czwartek, 29 września 2011

vol. 154

Cześć. Znów dawno mnie tutaj nie było.... Ale to przez to, że nie mam internetu w aktualnym miejscu zamieszkania. A w sumie dużo sę wydarzyło...
Jak większość wie, byłam bardzo szczęśliwa. Poznałam wspaniałą osobę, która uszczęśliwialała mnie samym byciem w moim towarzystwe. Czułam się naprawdę wyjątkowa. Miałam wspaniałe plany.
Przeprowadziłam się do Szczecina, dostałam pracę. Od tego momentu wszystko prysło. Znając mnie i moje dotychczasowe przyzwyczajenia - uszczęśliwiało mnie to, że mogłam robić co mi się żywnie podoba, imprezowałam kiedy tylko mogłam, na wszystko miałam czas, spałam ile chciałam i wiecznie byłam wypoczęta. W sumie zawsze brakowało mi na tylko kasy na moje zachcianki i imprezy. Teraz jednak nie mam czasu dla siebie, dla nikogo, marzę tylko o pójściu do domu i walnięciu się na łóżku, pójściu spać. A na zachcianki i imprezowanie kasa jest. Co za dziwna ironia losu.
Dalej co do pracy... Podoba mi się, mimo iż jestem niekiedy zajechana masakrycznie. Atmosfera, ludzie, to, że dzięki niej chudnę i chudnę. \(*o*)/ i zaczynam się już przyzwyczajać do tego, że zostaję po godzinach, muszę wstawać o nieludzkich porach by zdążyć na tramwaj.
Co do mieszkania  tu, w Szczecinie. Szukałam mieszkania na własną rękę, bo przecież chciałam być sama i żyć sama tak jak mi się podoba. Pewnego pięknego, słonecznego dnia, kiedy to zaczynałam pracę, postanowiłam pojechać do taty, który powiedział, żebym nie szukała mieszkania, ponieważ mogę zamieszkać z nim. W sumie na początku myślałam o tym, by pomieszkać u niego jakiś czas, a później czegoś sobie poszukać, ale teraz myślę, że mogłabym z nim mieszkać do kwietnia/maja.
A w tym czasie przeprowadzić się gdzieś indziej ze znajomymi, bądź kupić mieszkanie, wynajmować jeden pokój. Wszystko to jednak plany i wolę się w nie nie zagłębiać, ponieważ bardzo często to co sobie planuję kończy się tylko na planach...
Tak samo jak i właśnie się kończy to na czym mi jeszcze niedawno zależało. W sumie nadal mi zależy, jednak mój wolny czas, którego tak czy tak jest nie dużo, chciałabym poświęcić rodzinie i przyjaciołom, a nie wyłącznie jednej osobie. >__<
Poza tym.. Zaczyna się jesień. Spójrzcie za okno... Pogoda dziwna. Raz słońce, raz deszcz. W sumie strasznie denerwujące i przygnębające. Dlaczego cały czas nie może być lato? NIe musi być gorąco, ale chociaż by było cały czas zielono i słonecznie. Liście spadające z drzew strasznie przygnębiają. Mimo ich pięknych liści w barwach czerwieni, żółci i pomarańczy.
Kiedy jestem sama w mieszkaniu i zagapię się w okno siedząc w kuchni od razu myślę o tym, o czym marzyłam, co planowałam kiedyś. O mieszkaniu z osobą, którą kocham z całego serca i mimo wszystkiemu co się stało, nadal ją kocham i chcę być z nią,mieszkać i uczestniczyć aktywnie w jej życiu - jako siostra i przyjaciółka. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo za nią tęsknię ;_____; Coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że to jedna z najważniejszych osób w moim życiu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.