wtorek, 26 czerwca 2012

vol. 179

Misa i Negai.
za nami Bałtyk wyglądający jak jezioro.
ciepły jak zupa ;)

Wróciłam~! Na początku trzeba byłoby jednak zacząć od "Wyruszyłam w podróż" bądź coś w tym stylu. xD

No więc, w piątek wieczorem wyjechałam do Szczecina, a w sobotę o 8 rano już byłam w drodze do Rewala. Pogoda w Szczecinie była od rana śliczna. Słonko świeciło i zapowiadało się na naprawdę skwarkowy dzień. Po niecałych 2 godzinach drogi byliśmy już na ranczo, a koło 11 na plaży *O*
Gra w siatkę plażową, później kąpiele w Bałtyku i opalanie *O* (to to co Misy lubią najbardziej ^o^''' )

Po południu powróciliśmy do domku na obiadek. Chwilę posiedzieliśmy i wieczorem ruszyliśmy wraz z sąsiadem na podbój miasta, a dokładniej w poszukiwaniu pubu w którym będzie można obejrzeć mecz na dużym ekranie x)Niby mnie takie pierdoły ie interesują, ale zostałam do końca wraz z Negai, mimo, że miałyśmy się zebrać do domku przed zakończeniem meczu.
Trolololo... Bawił nas jeden koleś, który podawał się za Hiszpania (wtedy grała Hiszpania i Francja). Wszystko było by w porządku gdyby nie dostał telefonu i nagle zaczął kląć jak prawdziwy polak. Uhuhu. brechtam!

Następnego dnia wiadomo było od rana, że nie popływam i nie poopalam się.Tata z ciocią wymyślili więc spacer z Rewala do Pogorzelicy. Wpierw nie miałam na niego ochoty ale perspektywa siedzenia samej w domku bądź na plaży, bez słuchawek - bo ofc nie wzięłam ich z domu, bo po co... nie była dobrą wizją. Poszłam więc z nimi. Wpierw wkurzona, ale później mi przeszła złość. Zjedliśmy obiad w Niechorzu i plażą wróciliśmy do Rewala. Droga powrotna była miła, jednak chwile później od momentu jak zaleźliśmy się na plaży zaczął kropić deszcz, który później zamienił się w ulewę. Jednak aż tak źle nie było. Temperatura wody nie dużo się różniła od temperatury powietrza.Ograniczało mnie tyko to, że okulary były całe w wodzie i nie widziałam gdzie idę. :O A kiedy schodziliśmy z plaży pojawiło się słońce. I gdzie tu sprawiedliwość? xD
takie tam spacerowe...
morze znów jak jezioro
i ciepłe jak zupa ;3 


Wieczorem poszliśmy do sąsiadów na grilla. Omo~ Pierwszy raz jadłam taki smaczny sos, który nazywa się tzatziki ;O albo wcześniej jadłam go, pod jakąś inną nazwą. Po tych moich wszystkich zachciankach kulinarnych, które mam do spełnienia pewnie sobie zrobię właśnie to. xD



Poniedziałek w większości przespany. Naprawdę. Nie pamiętam kiedy tak dużo spałam. Wszystko przez te badziewną pogodę. W nocy cały czas padało, w dzień tak samo. Tata zrobił co miał do zrobienia jeszcze na ranczo i wróciliśmy o Szczecina. A dziś rano do Pyrzyc.

Szczerze powiem Wam, że Bałtyk na wysokości Niechorze - Rewal jest naprawdę bardzo ciepły. I już nie mogę doczekać się lipca i tego kiedy tam wrócę. Mam nadzieję, że pogoda będzie jednak bardziej sprzyjać wylegiwaniu się na plaży w promieniach słońca niż temu by siedzieć cały czas w pokoju i chować się przed deszczem. ;)

BYE :3

1 komentarz:

  1. fajnie ze wypoczelas ;D i chyba troche sie opalilas ;D
    wiem.. bylam ostatnio nad baltykiem i jest naprawde cieply. musze przyznac ci racje ;D

    OdpowiedzUsuń

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.