czwartek, 29 października 2009

vol. 60

Hello everybody~~
I write posts in this blog in english once again xD
I have a very big desire for writeing posts in there xX
Exaclly I dont have what I must write,
becouse in Pyrzyce and my life not much is happening. >_<
Graet!
Tomorrow is a Halloween party in Szczecin
when my best friends going there,
and we will have a fun.
Becouse not me~!!
I have a school in this week and I hope so after school
with Negai going to Ushi's home and we make small pary ^^'
Can you have a fun with us? ;> Your welcome~~!

I have a 3 kg less ^^
Someday i will be have my favourite 45 kg ;) uhhhh~~
I love it~!

and.
Yesterday I stretch my right ear.
Now I have a 4mm xD
for soon I will have a beautifull hole in my ear xD *___*
Have a nice days my hunny~~

piątek, 23 października 2009

vol. 59

Najmniejsza ilosc jej przypomina mi o chwilach,
które nie powinny wrócić.
Nie powinny, jednak chce, pragnę tego by wrocily,
Chce znalesc sie w Twoich ramionach
i poczuc Twoj zapach.
Wiem, ze to nie jest mozliwe,
Jednak to co nie jest mozliwe staje sie rzeczywiste ,
nie chce tego,
poniewaz wiem, ze stanie jest tak jak zwykle.
Zostaniesz porzucony, jak zabawka, ktorej niby nie kochalam,
a w gruncie rzeczy uwielbialam ponad wszystko.
Staniesz sie przeszloscia,
jednak na chwile,
poniewaz za moment stwierdze, ze nadal Cie kocham!
Wybacz mi moje zmiany:
zmiany nastroju i zachowanie.
Jednak taka już jestem.
Przepraszam!
Slucham tego co sluchałam z Toba,
myslę w sposob taki jak myslelismy razem.
Tule się do rzeczy, ktore Ciebie mi przypominaja.
Pierwszy raz czuje cos takiego!
Cos czego nie potrafie powstrzymac.
Cos czego sila zwieksza sie, gdy jest potrzeba.
Mysle stale o Tobie.
Potrzebuje Ciebie, lecz nie chce znow skrzywdzic.
Skrzywdzic po raz trzeci!
Nastepny raz pokazac jaka jestem niezdecydowana,
abyś Ty i Twoi przyjaciele myśleli o mnie źle.
Przepraszam po raz setny,
Przepraszam, za to że się bawie.
Bawie sie Toba i Twoimi uczuciami,
jednak narawde sama nie wiem co czuje.
Albo wiem!!
Sama nie jestem pewna tego co czuje.
To trudne! Najtrudniejsze!
Kocham Cie, i zarazem nienawidze.
Za to, ze tak bardzo mi zalezy.
Gdyby bylo inaczej....
Moglabym Ciebie wcale nie poznac,
bo po co?
Mialbys mniej zmartwien!
Teraz przejmujesz sie soba i mnia.
Dlaczego?
Bo kochasz?
Milosc! Co ona zbaczy?
Nie to, co oboje od siebie oczekujemy!
Bo dlaczego!?
Ehh~~
Po odpowiedz siegam daleko!
Jednak nie slysze nic!
Szkoda?!
Slysze tylko moje wielkie niezdecydowanie.
Dwa moje oblicza spotykaja sie!
W koncu!?
Rozmawiaja!
Jedno przekrzykuje drugie!
Dlaczego?
Dalczego stalo sie tak, ze sie spotkalismy?
Nie, nie zaluje.
Czas spedzony z Toba byl najlepszy.
Jednak ten, ktorego nie spedzam z Toba, okazuje sie najgorszy.
Ale Ciebie nie ma.
Nie bedzie...
NIE!
NIE CHCE?!?
To takie trudne!..
Bo slowa plyna prosto z serca!
A zarazem są najgorzaszymie jakie moga sie pojawic!
to straszne!,
a zarazem takie cudowne!
Przepraszam!
Jednak pamietam wszystko. Wszystkie chwile spędzone przy Tobie,
z Toba.
To boli!
Strasznie boli.
PRZEPRASZAM!!

środa, 21 października 2009

vol. 58

Od kilku dni kontempluję nad tym dlaczego tak bardzo wkurwiają mnie ludzie.
Otóż główną przyczyną chyba jest, to że nie pamiętają tego co mi mówili,
a później zarzucają mi, że próbuję im coś wmówić.
Bawi mnie w ludziach strasznie to, że chcą za wszelką cenę być fajni.
Wymyślają historie nie z tej ziemi i opowiadają wkoło jacy to nie są fajni.
Dzieci drogie. Takim sposobem nie znajdziecie przyjaciół, którzy będą Was szanowali,
a jedynie ludzi, którzy będą szydzili z Was na każdym kroku.
Żal mi Was dziecinki,
kłamstwem nic nie osiągnie się na długo, o ile w ogóle się coś osiągnie.
Kłamstwo ma strasznie krótkie nogi.
Zawsze wyjdzie prawda na jaw~~!
Nie widzę sensu jakiegokolwiek w tym by kłamać.
Popisywanie się, chęć bycia kimś, zdobywanie znajomych.
Ludzie opamiętajcie się! Kto chciałby mieć zakłamanego znajomego?
Może jedynie tak samo zakłamana osoba jak Wy.
Przykre.
Czy naprawdę nie potraficie osiągnąć nic mówieniem prawdy?
Czy to tak ciężko? Ehhh~~


I macie nową Mise.  <3
Jarajcie się!

środa, 14 października 2009

vol. 57



Wybuch!
Nastąpił z hukiem.
Kłębione myśli tygodniami,
Dni przepłakane
Pierwsza lepsza okazja do rozmowy
Wybuch!
Krzyk ludzi!
Jak bomba atomowa uderzająca na Hiroshimę.
Jedno słowo za dużo - powód do płaczu.
Łzy nienawiści?
Łzy cierpienia?
Łzy miłości?
Leją się potokami po policzkach.
Płacz ludzi,
Jak podczas tragedii w Aushwitz.
Ludzka głupota nie zna granic.
Serca pękają
Zostają tylko wspomnienia.

poniedziałek, 12 października 2009

vol. 56




Za oknem mgła, wieje lekki wiatr, na ulicy pustki.
Siedzę w wygodnym fotelu wpatrując się w okno.
Cisza, która mnie ogarnia tak bardzo przeraża.
Klimat pozwala, a zarazem jakby zmuszał
do głebszych przemyśleń, nad tym co mnie długo dręczy.
Mam DOŚĆ!
Jedno i drugie męczy.
Mam DOŚC!
Teraz to napiszę,  ile można skrywać uczucia w sobie?!
Myślę tylko o jednym.
Myślę tylko o Tobie.
Myślę tylko o Nas.
Zastanawiam się co się ostatnio z nami dzieje,
co się dzieje z Tobą.
Boję się o tym myśleć,
Boję się to napisać, boję się to dokładnie nazwać.
Rozmyślanie o tym boli,  bo czuję jakby jednak dla nas
nie było już żadnego ratunku.
Nasza przyjaźń się kończy, jak zeszłoroczny śnieg.
Bo czym jest przyjaźń jak nie wzajemnym zrozumieniem.
My już się nie rozumiemy, nie rozumiem Ciebie tak jak kiedyś.
Bo czym jest przyjaźń jak nie rozmową?
My już nie rozmawiamy prawie wcale.
Bo czym jest przyjaźń jak nie szczęściem?
Ja już nie potrafię być szczęśliwa.
Szczęście które widzisz u mnie jest niczym innym jak tylko grą,
grą słów, grą gestów - by inni się nie martwili.
Bo czym jest przyjaźń jak nie miłością?
Miłością do drugiej osoby jak siostra czy brat.
Nazywasz mnie siostrą, jednak nie potrafisz dotrzymać tego co stawia nam przyjaźń na swej drodze.
Ja mam dość, naprawdę.
Ile można się starać, skoro TY się nie starasz?
Mówisz że nie masz czasu - czas się nie liczy!
Mówisz, że kochasz - na co mi Twoja miłość, skoro nie jest prawdziwa?
Ranisz stale nieobecnością, ciągłym milczeniem,
To już nie jest przyjaźń.
To zwykła znajomość, która zaczyna powoli i na prawdę wygasać.




"Czuję wielką potrzebę zerwania z wieloma ludźmi, przede wszystkim z przyjaciółmi;
potem rezygnuję - czas się tym zajmie."
Emil Cioran (1911-1995)

niedziela, 11 października 2009

Alice nine - velvet

Dopóki poranek przychodzi, rozpalone światło kołysze się na wietrze
Jutro jest zbyt daleko; chcąc światła, mam gwiazdę na świeczce

Nocą jest zbyt głęboko, samotność zawsze daje tak surowe, prawdziwe uczucia

Nie ma odpowiedzi, ale w moim sercu światło jest rozpalone

Złotą scenerię rankiem pomaluje na czarno

Spokojnie, w twojej piersi będzie siła do życia

[Nie mogę czekać na ranek. Ponieważ nikt nie chce samotności.]


Ja tylko chcę ochronić związany cel, nawet ten głos, nawet te rozczochrane włosy, z tą dłonią

Nawet, jeśli nie ma powodu; jutro, dla ciebie

Zbudzony głos rozbrzmiewał dźwięcznie

Ciche bicie serca schowanego w piersi, objawi się nocą
Rozpalone światło łagodnie oświetla ciemność mojego serca

W pokoju słodko kołysze się aksamit

Wosk obnaża swoje pazury, zostawia blizny
Wolno, urzekająco, obiadowe przyjęcie jest…

Dopóki poranek przychodzi, zamarznięte ciało szuka ciepła

Osuwam się aksamitnie w szczelinę między taflami lodu

Złota sceneria rankiem pomaluje się na czarno

Spokojnie, w twojej piersi będzie siła do życia

[Nie mogę czekać na ranek. Ponieważ nikt nie chce samotności.]


Ja tylko chcę ochronić związany cel, nawet ten głos, nawet te rozczochrane włosy, z tą dłonią

Nawet, jeśli nie ma powodu; jutro, dla ciebie

Sztuczne róże wydają się być zniszczone w błysku

Chcę być olśniony; W czerwonym śnie, ten pokój umrze
Rozpalone światło delikatnie oświetla ciemność mojego serca

alice nine - erser



Ponury szczeniak, porzucony w białym śnie
Ciągle nie może się ruszać, zwiążę to rano… więc

Moje łzy płyną dopóki myślę, że nie mogę ich dosięgnąć

Zawilec, który osusza łzy, proszę, nie zapomnij o nim
Zamienią się w motyle, których kolory nie zgasną i wrócą do Ciebie pewnego dnia
Smutek jest wymazany, jeśli chcesz pozostać niezmieniony

Zapomniałem wszystko, nie chcę żadnych zmian w moich wspomnieniach, ale

Jeśli staniesz się pochmurny, nie potrzebuję nawet wspomnień

Nawet jeśli kolory pór roku się zmieniają, zostań w tym czasie taki, jaki jesteś

Lekkie różowe płatki kwiatów na alei tańczących drzew wiśni
Chwila, w której skończyłeś wspinać się po pochyłości smutku
W czasie, nawet teraz, uśmiechasz się, niezmieniony

Nie płacz, chcę Ci zadać pytanie,

Tylko jedno, samolubna zachcianka, tylko jedno życzenie, proszę, przyznaj to
Upleciony z kwiatów, które Ty i ja lubimy,
Wianek i ja, pozwólmy mu unosić się na wodzie i płynąć

Łagodna melodia sprawia, że powoli sobie przypominam, do pożegnania bez obietnicy


„Na wieki”


Ponieważ sprawiłem, że jesteś silniejszy, niż ja mógłbym dosięgnąć

Zawilec, który osusza łzy, proszę, nie zapomnij o nim
Nigdy nie przestawaj się uśmiechać tak jak ja lubię,
Smutek jest wymazany, chcę, byś pozostał niezmieniony

vol. 53

A jednak już jest ok.
Przyjechał spóźniony, ale widok jego mnie ucieszył.
Jednak pamiętał o spotkaniu.
I rozumiem dlaczego nie mógł przyjechać wcześniej.
Posiedzieliśmy, porozmawialiśmy...
Jednak mój obiad się nie zmarnował ^^'
Cieszę się, że widziałam go.
Humor mi się nawet poprawił.
Już nie chcę płakać. ^^

A tak w ogóle.
Miłość kwitnie. < 33
Kocham go z dnia na dzień coraz bardziej. <3
Jesteś taki słodki, żebyś tylko mógł to przeczytać. ^_^
byłoby  cudownie <3

Szpital?

vol. 52


Takie strasznie fajne jest to, że mam wrażenie,
że dla niego ważniejszy jest mecz siatkówki niż ja.
Że on nie liczy się z moimi uczuciami. >________<
Że mimo, że się umawiał ze mną nie ma już go 2.5 godziny.
Równie dobrze mogłam już z Negai dawno iść na sesje,
wyruszyć do babci,
bądź pojechać na spotkanie z dzióbkami.
Przyjedzie spóźniony?
Czy to znów jakaś głupia zabawa uczuciami?
Ja podziękuję!
Później znów nie zaufam!~~

czwartek, 8 października 2009

alice nine - white prayer

BIAŁA MODLITWA

Tak wiele kłamstw, tak wiele bólu
Dzwonienie w moich uszach nie chce ustać
Dźwięki samotnej nocy cichną
Szukając sensu życia
idziemy, trzymając na czystej kartce człowieczeństwa żywe barwy

Kiedy przestaliśmy cokolwiek czuć?

I płacz, z miłością, z pewnością zapomnimy
bo jeśli ten zabarwiony na szaro świat nie jest prawdziwy
to nawet jeśli będziemy spać i spać, poranek nie nadejdzie
A więc teraz, tymi rękoma, przekręćmy klucz

Czarny czy biały, klejnot czy kamień
Bezradność jest drogocenna
ponieważ jeśli będziesz bezradna, będziesz kogoś szukać
Proszę, uratuj mnie, z białą różą. Podzielmy się bólem
Chcę mieć siłę, aby to zrobić

„Do ciebie, która zapomniała, na co czeka”

I płacz, z miłością. A więc chcę ci powiedzieć
że jeśli smutne piosenki nigdy nie przestaną być potrzebne
to nawet jeśli będziemy spać i spać, poranek nie nadejdzie
A więc teraz, tymi rękoma, przekręćmy klucz

Nawet jeśli nagromadzi się wiele kolorów
ja pozostanę niezabarwiony

I płacz, z miłością, z pewnością zapomnimy
bo jeśli ten zabarwiony na szaro świat nie jest prawdziwy
to nawet jeśli będziemy spać i spać, poranek nie nadejdzie
A więc teraz, tymi rękoma, przekręćmy klucz


yami ni chiru sakura - alice nine

OPADAJĄCA W CIEMNOŚCI WIŚNIA

To opowieść o ucieczce od cierpienia, w tę porę roku, kiedy płatki wiśni opadały, tańcząc na wietrze
Pozbyłem się głosu i czekałem na koniec, nikt mnie nie zauważał

Odmówiłem wszystkim, odrzuciłem wszystkich

"Od teraz", które widziałem w swoich snach, zaciera się razem z listem, którego nie potrafię napisać
Tylko ciemność jest dla mnie miła, sprawia mi ból. Zamykam oczy

Próbując ukryć się w otaczającej mnie scenerii, nie odnalazłem żadnego znanego mi koloru
Ukryję się pośród nocnej ciemności, będę potrafił w niej zniknąć

Wyciągnięto do mnie rękę

Odmówiłem wszystkim, odrzuciłem wszystkich

Dzwonią dzwony, obwieszczając koniec, budząc mnie z mojego ulotnego snu
Żegnaj ukochana. Wiosenny wiatr kołysze moje ciało

Wtedy, kiedy wiśnia płakała...


poniedziałek, 5 października 2009

vol. 49

Misoparty, Misopreza, Bdayparty, Seroparty!
Nazywajcie to jak chcecie, ale powiem jedno:!
BYŁO WSPANIALE!
Uważam iż była to najlepsza impreza jaką robiłam.
(może niedługo powtórka? - oby)
Może plany wypalą ^^, a wtedy skakałabym ze szczęścia.
Ale to nie o to chodzi. xD
Zdjęcia z Maciusiem w moim kiblu, bo fajne światło,
strojenie się 9034878923742084032 razy,
Mój piękniś w wannie, <3
Aronek - DJek. :D
Bałnsy, plący, tańce, dance i w ogóle pięknie.
Większość miejsca "parkietu" przeznaczona dla nas.
Cudne tańce ze szczotką, filarem. Uhuhuhu...
Duuużo opisane u Takesia <333
Nie to, że nie chce mi się opisywać,
tylko po prostu działo się tak wiele, że nie wiem jak to opisać słowami.
Działo się <3
Aga, Aronku, Ayu, Negai, Ocu, Take, Sake, Ushi, Yuki <33
Dziękuję Wam, że byliście ze mną <3333
Kocham WAS <3


A szczególnie chciałabym podziękować Mattowi <3333
Jesteś kochany, że się zjawiłeś, serio, bo naprawde mi zależało na Twojej obecności!

Chce mi się płakusiać. T^T
Bo już WAS ze mną nie ma.
Leżę sobie i kontempluję.
Tęsknię strasznie <333333333

i dziękuję WAM słońca, że mi życzonka przesyłaliście i w ogole,
ale muszę Was zmartwić. ;P
Urodzinki mam dopiero jutro <3
Mimo wszystko dziękuję, ponieważ to strasznie miłe,
kiedy dostaje się tyle miłych, ciepłych słów,
że poświęcacie temu wysłaniu życzeń chwilkę czasu i pamiętacie <3

Jutro będę stara!
Ostatni rok, w którym bedę szaloną "nastką"
Ehhh~~
Oby było tak jak jest teraz, i abym więcej czasu spędzała z dzióbkami,
tymi których tak bardzo loffffciam <333

piątek, 2 października 2009

Arashi - Truth

Drżący płomień światła powoli zanika
nie uśmierzając mojego bólu
Na zawsze odbiorę ci życie
Na zawsze odbierzesz mi życie
Samotna łza niepostrzeżenie znika
spływając bezwiednie po policzku
Na zawsze odbiorę ci życie
odbierzesz mi życie
Miłość zaklęta
(ślady łez nie znikną od razu)
w wieczności
(choć ich barwa z czasem blednie)
z pewnością spada na ziemie tak jak deszcz.
Czasu
(pamiętam ślady swoich łez)
nie można cofnąć tak jak i łez.
(ich kolor i smak)
Na końcu tego świata czeka na nas,

tylko smutek.

Nie ważne jak stworzę koniec,
moje serce pozostanie tajemnicą,
Ta prawda jest straszna
jak ciemność.
Nie ważne jak stworzę świat,
Nigdy już nie ujrzę jutra
nieskazitelnego i niewinnego jak lilia.
Moje pragnienia pozostaną czyste.

Tylko smutek

Nie ważne jak stworzę koniec,
moje serce pozostanie tajemnicą,
Ta prawda jest straszna
jak ciemność.
Nie ważne jak stworzę świat,
Nigdy już nie ujrzę jutra
nieskazitelnego i niewinnego jak lilia.
Moje pragnienia pozostaną czyste.