wtorek, 30 października 2012

vol. 200


Mania na PSY- Gangnam Style jeszcze nie przeminęła, a ja na EskaTV widzę Hyunę i jej cieplutkie "Ice Cream". Ja pierdziele. Nie minie dużo czasu jak zobaczymy tam G-Dragona i Bangi, Jay Park'a czy 2ne1. W sumie coraz bardziej przestaje mnie to obchodzić. Zapewne będzie to bardzo dziwne zjawisko, tak często widzieć i słyszeć swoich idoli w TV czy radiu, ale może będzie to dość przyjemne. Kto wie? W końcu mało kiedy spotykam się z takim zjawiskiem.  
 ________________________________________________________

Nie mogę uwierzyć. Naprawdę nie mam ochoty w ogóle odpalać komputera i buszować w necie, robienia sobie miliona zdjęć dziennie....
Jednak to, że nie śpię od 2 nakłoniło mnie do tego aby zacząć wyklepywać tutaj coś, aby dać o sobie znać. Otóż żyję i cały czas mam się świetnie. Pomijając kilka spraw, o których chciałabym jak najszybciej zapomnieć. Mam nadzieję, że tak będzie, a i podobne sytuacje nie będą miały miejsca. NVM.
Muszę odpocząć. Odpocząć od tego całego mętu jaki pozostał mi w głowie. Wyrzucić go i podjąć pewne kroki. A przede wszystkim przestać ciągle na wszystko narzekać.

Siedzę teraz w pracy. Gapię się na zmianę to w monitor, to w okno. Widzę statusy na facebooku na temat padającego śniegu i z niedowierzaniem widzę za oknem spadające białe płatki topiące się tuż przy ziemi. Czy aby to trochę nie za wcześnie?! Nie nacieszyłam się jeszcze tą "złotą jesienią", a tu już zima?

Chcę do Poznania. Tak, wiem! Ciągle to powtarzam, a nic w tym kierunku nie robię. To takie żałosne. Jednak całkiem niedługo zapewne będę musiała się tam wybrać. Odwiedzić siostrzyczkę, może roznieść kilka CV. Zobaczymy jak to będzie.

________________________________________________________

Na koniec wrzucam piosenkę, która dziś męczyła mnie od momentu mojej paskudnej pobudki..
Usłyszałam ją kiedyś od znajomej, z którą pracowałam co jakiś czas wraca mi na nią mała 'mania'.xD
Jak Wam się ona podoba? :)  (⌒▽⌒)☆










xoxo

sobota, 20 października 2012

vol. 199

Witajcie wszyscy.
Naprawdę dawno nie gościłam na tym blogu racząc Was moimi opowieściami o swojej jakże nudnej egzystencji. Niestety ostatnimi czasy nie miałam do tego ni głowy, ni czasu. Ale dziś znalazłam chwilę na to by to nadrobić i naskrobać coś tu i poczytać co tam u Was wydarzyło się ciekawego. :)
Szczerze powiedziawszy tak zaniedbałam bloga, że nawet nie wiem od czego zacząć. Pomijając notkę poprzedzającą ten post... Październik ucieka mi między palcami jakby był to dopiero pierwszy tydzień miesiąca. Za chwilę, nim się obejrzę, będzie listopad i wyczekiwany od jakiegoś czasu przeze mnie grudzień.
tak właśnie Książę 'upiększał' moją buzię.
ヽ( ̄(エ) ̄)ノ
szamańskie barwy wojenne (?)
Jednak nie wybiegając za bardzo w przyszłość - ostatnio miałam okazję przekonać się, że to się nie opłaca, bo tak czy tak co sobie postanowimy spełznie na niczym...
Dzień urodzin minął mi naprawdę bardzo miło. Tomek zrobił smacznego gyrosa, przyszykował mi miłą niespodziankę i chciał przyjść po mnie do pracy bez parasola w ulewę. ^^' Pourodzinowa sobota kiedy to z Panem Kotem urządziliśmy sobie 'zabawę w make-up'.A później kino...
\(★´−`)人(´▽`★)/
12 mieliśmy zjawić się w Poznaniu. Niestety jak zwykle zawiodłam moją Momoćkę i nie przyjechałam. Tyle w ostatnim czasie się działo i tyle nieprzyjemnych rzeczy się dowiedziałam, że nawet nie miałam ochoty nigdzie się ruszać. (a teraz najchętniej bym cały czas latała gdzieś olewając te wszystkie wiadomości i przykre sytuacje)
Dziś jest sobota. Pierwsza którą od X czasu spędzam sama. Mam na tyle rzeczy ochotę, jednak robienie niektórych rzeczy w pojedynkę to nie to samo. Cóż... Poleżę w łóżku, pooglądam jakieś durne filmy jakie mam jeszcze na dysku, odpocznę po tym zwariowanym i nerwowym tygodniu - bo był naprawdę strasznie męczący.
Od następnego tygodnia zapewne znów będzie zapierdziel, a ja potrzebuję wyrwać się na godzinę, półtora przez 3-4 dni, aby załatwić wszystko co mam do załatwienia i znów odwiedzić kochanych lekarzy, u których wizyty po prostu uwielbiam. (ノಠ益ಠ)ノ
Nie chce mi się wierzyć w to, że wczoraj minęło 11 miesięcy od momentu kiedy zaczęliśmy się z Księciem Tomaszem spotykać. Dla mnie to bardzo dużo czasu. Mile spędzonego czasu. Życzę sobie, aby było ich więcej...



________________________________________________________
 Tak z innej bajki... (=`ェ´=)
Od kilku dni molestuje kawałek z tego koncertu. Nie wiem.. Ta piosenka ma coś w sobie, że tak bardzo lubię ją w wersji oryginalnej i tej wykonywanej przez BoA.
(〜 ̄▽ ̄)〜
A Wy? Co sądzicie o tym wykonaniu?

xoxo

czwartek, 11 października 2012

vol. 198

 Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek mogłoby być tak źle.
Że kiedykolwiek mogłabym powiedzieć te kilka słów za dużo.
Otacza mnie tyle osób, a jednocześnie czuję się strasznie samotna
niby czemu miałoby być inaczej... może na to zasłużyłam. (?!)

poniedziałek, 1 października 2012

vol. 197

Od ostatniego posta minęło trochę czasu.No... Faktycznie. Aż cały weekend. Raz, że strasznie mi się nudzi, dwa muszę coś naklepać, bo nie mam innych zajęć. (mimo iż sterta ciuchów czekana to aż ułoży się je w szafce) Cóż...
Jak chyba zauważyliście ostatnio żyję prawie samymi weekendami. I dziś też o tym. (=^・ェ・^=)
Otóż ten weekend minął dość dziwnie. Zapowiadał się naprawdę wspaniale, ale później przez moją jakże chorą główkę nie wszystkie plany nie wypaliły. Także weekend spędziliśmy w łóżku oglądając filmy i pijąc herbatę. Niby nie idealnie, ale ważne że razem. (づ ̄ ³ ̄)づ
Nawet nie wyobrażacie sobie jak mi zimno. Zaraz chyba zamarznę na kość. Ale nie. Nie będę narzekała na te jesień. (jak na chwilę obecną) Mam kilka planów co do tego jak spędzić ten weekend wynagradzając Kotowi poprzedni weekend i nieudane plany. Mam ochotę jechać na spacer do Parku Dendrologicznego w Przelewicach. Pozwiedzać i zrobić zdjęcia - sobie i zmieniającej się przyrodzie.
Znaleźć czas na osobiste refleksje i postanowić zmiany, a uwierzcie mi, że takie się przydadzą. Trochę bardziej zacząć szaleć, bo zrobiła się ze mnie babcia. Niestety... Także postanawiam małą poprawę i być bardziej rozrywkowa. Piszę to przy Was jako przy moich świadkach.
Zaczniemy (może) od wesołego weekendu w Pyrzycach, i od następnego w Poznaniu. (?) Chyba czas wyjść do ludzi i przestać cały czas siedzieć w norce. Nie chciałabym stracić tego co mi pozostało - wręcz przeciwnie. Zyskać o wiele więcej.  (❁´◡`❁)*✲゚*

A teraz idę się zrelaksować przy herbatce i jakiejś ciekawej dramce. Jutro czeka mnie dość nerwowy dzień. Szczerze powiedziawszy po raz pierwszy jestem tak zdenerwowana. Niby nie ma czym, bo wiem co mi jest, ale samo to, że muszę tam iść dobija mnie.. 。:゚(。ノω\。)゚・。
Chcę by ten tydzień już minął i abym mogła już się wtulić z TE silne ramiona. 

xoxo