czwartek, 8 czerwca 2017

Wibo eyebrow pomade soft brown - wielkie cudeńko w małym opakowaniu

Hej Kochane Misie. 💐

Post na temat "Piratów z Karaibów" zrobił małe poruszenie na blogu i bardzo dziękuję Wam za Waszą opinię w tej sprawie. Chyba pozwoliło mi to przemyśleć pewne sprawy i zdać sobie sprawę, że zbyt surowo oceniłam tę produkcję. Mimo wszystko to było moje pierwsze odczucie po seansie.

Dziś przychodzę do Was z kosmetyczną notką.
Lubię mieć wyraźnie podkreślone brwi. To chyba dzięki byłemu kierownikowi, który wbił mi do głowy, że kobieta bez zrobionych brwi wygląda jak krecik.W sumie kiedy teraz na to patrzę ma to sens. Buzia jest wtedy o wiele wyraźniejsza.
Podkreślałam swoje brwi najróżniejszymi kredkami, cieniami czy tuszami. Ostatnio będąc w drogerii znalazłam Wibo eyebrow pomade w kolorze soft brown.
Cena za produkt to około 24-25 złotych. Można często znaleźć go jednak w promocjach.
 Nie ukrywam, że to jeden z najlepszych produktów do brwi jakikolwiek używałam. Konsystencja kremu pozwala na dokładne nałożenie pomady na brwi.Dzięki temu, że jest wodoodporna doskonale trzyma się na skórze jak i włoskach brwi. Nie znaczy to jednak, że ciężko można ją zmyć. Wbrew pozorom, przy odrobinie płynu do makijażu i wacika, schodzi bez większych problemów.
Wielkim plusem jest to, że bardzo dobrze i łatwo można "bawić się" produktem. Mam tu na myśli, rozcieranie, wyczasywanie czy rozcieranie go na brwiach co pozwala na ukształtowanie i posiadanie idealnych brwi jak byśmy wyszły z pod ręki najlepszych wizażystów.
W opakowaniu znajduje się pudełeczko ze słoiczkiem 5g pomady do brwi oraz dwustronny pędzelek do nakładania produktu i rozczesywania brwi.
Produkt jest bardzo wydajny. 💓

A tak prezentuje się na moich brwiach. Wcześniej moim no1 był krem do brwi od Maybelline. Teraz jednak muszę stwierdzić, że został on zdetronizowany i to właśnie produkt od Wibo, który Wam opisałam w tym poście został numerem JEDEN. ⭐