w zasięgu mojej ręki zaczynam za dużo myśleć. Chciałabym wiedzieć na czym stoję i czy to nie są tylko głupie żarty.
Potrzebuję wolnego, pojechać gdzieś i poświęcić dzień na kontemplacje w jakimś miłym i spokojnym miejscu. Na szczęście za kilka dni zaczyna się długi weekend i wraz z tatą wybieram się do jego domku do Rewala. Odpowiednie miejsce na odpowiednie chwile. Mam nadzieję przywieść ze sobą wiele zdjęć i trochę bardziej ogarniętą mnie, aby głupie myśli wyleciały mi z głowy.

Pozdrawiam i gorąco całuję ♥♥♥(*^3^)/~☆

niedziela, 4 sierpnia 2013

WOODSTOCK FESTIWAL 2013

WITAJCIE KOCHANI~!
Powróciłam cała i szczęśliwa z najpiękniejszego festiwalu na świecie - WOODSTOCKu.
Przyjechałam tam wraz z Zero i Kopciem w środę. Z racji iż byłam na czas festiwalu zameldowana w obozie Stargardu Szczecińskiego wyszedł po mnie Sylwek i Łukasz. Znaleźliśmy się na drodze, gdzie przycupłam z Zero i Kopciem na piwko pośpiewać z Amelką i jej przyjacielem.Idąc dalej na pasażu spotkałam mnóstwo ludzi, w tym moją kochaną Zielonowłosą Patrycje. ;)

od lewej - Sylwek, mua, Kadam, Patka
nie komentuje naszych min. nie pamiętam z czego było 'ha'
mua i jakiś koleś, którego nie znam, ale chciał zdjęcie. ^^ 
z Laurą ;)
Siedzieliśmy jeszcze jakiś czas na pasażu i poszliśmy do namiotu. Następnego dnia spotkałam się z Maciejem "Wojtusiem", którego poznałam dwa lata temu na Woodstocku. ^^ 
spójrzcie tylko, jacy my do siebie podobni jesteśmy ^^
Z Mefisto i Laurą
Chcieliśmy później iść po Zero, ale okazało się, że jako pierwszego właśnie jego tegoroczny Woodstock przerósł. Zero popłynął i pojechał do domku. Wróciliśmy do naszego obozu, a tam zaczęło się... IMPREZA, piwo za piwem... Wszystko na dróżce w cieniu także źle nie było. Przyszedł mnie odwiedzić mój były mąż. 
*cmok*
a stosunkowo blisko mnie byli rozbicie Shizuka i Prince. 
kiedy szliśmy na koncert Kamila Bednarka spotkaliśmy Fatum~
A później Kopcia do obozu na otwarcie Woodstocku i koncert Bednarka. Ja pierdole. Słucham jego kawałów, ale nie pomyślałabym, że może zrobić taki ogień. Wybawiłam się niesamowicie i jeszcze nie raz pewnie wybiorę się na jego koncert. A wieczorem wraz z Łukaszem wbiliśmy fazę, że mamy urodziny i chodziliśmy po polu i świętowaliśmy z naprawdę dziwnymi ludźmi. Począwszy od chłopaka, który uważał, że jego dziewczyna jest głupia, bo poszła na koncert Happysad i zostawiła go, bo on nie chciał iść (WTF?) po ludzi ze smacznym spirytem. 
Następnego dnia balowałam większość czasu balowałam z ludźmi, których poznałam tego samego dnia. Aż jakoś koło 16-17 padłam z wycieńczenia. :O Co do koncertów - Anthrax dał popis nie z tej ziemi.


Co prawda to prawda, wróciłam dzień wcześniej iż naprawdę źle się czułam. Moje nieumiarkowanie w piciu i paleniu spowodowało, że w sobotę rano podczas spaceru mało brakowało, a bym zemdlała. Zadzwoniłam po kolegę i jakiś czas później byłam już w domku. W oczekiwaniu na Kamila siedziałam z Patką... W domku obowiązkowa od razu kąpiel i normalne jedzenie. Później godzina snu i oczekiwanie na koncerty live. Szerze powiedziawszy 3sierpnia pod względem harmonogramu koncertowego (mimo iż w domku) był najlepszy. Począwszy od Ametrii, która zaczęła dobrze dzień. Kabanos też dał czadu, jednak Hunter swoimi coverami zmiótł. Anja Orthodox trochę za dużo piała, ale poza tym... WSPANIALE~ Cover SoaD - Chop Suey prawił, że pojawiły mi się ciarki na ciele. Później Leningrad rozpierdzielił mi głowę swoją energią i tekstami piosenek.. Pierwszy raz w życiu ich słyszałam właśnie wczoraj i od razu pokochałam. SOJA też dali radę, a później mój ukochany Kaiser Chiefs. O matko! Wtedy najbardziej żałowałam, że nie ma mnie na polu Woodstockowym.

Sami ogarnijcie~Leningrad 100% lepszy niz Enej.

A teraz trochę zdjęć pola i tego co się działo ;) 



największy Woodstockowicz zrobiony ze skrzynek Carlsberg. ;)
Wybaczcie, że notka napisana tak chaotycznie. Raz - działo się wiele, dwa - o niektórych rzeczach pisać nie mogę, trzy - niektórych rzeczy nie pamiętam, cztery - cały czas dochodzę do siebie.

TERAZ POZOSTAŁO TYLKO CZEKAĆ NA WOODSTOCKOWE WYDANIA KONCERTÓW NA DVD,a później oglądać je w domku i wszystko przeżywać jeszcze raz. :)

i czekać na wrzesień i koncert JAYA PARKA♥♥♥