niedziela, 21 sierpnia 2016

Apen Heul , miasto małp

music: My Riot - Sen
Lukstorpeda - Mambałaga
Tabu - Jak dobrze Cie widzieć


Hej Kochani.
Dawno mnie tutaj nie było. Nie raz i nie dwa pisałam o tym, że będę częściej tutaj zaglądać - stało się co stało. Słowa nie dotrzymałam, a ostatni post pojawił się już ponad dwa miesiące temu. Jak w życiu każdego raz jest pod górkę, raz z górki. W moim ostatnimi czasy tych górek było trochę, co nie dawało mi spokoju. Na szczęście w tym czasie mojej nieobecności na blogu co nie co się poukładało. Nie ma co się martwić, bo jakoś to będzie i z czasem będę spełniona i szczęśliwa...
Narazie tego typu rzeczy i bardziej prywatne sprawy odłóżmy na boczek, w końcu nie po to się pojawiłam.

Będąc tutaj w Holandii od samego początku fascynowało mnie to, że jest tu tak wiele dzikich zwierząt i wszystkie puszczone sobie "tak o" samopas, albo oddzielone drucianą siatką, która po prawdzie stoi, aby tylko stać, a na większość parków, w których owe dzikie zwierzęta zamieszkują można wjechać rowerem i są do tego wyznaczone odpowiednie trasy rowerowe.
W Polsce ciężko jest zobaczyć gdzieś sarnę, tu są całe stada, w dodatku jakoś specjalnie się nie boją ludzi. Na ulicach i pasach zieleni między drogą można spotkać kicające króliki i zające. Dla nie to coś naprawdę niesamowitego zwłaszcza, że lubię spędzać wolny czas w takich miejscach.

Jakiś czas temu wybrałam się z koleżanką do parku/zoo "Apen Heul"w Apeldoornie. Wiedziałam, że jest to park z małpami i wszelkimi małpiątkowatymi, ale nie spodziewałam się czegoś takiego. Kiedy dojechałyśmy na parking do wejścia musiałyśmy przejść kilkaset metrów. Cały teren zoo był otoczony parkiem z ładnymi widoczkami i ścieżkami spacerowymi. Kiedy w końcu dotarłyśmy do wejścia zszokowało mnie to, że małe małpki biegały między ludźmi. Niezależnie czy były to kapucynki czy lemury nie były one umieszczone w klatkach, a chodziły po drzewach i między nogami. Niektórzy mieli szczęście i małpki siadały im na ramionach, rękach... a najbardziej upodobały sobie wózki dziecięce, które licznie okupowały. Niestety nie trafiłyśmy na dobrą pogodę, ponieważ na początku naszej wycieczki zaczęło padać i małpy pochowały się na drzewach i w krzakach. Kiedy jednak z czasem się ociepliło i wyszło słońce maleństwa wychodziły i wygrzewały się. Przy wejściu dostałyśmy mapę w którą stronę mamy się poruszać i kiedy są godziny karmienia. Trasa miała kilka kilometrów i szczerze się dziwiłyśmy, że tak dużo chodzimy, a cały czas jesteśmy prawie na początku parku.
Zoo w Apeldoornie jest wprost stworzone do spędzania przyjemnie czasu wraz z dziećmi i przyjaciółmi. Na trasie specerowej stworzone zostały miasteczka z gastronomią, gdzie można zjeść, posiedzieć, a dla maluchów zbudowane zostały specjalne place zabaw. W niektórych miejscach aby przejść dalej trzeba było wejść do wielkiej klatki, ponieważ dany gatunek zwierzęcia mógł odlecieć czy wybiec gdzieś dalej. (jak w przypadku pewnych ptaków czy hulmanów, które okazały się bardzo towarzyskimi i popisującymi się małpkami)

Niestety jak już wcześniej wspomniałam nie trafiłyśmy z pogodą przez co niestety wiele gatunków małpiastych nie zobaczyłyśmy. Z oddali zauważyłyśmy spacerujące goryle, gdzieś śpiące lemury. Co później się okazało? Sprawdzając na oficjalnym facebooku Apen Heul czy googlach zobaczyłam, że zarówno jak i kapucynkowate tak i lemury chodzą między ludźmi. Ah ten deszcz.




















Spędziłam tam naprawdę bardzo przyjemnie czas. Mam nadzieję, że którejś niedzieli kiedy będzie ładniejsza pogoda wybiorę się tam jeszcze raz. :)

xoxo

13 komentarzy:

  1. Urocze te małpki :D Pamiętam, że kiedy byłam w Zoo we Wrocławiu to też widziałam ich sporo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy byłam w Zoo w Poznaniu też ich latało dużo, ale po klatkach. Tu, te małe i niegroźne gatunki biegały tak samopas xD

      Usuń
  2. To tylko małpki tam były? Gdzie reszta zwierząt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przez pogode większość lemurów się pochowała. Ten park jednak był przeznaczony głównie z myślą o małpach i np słoni tam nie zobaczysz :P

      Usuń
  3. u nas w Polsce wszystkie dzikie zwierzęta są strasznie wystraszone, zazdroszczę takich miłych widoków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie. W Polsce wszystko tak ucieka i chowa się,że czasami ciężko w ogóle wychwycić co to za zwierze.
      Tu większość spojrzy i dalej robi swoje.

      Usuń
  4. uu zazdroszczę tych zwierzątek oo jaka tu fajna zmiana ;D
    UU co Ci polecam na szybszy porost włosów;P?? mm to samo co jest po to aby działa przeciw wypadaniu bo to zazwyczaj te same składniki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięukję Madzia :3
      Aktualnie używam jakiś keratynowych szamponów i odżywek, które poleciła mi koleżanka. Mam nadzieje, ze cos pomoga

      Usuń
  5. Fajnie tam musi być. Niedaleko mojego miejsca zamieszkania też jest podobne zoo, gdzie zwierzeta nie sa pozamykane w klatkach.

    OdpowiedzUsuń

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.