czwartek, 27 września 2012

vol. 196 - TheRealSlow is back★

Nie wierzę~! Nie dość, że dziś mimo tego stanu podgorączkowego i ciągłych mdłości wróciłam humor mi cały czas dopisuje. Jutro ju piątek co wiąże się z tym, że zobaczę się z Kotkiem
Poszłam na shopping do secondhandu.. I jak zwykle straciłam w nim kasę. Tym razem kupiłam śliczny płaszczyk  miodowym kolorze, fioletowy sweterek i krótkie spodenki. (co prawda już sezon na krótkie spodnie minął, ale na przyszły rok będą w sam raz ^^) Na koniec, żeby było mi jeszcze weselej, włączając komputerek dostałam wiadomość, że mój TheRealSlow wydał singielek. Nie wyobrażacie sobie jak bardzo brakowało mi jakiś nowości w jego wykonaniu.★ Zapętlam któryś raz z kolei ten kawałek i nie mogę się nacieszyć jego głosem. Czuję jakby moje uszy zaczęły piszczeć z zachwytu.

Uwielbiam go za ten wspaniały, spokojny głos - wydaje się, jakby ten głos nigdy nie był stworzony do krzyku. Uwielbiam za muzykę jaką tworzy, za teksty piosenek, które jakby były kierowane do każdej słuchaczki jego kawałków. [dla ciekawskich - TUTAJ macie tłumaczenie tej właśnie piosenki]

Ogólnie to, czekam, aż Negai raczy ruszyć swoje 4literki i zrobi mi włoski. Już mam pomysł na kłaki. Szkoda tylko, że z fryzjerem się nie ustawiłam żadnym i sama będę musiała zająć się grzywką. :c A ostatnio jakoś nie mam weny na jakiekolwiek cięcia swoich kłaków (bo czyimiś bym się pobawiła, to fakt) 

Jak na razie czekam na pewnego przyjemnego gościa, z którym muszę wiele czasu odrobić, bo ostatnio trochę zaniedbaliśmy siebie, przez pewne sytuacje. Nigdy więcej~!
A Wam jak minął dzisiejszy dzień? 


xoxo

środa, 26 września 2012

vol. 195

Oho. W końcu po 8 godzinach w pracy, wizycie u babci i małych zakupach wróciłam do domu. Doczekałam się mojego łóżeczka, ciepłej aromatyzowanej herbatki z sokiem porzeczkowym i przede wszystkim swojego komputerka z ukochaną muzyczką i dramami. Od początku, kiedy Andamiro wydała swój mini-album słucham go w kółko i nie mogę przestać... Zahipnotyzowała mnie.
Co myślicie o tym kawałku?
 Tydzień mija dość szybko. W sumie dopiero przed chwilą ogarnęłam, że już jest środa. Jeszcze dwa dni i zawitam w Szczecinie u Tomka. Żebym się tylko nie rozchorowała, bo plany jakie mamy spełzną na niczym - jak zwykle z resztą.
Niby nic dziś takiego się nie działo i nic takiego nie robiłam, a wszystko mnie boli niemiłosiernie.I chyba mam gorączkę... No nic. za chwilę wezmę ciepły prysznic i wpełznę pod kołderkę leniuchować i kurować się. Wypiję hektolitry herbaty i zabiorę się na oglądanie dram.
Mam ochotę obejrzeć jeszcze raz "Perfect Girl Evolution" bądź " One Mom and Three Dads". A może Wy znacie jakieś fajne dramy w tym właśnie stylu?
Coś właśnie takiego przydałoby mi się bardzo. Biorąc pod uwagę pogodę, która nie sprzyja mojemu samopoczuciu. Rano ziemno, później ciepło wieczorem znów zimno, albo zimno przez cały dzień jakby zapowiadało się na zimę.
Cholerna jesień. Niby kolorowa, a taka smutna. I tak strasznie śmierdzi zdechłymi liśćmi. Nie lubię tego. Czuję jakby moje ubrania przesiąkły tym smrodkiem. :c
Jesień ma też swoje plusy. Jak i zima, i ogólnie chłodne wieczorki. Wyobraźcie sobie spacerek gdzieś po parku z ukochaną osobą, ogrzewacie się nawzajem przytulając się do siebie.... Tego i tylko tego chyba nie mogę się doczekać.
Co tam u Was? Jak reagujecie na te ciągłe zmiany pogody i czy lubicie obecną porę roku? C:

wtorek, 25 września 2012

vol. 194 - małe wywody na temat Gangnam Style

Koniec ciszy. Muszę w końcu wyrazić się na temat tego co myślę o całej tej manii na "Gangnam Style" PSY oppa w Polsce.

Mniej więcej między 15 a 25 lipca fani koreańskiej popkultury mogli zapoznać się i posłuchać nowego kawałka rappera PSY. Każdy odbierał jego muzykę i przekaz piosenki, tekst trochę inaczej, jednak większość jak sądzę polubiła go za to jaki zwariowany jest i za jego muzykę.
Wszyscy podniecaliśmy się "Gangnam Style" z jakieś 2-3tygodnie i cała mania minęła. Zajęliśmy się swoimi sprawami, jaraniem innymi zespołami, innymi singlami...
Z biegiem czasu na kwejku i innych tego tylu stronach zaczęło pojawiać się coraz więcej gifów, coraz więcej przerabianych zdjęć z tego też teledysku. W końcu pod koniec sierpnia czy na początku września sprawa została nagłośniona. Zaczęto mówić o PSY w programie "The Ellen DeGeneres Show" w amerykańskiej telewizji. Katy Perry, Nelly Furtado i Maroon 5 zatańczyli układ na koncercie, Jay Leno wykorzystał w programie... Myślałam, że to jeszcze nic takiego, jednak przeróbek GS różnego typu pojawiało się więcej. Moim zdaniem miarka się przebrała kiedy 17 września TVNowe błazny zaczęły puszczać w swoim programie GS chcąc być chyba tak samo trendy personami w świecie telewizji jak ich poprzednicy w amerykańskiej telewizji. Od tygodnia słyszę w radiu Gangnam Style, na MTV widzę Gangnam Style, w gazetach o tym czytam.
Wiecie... Nigdy nie spodziewałam się, że jako fan koreańskiej popkultury będę mogła poczytać coś o kpopie w Polskich brukowcach.. I wiecie co? Wcale mnie to nie cieszy! Znajdą się pewnie tacy, co będą mnie atakować za tego posta, że przecież to dobrze, bo Koreańscy artyści może usłyszą o Polsce. Informuję Was, że Oni o nas słyszą. To jednak nie zmieni tego, że koncertować przyjadą najwyżej do Berlina iż w naszym kraju będzie zbyt mała frekwencja. W końcu to zrozumcie!

Dlaczego więc się przypierdzielam do tej całej "manii"? Strasznie denerwuje mnie fakt iż słuchamy (mówię tu o fanach, którzy "siedzą" w kpopie już od X czasu) kpopu z pasją i z pasji, dlatego że to lubimy i nie przejmujemy się tym co mówią o naszych zainteresowaniach inni. Słuchając jakichkolwiek piosenek nawet nie znając koreańskiego tłumaczymy teksty starając się zrozumieć wszystkie (a bynajmniej większość) słowa, przysłowia, które są używane w niektórych piosenkach..Uciekamy do świata naszej ulubionej muzyki od tego codziennego zgiełku w szkole, pracy, gdziekolwiek..
Spójrzcie na to z tej strony, że w necie będzie coraz więcej pseudo fanów, którzy będą lubić/kochać/etcetc Koreę za GS, a nie za to jaka jest i za zwyczaje, za kulturę panującą tam i za dramy czy muzykę samą w sobie, będą przechwalać się, że słuchają kpopu znając tylko GS i kilka piosenek, które z czasem mogą być nagłośnione.
Skąd to wiem? Przechodziłam przez podobną historię z jrockiem i v-kei, jednak nie tak bardzo nagłośnioną... I szczerze powiem, że nie było miło ni przyjemnie użerać się z wiedzącymi lepiej na wszystkie tematy "fanami od jednej piosenki".
Tak czy tak, ja mogę wyrazić swoje zdanie, a będzie całkiem inaczej.
O PSY oppa będziemy jeszcze słyszeć i to naprawdę dużo, nie raz i nie dwa. Otóż dla tych, którzy nie wiedzieli jeszcze: PSY podpisał kontrakt ze Scooterem Braunem, który jest także menadżerem Justina Biebera. To właśnie od tego momentu kiedy panowie razem współpracują PSY pojawił się w typu programach tańcząc i śpiewając, a sama "jazda na koniu" (to jest właśnie min. to, czego zwykły nieinteresujący się Koreańską kulturą człowieczek nie zrozumie) znana jest na całym świecie. Sam GS trafił już do Księgi Rekordów Guinessa i pobił kawałek LMFAO " Party Rock Anthem"...
W sumie zastanawiam się, czy jak będzie pracował z Amerykańskim producentem będzie śpiewał po angielsku czy nadal w koreańskim.. i czy nie będzie to kolejny komercyjny gniot jakich na rynku jest pełno?

A Wy co myślicie na ten temat?

sobota, 22 września 2012

vol. 193

Cześć moje słodziaki ~! (●^o^●)
Sobota, godzina 6 coś, a Misowe zamiast odpoczywać po tygodniu pracy siedzi przy komputerku popijając herbatę z miodem. [ok!] 
Co u mnie, co u mnie? Nie narzekam na brak pracy. Jedyne co mogłabym narzekać na brak czasu. Naprawdę.Wstaję o 6 chwilę posiedzę przy komputerku, bądź dośpię kilka minut, wstaję, szykuję się, idę do pracy, wracam do domu, zjem obiadek, posiedzę chwilę przy kompie, pogadam z księciem, biorę prysznic i idę spać. A jest dopiero 20-21. :O Głównie o 21 ja już smacznie śpię.
Wszystko przez to, że tak szybko robi się ciemno. Nie lubię tego. Godzina 18 słońce już zachodzi, a już o 19 myślę, że jest 22. WTF? To jedna z rzeczy przypominająca mi o tym, że już jesień. Idąc do pracy zastanawiam się coraz częściej czy nie zacząć nosić już czapki bądź nauszników i szalika, a rękawiczki wczoraj odgruzowałam. No błagam. Jesień, a rano na dworze tak zimno jakby był mróz, a z buzi leci para jak z lokomotywy. XD
Jak tam w pracy? Wesoło. Ostatnio tak strasznie mnie nastraszyli, że dwie imprezy będziemy musiały ogarnąć z Asią, że będzie zapierdziel i w ogóle. Co do czego tak dużo do pracy nie było i większość czasu chillout przy żurawinowej herbatce. :)
Ostatnio mam ochotę na to by upiec 'rainbow cake' z malinami bądź wiśniami, albo wiśniowo czekoladowy torcik. Wielkie pieczenie zaczniemy 4 października. ;) Na urodziny nie planuję nic specjalnego. Małe posiedzenie z Tomaszem, Negai, Pawłem, mamą i dziadkami jeśli będą chcieli przyjechać. Po co więcej? Nie mam ochoty na całonocne balowanie gdzieś poza domem, gdzieś w innym mieście nie mając swojego kąta do spania, bo przecież u mnie w Pyrzycach nie ma gdzie wyjść, a nie będę wychodziła do pubu, w którym zaraz zaczną wymyślać różne ploty i dopowiadać sobie bzdety. Nie bawią mnie w żaden sposób takie głupoty. Ot co~
Tydzień później mam nadzieję odwiedzić Poznań. Tak strasznie brakuje mi spotkań z kilkoma osobami, które tam mieszkają. Szczególnie kontaktu z moją Momoćką, który jest tak bardzo ograniczony przez jej nieposłuszny komputerek. :c No nic. Odrobimy sis♡~
Pisałam ostatnio o jakiś zmianach, komplikacjach... Większość rzeczy ułożyła się i jest naprawdę apetycznie, niektóre jednak okazały się nie tym o czym myślałam. I w sumie sama nie wiem co było by gorsze. To co mam czy to bo myślałam, że mam. Mam nadzieję, że za niedługo się wszystko wyjaśni i zniknie to co się brzydko pojawiło.
Wreszcie doczekałam się. Wiecie. Czekam teraz na weekendy jak stuknięta. Zbliża się piątek a ja wariuję, bo wiem, że będę mogła spędzić 3dni z moim przesłodkim Księciem♥! Przyzwyczaiłam się o tego, że spędzaliśmy ze sobą każdy dzień, a teraz kiedy tak nie jest strasznie mi pusto.


Wiecie.. Szczerze powiedziawszy mój obecny hairstyle strasznie mi się znudził. Chciałabym coś zrobić, ale nie mogę się zdecydować na nic.

jasny blond z prostą grzywką?
Bardzo jasny blond z prostą grzywką czy na ukos?
Słodkie cappuchino z prostą grzywką bądź na skos
wiśniowe brązy?
Zastanawiam się też nad rudościami/miedziami.Zastanawiam się co zrobić z grzywką. Czy ją ściąć na prosto czy zostawić taką jaka jest... Jakie to trudne. :c
Może sami macie jakieś propozycje,jakieś ciekawe propozycje na fryzury? Proszę pomóżcie mi , bo nie mogę się na nic zdecydować, a chciałabym coś zrobić z tym buszem a głowie.

czwartek, 13 września 2012

vol. 192

Ostatnio tak dużo rzeczy uległo zmianie, że głowa mnie boli na samą myśl o tym wszystkim.
Na dodatek kilka jeszcze może się zmienić. Szkoda tylko, że nie wiem czy na dobre czy złe :x Jestem dobrej myśli, mimo iż nie wszystko może ułożyć się tak jak chce.. Niestety. :c
Trzymajcie proszę kciuki. ;3


sobota, 8 września 2012

vol. 191

Około 4.30 obudziłam się nawet nie wiem dlaczego... Może mnie poczułam nagłą potrzebę zagaszenia Sahary w mojej buzi, może po prostu się wyspałam - o ile 4 godziny snu można nazwać wyspaniem się xD o ile w ogóle można je nazwać snem, a nie drzemką... Leżałam gapiąc się w sufit ze 20 minut co chwila to zapalając i gasząc światło próbując jeszcze na chwilę odpłynąć - na marne. Poddałam się, włączyłam komputer, pofejsbukowałam, pograłam w te chorą piracką grę i po jakiś 2 godzinach w końcu się zdenerwowałam na to, że zatopili mnie kilka razy... Od tej chwili pojawił się mały foszek na te gierkę. xD Tak~!
Niby nie czuję zmęczenia, ale powieki zdają się takie ciężkie... 

Razem z końcem sierpnia, rokiem szkolnym i końcem lata wielkimi krokami przychodzi do Nas jesień. Z dnia na dzień obserwuję jak bardzo zmienia się krajobraz, jak zmieniają się kolory krzewu porastającego okna w pokoju, jak szybko zachodzi słońce i coraz to chłodniejszego powietrza. Naprawdę przeraża mnie to, że już niedługo nastanie jesień i będę musiała pożegnać się z krótkimi spodenkami i bluzeczkami, które tak bardzo lubię. Na szczęście będę mogła znów wyciągnąć z szafy kolekcję moich szaliczków i dokupić kilka nowych... Może w końcu nawet nauczę się robić na drutach i udziergam sobie wymarzony 3,5 m. mięciutki szaliczek. Na dzień dzisiejszy mam zamiar się cieszyć ostatnimi promieniami słońca. (●^o^●)


 Dziś sobota... Nawet nie wyobrażacie sobie jak dużo przyjemności mi to sprawia. Po takim czasie bezrobocia mogę w końcu znów powiedzieć, że jestem zmęczona po tygodniu pracy. XD Przede wszystkim dni lecą mi szybciej i nie myślę tyle o pewnych sprawach, które mogą lekko zepsuć mój jakże ostatnio wesoły humor. . Sobota oznacza także to, że to już tydzień bliżej niż dalej do przyjazdu mojego Skarba... A w końcu zostały jeszcze 53 dni♥ Trochę dużo, ale nic na to nie poradzę. Pocieszam się tym, że jak już przyjedzie będziemy znów mogli spędzać ze sobą wspaniale czas. Na samą myśl o tym już zaczynam się uśmiechać.

Wiecie...To, że jest weekend nie zwalnia mnie z niektórych obowiązków domowych. Na przykład zastanawia mnie to dlaczego w moim pokoju jest taki burdel. Przecież ja nic w nim nie robię. Przychodzę do domu, chwilę posiedzę przy kompie i idę spać... Zastanawiam się czy może jakieś skrzaty nie wychodzą mi z pod łóżka podczas mojej  nieobecności i nie buszują po pokoju... Jak się dowiem, że to prawda złapie je i zagonie do roboty... Yhym! :) 

A w październiku zamierzam odwiedzić Poznań. Szykujcie się na imprezkę kochani

Miłego dnia życzę Wam, a ja dopijam kawkę i idę do swoich obowiązków :3

wtorek, 4 września 2012

vol. 190

Minęły już(bądź dopiero) dwa dni stażu. Powiem Wam szczerze, że nie jest tak źle. Mam trochę ganiania po Pyrzycach związanego z rozwieszaniem plakatów, zależnie od tego co grają w kinie i zrobienia małej promocji kina, roznoszenia ulotek itp (czyli maxymlanie dwie godziny roboty, a później spokojne siedzenie na fejsbuczku i innych szurniętych portalach, które są wylęgarnią plot, kto z kim, dlaczego i po co, i tego typu pierdół.)
Czas dzięki temu leci mi bardzo szybko - co akurat teraz jest mi strasznie na rękę. Ni się obejrzę i będzie już listopad i będę mogła wtulić się w ramionka mojego Misia.
Minęły dopiero dwa dni jak się nie widzieliśmy a ja już szaleję. I to wcale nie dlatego, że jest tak daleko, że może coś się stać, zamienić mnie na 'lepszy model'. Nie nie.. Absolutnie o to się nie martwię. Po pierwsze - lepszego modelu nie znajdzie, po drugie lepszego modelu nie znajdzie. =D (Taaa... Misowe i jej jakże cudne przekonania)

Niektóre sprawy po prostu mnie przerastają..
Coraz rzadziej zaczynam myśleć o tym, że będzie kiedykolwiek lepiej pod 'TYM' względem.
To dziwne. Tyle Nas łączy, tyle mamy razem wspólnie spędzonego jakże wspaniale czasu, a to co jest teraz wygląda tak jak wygląda....a raczej nie wygląda wcale.To smutne. Od jakiegoś czasu nasze drogi się rozeszły i mam wrażenie, że mijamy się tylko i z przymusu ze sobą rozmawiamy... Jakby to była jakaś pieprzona kara, bądź przymus. Tak na odwal się i tyle...
Może się mylę?

Wiecie... Gapię się na zdjęcia które ostatnio robiłam i zastanawiam się czy nie obciąć sobie grzywki..
Co o tym sądzicie? :3

niedziela, 2 września 2012

vol. 189

Kurewsko tęsknię za moimi różowymi kłakami. Wydaje mi się jednak, że jeszcze tylko kilka dni i mój kolor włosów znów się zmieni. Marzę o niebieskim i białym... Znów... Jak zawsze w okresie jesienno zimowym. Chociaż te wszystkie różowe tonery i płukanki  uśmiechają się do mnie szeroko i cichutko wołają, żeby ich użyć. Z dnia na dzień głosik ten jest coraz to bardziej wyraźny i głośniejszy. A ja nie mam pomysłów na jakiś nowy hairstyle. Cóż za ironia~


Tak samo jak za włosami i tęsknię za moim największym Skarbem. ♥ (i co z tego, że pojechał jakieś pół godziny temu.) W końcu nie będę widziała się z nim znów dwa miesiące. I jak ja sobie poradzę... Kogo będę mogła wkurzać? Kogo będę mogła budzić o 5 rano tylko dlatego, bo ja się obudziłam i strasznie się nudzę? Komu będę mogła gadać, że jest głupi i niemądry? I komu będę mówiła o najważniejszym - że powinien zjeść najpierw śniadanie i wypić herbatkę, a później iść zapalić...? ehh~ Jakoś dam radę. W końcu raz już jakimś cudem wytrzymałam.
Ale dobra~Mniejsza z tym. W końcu nie będę zamęczać Was znów opowieściami jak to mi strasznie tęskno i ogólnie tylko o moim związku z Księciem.

Od jutra szczęśliwcy wyruszają z rana na spotkanie w szkołach rozpoczynające nowy rok szkolny. Zacznie się codzienne wstawanie, odpuszczenie sobie wielu rzeczy kosztem nauki i narzekanie jacy to nauczyciele nie są źli i jak im się ie chce. Otóż moi drodzy łączę się z Wami w bólu odnośnie tego paskudnego rannego wstawania i narzekania... Jutro o godzinie 8.00 jako porządny obywatel melduję się w Pyrzyckim Domu Kultury i zaczynam pracę. OMG. Nadal nie mogę uwierzyć w to co piszę... Idę na staż~! Będę pomagać przy organizacji różnych imprez, pilnować dzieci (tego bym naprawdę nie chciała robić często), a także przy pomagać przy obsłudze kina (tj. przy okazji oglądać seanse za free) ♪───O(≧∇≦)O────♪ Myśląc o tym, że mam wstać ok 6 żeby się ogarnąć i dojść do pracy jakoś mi się nie podoba, ale jak to mówią: "jak mus to mus" :) 

+ Od jutra utwierdzam się w przekonaniu, że palenie papierosów to złooo i rzucam. Dwa miesiące bez największego palacza z jakim mam najlepszy kontakt zadziałają. Trzymajcie kciuki, iż naprawdę chcę się tego paskudnego nałogu. To za duża strata pieniędzy i przede wszystkim zdrowia.



Poszukuję chętnej osoby do tego by narysowała mi dwie postaci chibi-chibi. Chcę je wykorzystać do zrobienia tatuażu. Jeśli znajdą się chętni proszę pisać w komentarzu.