niedziela, 20 listopada 2016

serum 8w1 total action od Eveline - Hit czy kit?

🎼🎼🎤music: Ne-Yo - Know Your Name
Junggigo (정기고), Dawon (다원)- 소소하게 조금씩 

 강민혁 — I See you


Hej Moi Drodzy Czytelnicy. 💋

Dziś przychodzę do Was, aby opowiedzieć Wam trochę o "Skoncentrowanym serum do rzęs 8w1 total action" od Eveline Cosmetics. Kupiłam ją jakiś czas temu będąc w Rossmannie. Nie wierzyłam w magiczne właściwości tego serum jednak postanowiłam spróbować. W końcu za 14,99 można sobie sprawić coś na próbę, co może okazać się super sprawą, albo tylko bazą pod tusz do rzęs.

💮Sam producent o produkcie pisze:

INNOWACYJNY produkt, który łączy w sobie właściwości serum odbudowującego, aktywatora wzrostu rzęs oraz bazy pod tusz.
Intensywna pielęgnacja osłabionych i łamliwych rzęs.
Serum działa w 8 obszarach, widocznie wzmacniając i poprawiając kondycję rzęs.
LUXURY OF YOUTH to składnik bogaty w drogocenny olejek arganowy działający w synergii z kwasem hialuronowym. Wnika  w strukturę włosków i stymuluje ich wzrost, podwajając optycznie objętość rzęs. Skutecznie regeneruje, odżywia i zagęszcza rzęsy.
D-PANTHENOL wzmacnia rzęsy od nasady aż po same końce. Regularne stosowanie serum sprawia, że rzęsy stają się wyraźnie gęstsze, dłuższe, mocniejsze i mniej podatne na wypadanie.
Zastosuj Skoncentrowane serum 8 w 1, gdy Twoje rzęsy są:
1. Osłabione
2. Łamliwe
3. Bez połysku
4. Krótkie
5. Cienkie
6. Wyblakłe
7. Wypadające
8. Wolno rosną

Opakowanie jest dość spore. Ma 10ml magicznej białej odżywki, a nakłada się ją jak tusz do rzęs. Ma fajną szczoteczkę, która doskonale rozczesuje i rozprowadza specyfik na rzęsach. I tu uwaga do wszystkich, którzy będą chcieli używać tego serum. Ja zrobiłam mały błąd, ponieważ używałam serum na pomalowane wcześniej oko, szczoteczka zabrudziła się od eyelinera, który znajdował się na rzęsach podczas malowania, przez co moje serum zamiast śnieżnobiałego koloru jaki jest pierwotnie, zrobiło się mysioszare. Polecam wszystkim więc czyścić szczoteczkę po każdym użyciu.

Od pierwszego zastosowania widać różnicę. 💄😜🌟
Rzęsy od razu po pomalowaniu stają się grubsze, gęstsze i dłuższe. Serum w połączeniu z odpowiednim tuszem daje naprawdę świetny efekt. Od momentu kiedy zaczęłam stosować tą odżywkę znajomi pytają o to czy to moje naturalne rzęsy i jakiego środka czy tuszu używam.
Uważam, że jeśli chodzi o jednorazowy efekt zostaje on uzyskany.
Jeśli chodzi o efekty, które miały pojawić się po dłuższym stosowaniu magicznego serum do rzęs 8w1 od Eveline Cosmetics: 
Szczerze Wam powiem, że nie zawiodłam się na tym produkcie. Używam go ponad miesiąc i serum spisało się bardzo dobrze. Moje rzęsy, wcześniej dość często wypadały, teraz nie zauważyłam, aby się sypały. Do tego stały się mocniejsze, nabrały intensywniejszego koloru. Zauważyłam, że pojawiło się więcej babyhair z czego jestem zadowolona podwójnie, co znaczy to, że rzęski pogrubiają się.
Zapytacie mnie pewnie jak produkt odnosi się do wzrostu rzęs jak po "Revitalash" czy innym tego typu produkcie. Tutaj niestety serum 8w1 od Eveline pozostawia wiele do życzenia. Nie zauważyłam, aby moje rzęsy jakoś bardzo przybrały na długości, może jedynie minimalnie.Nie zmienia to faktu, że serum pod kątem wzmocnienia rzęs i nadania im kolorytu sprawdziło się genialnie. 

💮WIELKI PLUS za to, że serum doskonale sprawdza się jako baza pod tusz do rzęs. Zazwyczaj serum dołączone do tuszy, które używałam wcześniej były białego koloru i białe zostawały na rzęsach. Po niedokładnym wytuszowaniu rzęs wyglądało to tak jakby (tu cytuję mojego kolegę, który to zauważył) "ptak nasrakał"... 🐓🐦🐤
W przypadku serum od Eveline o którym piszę: to prawda, serum jest koloru białego jednak nałożone na rzęsy powoli staje się jakby przezroczyste. Po tym kiedy podeschnie można wytuszować dokładnie rzęsy i cieszyć się ich pięknym wyglądem. 💗💗💗
Serum byłoby idealne, gdyby było jakoś znaczniej widać, że rzęsy znacznie się wydłużyły.

ogólna ocena : ☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☁️☁️☁️ 7/10

A Wy kochani?  Używaliście już tego bądź jakiegoś innego serum, które możecie polecić?

niedziela, 13 listopada 2016

Clover Brown (a.k.a Clyte) - soczewki

🎼music: James Arthur - Say You Won't Let Go
효린 - One Step (Feat. 박재범)

Hej Misie 🐻🐼🐨

Jak już jakiś czas temu pisałam, przyszły do mnie paczki z nowiusimi soczewkami.  Co jakiś czas będę udostępniać posty z recenzjami i linkami do sklepu.
Soczewki, które dziś Wam pokażę pochodzą ze sklepu OhMyKitty 
Kupiłam je za niecałe 4€ w promocji, w której to za 12,40€ można było kupić trzy pary soczewek od ColourVue z czterech podanych rodzajów. Teraz można dostać je na stronie za 5.30€ ➙ KLIK do strony.


Producent: ColourVue
Model: Clover Brown (a.k.a Clyte)
DIA: 14,5 mm
BC: 8,6 mm
uwodnienie: 55%
żywotność: 1 miesiąc
ocena: ★★★★★★★✩✩✩




💮WYGLĄD : 
Kupując te soczewki kierowałam się przede wszystkim delikatnym wyglądem. Chciałam nosić takie soczewki do pracy, aby nie zwracały zbyt wielkiej uwagi na oczy i nie robiły sensacji wśród niektórych pań z którymi mam przyjemność pracować.
Soczewki mają brązowo czarną cienką otoczkę, która daje niesamowity efekt na brązowych oczach. Na moich niebieskich jest on trochę dziwny jednak nadal intrygujący. Wygląda tak jakby soczewka miała tylko czarną otoczkę, a brąz znajdował się w moim oku.
Soczewki Clover Brown są małe i nie powiększają za bardzo oczu. Jestem zwolenniczką większych soczewek i bądź co bądź tych bardziej wyróżniających się kontaktów, jednak z odpowiednim makijażem (niekoniecznie tym bardzo mocnym) wyglądają bardzo dobrze.

💮WYGODA : 
Jak każde soczewki od ColourVUE także i te, mają bardzo dobre uwodnienie. Nie kłują i nie drażnią oczu. Pracuję w różnych warunkach, przeważnie na chłodni, gdzie wentylacja włączona jest cały czas i nie czuję żadnych skutków tego na oku. Soczewki nie schną, przez co uczucie komfortu odczowam przez cały czas noszenia.
Dzięki temu, że są tak małe będą idealne dla osób, które dopiero co zaczynają swoją przygodę z lensami, jak i dla tych, którzy już używają ich i chcieliby wygodnych kolorowych szkiełek.


💮 ▸Szczerze powiedziawszy zamawiając ten model soczewek byłam święcie przekonana, że są one kwartalne. Dziś dopiero sprawdzając dokładne info o nich, zauważyłam, że są one miesięczne. W sumie za taką cenę nie ma co płakać.
▸ Zamawiając te soczewki, osoby z wadą wzroku muszą zamówić dwie pary w różnych dioptriach (jeśli moce na obu oczach są inne) Soczewki pakowane są parami, jednak tylko z jednym rodzajem mocy.

 Jak Wam podobają się te soczewki? Ktoś się na nie skusi? 🍀

sobota, 5 listopada 2016

onee gyaru makeup

🎧music:  BTS — 21st Century Girl 
Jay Park - I Don't Disappoint


  Hej Moi Mili.💟❤️

  📜Korzystając z tego, że jest sobota, siedzę sama w domu i próbuję czymś się zająć postanowiłam napisać kolejny post. Nie raz i nie dwa obiecywałam, że wezmę się za siebie i zrobię mejkapowy tutorial. Jak wiecie, długo go nie było, jednak teraz, właśnie teraz przyszłam do Was z jednym.
  Szperając w necie między Waszymi blogami, na różnych grupach na facebooku często spotykam się z postami na temat makijażowych inspiracji w postaci zdjęć modelek bądź "wycinków" z japońskich magazynów. 📖  Ja poszłam o krok dalej i zainspirowana zdjęciami modelek takich jak Tsubasa Masuwaka, Nana Suzuki i Sayoko Ozaki zrobiłam dla Was makeup tutorial. 😋

 A więc:
... aby zacząć musimy przygotować do tego potrzebne kosmetyki
  • podkład do twarzy
  • cienie do powiek (w moim przypadku paletka N°401 Brown Subtile od Dr Ireny Eris, która kolorystycznie doskonale nadaje się do gyaru makijaży)
  • kredka do brwi
  • eyeliner
  • tusz do rzęs
  • biała kredka do oczu (ja użyłam kremu CC do twarzy w kredce)
  • róż do policzków
  • perłowy błyszczyk do ust
  • sztuczne rzęsy i klej
No ok. Teraz kiedy wszystko mamy przygotowane możemy zacząć.
 
1 - Na twarz nakładamy podkład, dokładnie rozsmarowując go.
2 - Malujemy brwi. Możecie zrobić to dopiero pod koniec, ja wolę jednak robić to na samym początku.

3 - jasnym różowym cieniem malujemy całą powiekę
4 - W zewnętrznym kąciku na górnej powiece malujemy brązowym cieniem, blendując dokładnie cienie.
(dokadniej widać na zdjęciu poniżej)
5 - Zewnętrzny kącik oka, aż trochę za punkt środka malujemy ciemnym cieniem (tym samym, którego użyliśmy na górnej powiece) i blendujemy dokładnie.
6 - Wewnętrzny kącik zarówno na górnej powiece jak i dolnej malujemy białym cieniem.
7 - Linię wody na dolnej powiece malujemy białą kredką.
8 - Eyelinerem malujemy cienką kreskę (jak na zdjęciu poniżej)
9 - Malujemy rzęsy tuszem do rzęs


malując kreski pamiętajmy by nie były one zakrzywione jak standardowe jaskółki, zamiast tego lekko przeciągnijmy je w dół.
10 - Przyklejamy rzęsy. (Jeśli jest taka potrzeba tuszujemy je)
11 - Dokładnie tuszujemy dolne rzęsy
12 - Na policzki lekko nakładamy róż.
13 - Malujemy usta błyszczykiem.


🎉KONIEC 🎉


 Jak podoba się Wam mój tutorial? Mam nadzieję, że którejś z Was się przyda. Jeśli wykorzystacie go, pokażcie swoje arcydzieła w komentarzach. Chętnie zobaczę jak wyglądacie.



piątek, 4 listopada 2016

muzyczne TOP 10 w miesiącu październik

  
Hej Kochani. 😎
Nie raz i nie dwa podczas szperania w necie po Waszych blogach spotykam się z muzycznymi listami TOP. Czasami słuchając kawałków jakie tam się znajdują poznaję naprawdę fajne nutki.
Dziś sama postanowiłam dodać taki post - chyba pierwszy raz w życiu. W moim przypadku muzycznie w tym miesiącu było naprawdę zróżnicowanie. Nie zamknęłam się w rocku czy tylko kpopie, a na playliście znajdowało się naprawdę wszystko. Posiłkować będę się swoją muzyczną listą na last.fm i youtube, ponieważ kiedy miałabym wrzucić większość singli jakie lubię słuchać zajęłoby to naprawdę dużo czasu, a post byłby obszerny.

10 Maroon 5 - Don't Wanna Know
 Kto z Was nie lubi słuchać boskiego głosu Adama? Szczerze jak narazie nie znam takiej osoby. Kiedy tylko w radiu pojawiła się ta piosenka od razu ją polubiłam. Później kiedy zobaczyłam teledysk... nie wiem dokładnie czy to parodia Pokemon GO, ale jest bardzo zabawna.

9 - Bastille - Good Grief 
Od samego początku piosenka mi się spodobała i teraz po prostu mnie prześladuje. W pracy, w drodze do pracy, na mojej liście przebojów... W Holenderskim radiu bezustannie słychać tylko "Good Grief", jak się uprą na kilka piosenek, puszczają je w kółko i w kółko... Nie zmienia to faktu, że lubię Bastille.

8Lil Wayne, Wiz Khalifa & Imagine Dragons - Sucker for Pain
Nigdy nie byłam zwolenniczką tego typu muzyki, że niby rap, że coś w tym stylu... Mimo to Lil Waynea czasami posłucham... Do tego kawałka jednak przekonały mnie wszystkie fragmenty z Imagine Dragons.

7 - Jay Park - Me Like Yuh
Moja kpopowa miłość. Powrócił z nowym albumem. Całkiem różniącym się od poprzedniego i takim podobnym do tych z debiutu jako solista, którego kochałam naprawdę mocno. Nie przepadałam za nim kiedy zaczął tworzyć muzykę w stylu rap. Teraz znów jakby wrócił do melodyjnych, wpadających w ucho kawałków.

6 - KONTRUST - The butterfly defect
Kiedy dopadają mnie jakieś melancholijne momenty, lubię posłuchać muzyki, którą słyszałam na żywo, najczęściej tą jaką słuchałam na najpiękniejszym festiwalu świata - Woodstocku. W tym miesiącu bardzo namiętnie na playliście pojawiał się zespół Kontrust. Lubię wokal Agaty, przypominający głos wokalistki Guano Apes, jednak moim zdaniem trochę bardziej subtelny (?) Strasznie lubię też oglądać oficjalne wideo tego zespołu. Hey DJ! czy Bomba gdzie przebrani są w ludowe stroje. Pamiętam, że pierwszy raz, kiedy usłyszałam i zobaczyłam teledysk do "Bomba" myślałam, że to jakiś genialny youtubowy żart, a później dopiero dowiedziałam się, że to na serio.

5 - Hanza - Zep!
Zawsze lubiłam polską scenę rockową. Lipali, OCN, Coma... Do ulubieńców jakiś czas temu dołączył zespół Hanza. Kiedy nie mam pojęcia czego mam słuchać odpalam kochane spotify i zakładkę proponowane. Tam właśnie zaproponowano mi muzyczne uniesienie jakim był zespół Hanza. Piotr Niesłuchowski ma fajną barwę głosu.

4 - BLACKPINK- '붐바야'(BOOMBAYAH)

Tutaj moi znajomi i osoby, które widziały pewien post na facebooku mogą mi dać porządnego klapsa.
Debiut BLACKPINK był sporo nagłośniony i myślałam, że będzie to coś naprawdę WOW. YG Entertainment postawiło jednak na młodsze kopie 2NE1, i właśnie dlatego nie podobał mi się wcale ten nowy girlsband. Z czasem jednak gdzieś na spotify znów natknęłam się na blackpink i słuchając kilka razy z rzędu pierwszego singla spodobały mi się.

3 - One OK Rock - Whatever You are
Tak! Wiem! Piosenka w sumie bardzo stara, ale mówimy tu o mojej TOP liście październikowej. Ci z Was, którzy choć trochę znają, śledzą muzyczne dzieje One OK Rock wiedzą nie od dziś, że wokalista, Taka, jak na japończyka ma naprawdę dobry angielski, a cały zespół muzycznie wypada bardzo dobrze od samego początku kariery na tle brytyjskich jak i amerykańskich zespołów.
"Whatever You Are" co prawda jest balladą, ale wykonanie Taki zwyczajnie mnie roztapia. :)

2 - Ukeje - Film

Koniec września był dla mnie wielkim zaskoczeniem, kiedy usłyszałam nowy (już drugi) album finalisty "The Voice of Poland" Damiana Ukeje pod tytułem "UZO". Nie ukrywam, że czekałam na niego bardzo długo i z wielką przyjemnością słuchałam kolejno to lepszych piosenek z krążka. Niesamowity wujek Ukedż koi uszy nie tylko swoim wspaniałym głosem, ale także genialnymi tekstami piosenek. "Film" od razu podbił moje serce.

1 - Wonder Girls - Why so lonely

Usłyszałam ten kawałek naprawdę przez całkowity przypadek, kiedy to miałam kpopowy zastój i słuchałam głównie alternative rocka i rap core. Przeglądałam główną galerię na instagramie i trafiłam na urywek pijaczkowego nagrania "Why so lonely" gdzie Yenny po prostu od znów podbiła moje serce.



A jak wyglądało Wasze TOP 10 ?  🎼🎼🎼