poniedziałek, 23 kwietnia 2012

vol. 167

I started a Joke
Which started the whole world crying.
But I didnt see.
That the joke was on me, oh no.
I started to cry, which started the whole world laughing.


To był piękny weekend. Mimo iż bardzo podobny do każdego innego. Można byłoby rzec, że nawet prawie taki sam. Jednak na swój sposób inny. Spędzony oczywiście z najwspanialszym mężczyzną pod Słońcem.
Tyle filmów ile oglądam przez te weekedy nie obejrzałam chyba nigdy. (nie licząc dram ofc ^^') A teraz brakuje mi tulania się do Niego i wygłupiania. :c Pocieszam się tym, że przed Nami jeszcze mnóstwo tych wspaniałych chwil... a najbliżej.. majówka ;3 z której mimo wszystko cieszę się jak głupia.
Na przełomie maja/czerwca mam zamiar pojawić się w Poznaniu. Stęskniłam się za Angeliką. ;3 Wspominam to kiedy mieszkałam w Poznaniu i tak często widziałyśmy się. I to kiedy przyjechała do mnie... a najbardziej Woodstock '10 na którym tyle się wydarzyło. Zapewne nie tylko dla mnie, ale i dla kilku wyjątkowych dla mnie osób najlepszy jaki kiedykolwiek był. ehh~chcę już następny...

Wsłuchując się w cover Angeli zapomniałam całkowicie co chciałam jeszcze napisać... zatem kończę.. xD
BYE~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.