wtorek, 19 czerwca 2012

vol. 178

Omo! Chcę coś napisać, ale nie wiem czy mogę. Srsly! Chciałabym się wygadać, ale na chwilę obecną nie mam nawet komu...
Wiem, że z punktu widzenia czytelnika może być to dziwne i zapewne bardzo nudne czytać cały czas o tym jednym temacie... Tak to już chyba jest jak się człowiek zakocha, a ja nie zmuszam nikogo do czytania mojego bloga. :p
Wiecie... Zaledwie dwa dni temu widziałam Go, a tak strasznie tęsknię. Zostawił po sobie w pokoju, w Naszym łóżku zapach swoich perfum... Pachnie Nim dosłownie wszystko.♥ To takie miłe a zarazem wkurzające. Przypomina o tym, że mogłam spać wtulona w jego ciało, ale także o tym, że zostały jeszcze trzy tygodnie naszej paskudnej rozłąki. I nawet ostatnio nie pociesza  mnie za bardzo fakt, że przyjedzie na miesiąc i będę mogła dłuższy czas spędzić z Nim.

Zastanawiam się nad czymś. Cały czas myślę jak zadecydować i nie mam zielonego pojęcia co zrobić. Raz jestem jak najbardziej na tak, drugi raz z kolei na nie. Dziwne, trudne. Jakby było wszystko 'po mojemu' byłoby o wiele łatwiej.

Dzisiejszy dzień minął naprawdę szybko, i jakby każdy z kolei mijał tak szybko mój Mąż przyjechałby do mnie lada chwila - ale tak nie jest... ehh~ tylko by każdy dzień z kolei nie kończył się wydawaniem kasy takim jak dziś, bo dzisiejszy szał zakupów był lekką przesadą, a i tak nie kupiłam wszystkiego co chciałam. :C Niestety nie mogę teraz sobie pozwolić na to by kupić sobie te piękne słodkie perfumki "Police to be" :c Ale je sobie kupię! o!
Odwiedziłyśmy babcię i spełniłyśmy misję 'truskawki'. 4 wielkie miski, z których musia robi soki i konfitury *O* (chyba zachciało mi się naleśników na słodko xD)
a później w domku maraton z "Zaklinaczką duchów" 
Oho! Pod jednym względem odżywam. Pod względem muzyki. Znów napędzają mnie kapele, które kocham od dziecka. Jakoś ostatnio nie chce mi się słuchać azjatyckiej muzyczki. Do łask powrócił Korn, LP, SoaD, Oomph! i kilka innych...
Znów przeżywam razem z Panem Durstem wspaniałe chwile. Teraz jednak nie w głowie mi takie głupoty jakie były kiedyś - typu zgłoszenie do programu "My own Star" czy innych takich i szukanie sobowtóra Freda gdzie się pojawiłam. Nie nie. Jestem za stara na takie zabawy. I w tym momencie przypomina mi się pobyt w K-linie i ta pamiętna droga z domu Nuff do Graala. x) Nie mogę... Jakie my byłyśmy głupiutkie ^^''', ale takich historii mam nadzieję będzie więcej.
A teraz spadam. Idę obejrzeć "Narzeczoną dla Kota", a później spotkać się ze Skarbem w naszej cudownej krainie ♥

See Ya~! ♥

3 komentarze:

  1. Mam nadzieje, ze twoje marzenia sie spełnią i osiągniesz wszystko co sobie zaplanowaliście z Tomkiem ^^ Mam nadzieje ze szybko Ci minie ten czas bez niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam taka nadzieje ;)
      zleci zleci.. zostalo jeszcze 16 dni i 16 dnia rano juz bedzie u mnie <3

      Usuń
  2. Dobrze, ze wrocilas <3 Fred Ciebie porzebuje Misa ;) Fred LB jak inni :) kpop po jakims czasie sie nudzi. Mialam dokladnie tak samo xD A teraz znów Likin Park, Limp Bizkit i Korn królują na mojej playliście ;D

    Oj Misa. Nie przesadzaj. On wróci, już lada dzień, więc nie ma co płakać. ;) A później jak sama mówisz czekają was wspaniale dni. :*

    i wg. śliczne zdjęcie.. <3 zakochalam sie chyba ;D

    OdpowiedzUsuń

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.