niedziela, 10 czerwca 2012

vol. 176

 Szczerze powiedziawszy jestem tak strasznie zmęczona, że ledwo co na oczy widzę. Czekam jednak na sms'a bardzo ważnego dla mnie i zależy mi na tym by go przeczytać, a mogłabym się nie obudzić.
 No. Także ten weekend był naprawdę udany. Nie dość, że zaczęłam od imprezy z Ushim, to później balowaliśmy w piątek dodatkowo już z Nuff ;3 i Momo, która postanowiła odwiedzić mnie po naprawdę długim czasie ;)
 Piątek okazał się naprawdę miły. ;3 ( w sumie to żeby tylko) Do tej pory najbardziej dziwi mnie to, że oglądałam mecz z wielkim podekscytowaniem (a później stwierdziłam, że a następny idę do Antidotum). :O Wspominaliśmy - że tak się wyrażę stare czasy i Misowy "wypad" majówkowy, żeby nie smrodzić fajkami w domu. xD Omo! Jak sobie to przypomnę z czystym serduszkiem mogę stwierdzić, że to był najgłupszy pomysł na jaki wpadłam i jaki zrealizowałam. Mniejsza.
Sobotę spędziłyśmy całą w domku. Jednak nie specjalnie się nudziłyśmy. Momo co chwila przysypiała więc miałam trochę czasu by porobić w ogrodzie to co mama powiedziała abym zrobiła. Siedziałyśmy cały dzień od rana do późnej nocy na ogrodzie... *O* Szczerze brakowało mi tego. Samej mi się nie chce, ale z kimś zawsze jest fajniej. ;D
 Później moje ranne przewidywania okazały się być prawdą i koło 23 przyjechały Tomki ;D W mamowej głowie pojawił się głupi pomysł zamknięcie psa w domu, zamknięcia drzwi wejściowych i po ciemku siedzenia na ogrodzie popijając drinki, aby chłopcy myśleli, że wybyłyśmy na imprezę. I udało się! Tak właśnie pomyśleli. Uśmiałyśmy się strasznie. xD
 Ja pierdole. Dawno nie czułam się tak podekscytowana kiedy czekałam na to, aż zobaczę moje Słońce po tak długim czasie. Brakowało mi zobaczenia jego uśmiechniętej buźki <3
 A niedziela rodzinnie. Później chwilowy zakupowy szał z Momo na Pyrzycach i do domku. ;) Gadu gadu, robienie gofrów z truskawkami i bitą śmietaną (swoją drogą to strasznie czasochłonne).
 O 16 Ushi przyjechał pod moją hacjendę i Momo pojechała z powrotem do Poznania. ;x Szkoda, że nasze spotkanie było takie krótkie, ale oczywiście zawsze lepsze takie niż żadne, prawda? :D teraz moja kolej na Poznań... :3
 A mój Kotek pojechał przed 20. :C i znów mnie zostawił, jednak tym razem nie na tak długo :)

Dziękuję:*
O~! Dostałam sms'a. Kończę zatem i idę spać.
Dobranoc ;*

8 komentarzy:

  1. nosz, musisz mi tu wyskakiwać z tymi goframi? jak ja dawno nie jadłam gofrów! <3 omomomom. <3 zaraz się będę nimi zapychać, tylko po siostrę zadzwonię, bo mi się nie chce samej robić, ekhm~ <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. leniuchu.. sama sobie zrob a nie siostre wykorzystujesz ;p swintucha ;p

      Usuń
  2. Musiaøaß spédzi© naprawdé wspaniaøy weekend, ale to dobrze. ;) mówiøaß, æé nie chcesz siedzie© sama w domu ;)
    Goffffry~~~~ MISA musiaøaß narobi© mi na nie ochoty? ;c zaraz wyskoczé chyba kupi© sobie jakiß. ;)
    A Twój máæ wspaniaøe niespodzianki robi. ;) wyobraæam sobie co wtedy czuøaß ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to za niemieckie literki... weeez~
      czulam sie wtedy nieziemsko x)

      Usuń

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.