piątek, 17 grudnia 2010

vol. 131


sometimes is that when i think only about myself, and hurts someone else.
sometimes is that when i do and says something stupid things to person witch i really love, but this person don't know or dont wanna know that hurts me too...
and its not my matter when this person crying because i told her something what can hurts her to much, its not my matter. why i must care about her if she do anything for me and remind about you when one episode in your life is finish soon.. its really stupid.
now i think that can’t be a time, when everything can be better, like time ago. maybe im strange and stuped, but i dont think so that can be that. really. Its doesnt matter if you wanna changed this just a little. for me its only your fault that it how it is and i cant change this. sorry.. by the way – you says to much i think, and no need says anything.

środa, 15 grudnia 2010

vol. 130

Its not fair. When I waiting for your not online, and when Im offline, you are online. Its a fucking paradox our love~! Its not fair!!
We need doing something with this honey, but Im going crazy, and wanna ging to die sometimes, because you are not with me. 
I miss you, I need you, I love you. 
I think that your feelings have changed, and you dont love me much like ever. 
Maybe its my stuped image, because we can't talk to much now. 
You need to know only one matter. 
I really miss to our conversation: when we talk all day, and everyday. 
When I could see your beautiful face, and your amazing smile.
When I sink in your eyes. 
I dream only about you and me. 
I think only about you. 
I LOVE YOU MIRU~!


Nothing better than you
If someone offers me the world
You you you you
I can’t trade it for you

niedziela, 12 grudnia 2010

vol. 129♥

today post in polish, because im to much tired. sorry guyz. ;x maybe later i write something about this days in english~!

także weekend niestety dobiegł końca ;x chciałabym cofnąć czas bądź  go w ogóle wydłużyć. zdecydowanie był to jeden z lepszych weekendów jaki ostatnimi czasy mogłam spędzić. zajebiści ludzie, zajebiste miejsca, i zajebisty klimat - co jeszcze można dodać? że WAS kocham? :D taak.. KOCHAM WAS
ale od początku...
piątek przed 12 wyruszyłam w podróż do Ostrowa. pociąg wyglądał jak jakiś złomek, ale co tam.. ludzi od zajebania i całą drogę stałam - ale co z tego. stał obok mnie koleś o pięknej twarzy. *_* na peronie w Ostrowie czekał na mnie Foxiasty (czego się wcale nie spodziewałam). popsuł mi trochę plany swoją obecnością na dworcu, ale co tam... Foxiasty ważniejszy niż jakiś tam koleś o pięknej twarzy spotkany w pociągu. razem poszliśmy pod szkółkę po Byakuuhhh~! w końcu zobaczyłam tę słodką buźkę~! meet do Brown i stanie na klatce ponad godzinę, żeby w końcu się zdecydowała na to, że wpuści nas do domku i zrobi herbatkę...
... a później Octownia, w której z Byaku zaszłyśmy w ciążę (dziś o tym powiedział nam fb) na krześle, które na dzień dobry popsułam.. ale to norma... zawsze muszę coś popsuć, bo przecież nie byłabym sobą. powrót do domu - niby długo miałyśmy iść i droga to (niby) kompletna tragedia, a szło się milutko. atrakcją wieczorku były chrupki♥ bo strzelały w ryjku ^O^ 
KÓCH CIĘ SŁOŃCE♥
dnia następnego gniłyśmy w łóziu troszku, później oglądałyśmy głupoty na TV... oczywiście nie mogło być się bez "przygody życia". okazało się, że Byak nie zna się wcale na autobusach miejskich i lubi wywozić ludzi gdzieś na wiochy. ^^ na szczęście trafiłyśmy na umówione miejsce i nawet nie miałyśmy dużego spóźnienia. x) (bądźmy z siebie dumne) robienie chlewiku w pizzerii i podniecanie się razem z Brown Travisem i Travie♥ a później w Octowni znów. żelki, landrynki, piwko, soczek, cycki i FIFI Facepalm♥ - moja nowa miłość~! nie ma to tamto.^^'' i tego dnia nic nie popsułam, w zamian za to uderzyłam Byaczka ;C (przepraszam dziobku ;*) Foxiasty znalazł sobie genialną zabawę - strzelanie papierkami w dekoldy - mój i Emo. :)

"Sorry Sorry" podczas wracania do domku było dość specyficzne. I w sumie wtedy wracało się całkiem wesoło i nie zwracałyśmy już uwagi na śliską nawierzchnię chodnika ;3
zastanawia mnie tylko to dlaczego tak szybko zasypiałyśmy (?)
i doszłam do pewnego wniosku - kotek Byaku mnie jednak kocha, bo nie atakował moich gołych stopek wystajacych spod kołderki, przychodził mi na kolanka, i ocierał się o moje łokcie czy nózie ;)
mam ochotę sprawić sobie kotka... i zrobie to♥ będzie piękny puchaty, i będzie najpiękniejszym kotkiem na świecie♥, bo będzie mój!! *O*
podsumowując - bardzo się cieszę z tego weekendu. z tego, że mogłam spędzić tak wspaniale z Wami - osobami, które szanuję i uwielbiam, za to, jacy właśnie jesteście - zwariowani, zabawni, sympatyczni i tacy kochani♥ szczególnie dziękuję Byaku, że mnie przenocowała i znosiła moje towarzystwo 24h na dobę i mogła na mnie patrzeć jak byłam bez twarzy ^^'''
UWIELBIAM WAS WARIATY♥♥♥

poniedziałek, 6 grudnia 2010

vol. 128

im not feel good. im alone in home. listen music. music which i listened when everything was be better x) i remember this time when we laugh together, when we talk and spend all time together. in this time there we not quarreled, and everything was be great. you dont have any problems with other person (dont kid yourself, you have a problem with this person), and i dont have this problem too. you remember this time i think... when we understand yourself.
i hope that you reading this what i write now, and think about it a little, maybe again will be that like the old days. x) can be that, or not?

im sad too. like you dude i have a problem. and everybody knows my problem. he still doesnt call me and not talk to me. i really worried about him. what are he doing, and with who? ehh~! i think that im crazy... yeah~! im really crazy. i think that its a really big joke - our love and this what he told me iat this all time when we talk. i think that he play with me in one stupid game, and have fun with this. maybe im stupid, and its not true, or not...

omg~! i cant wait next weekend. i spend a time with people which i really like♥. will be awesome, i know this. i hope that i forget about my problems for one while then ;)

środa, 1 grudnia 2010

vol. 127

" i will hold your hands to sleep 
i will hold your hands to wake up
i will hold your hands to eat
i will hold your hands to fight with destiny's storm
i will hold your hands when you cry
i will hold your hands to share when you sad or happy
everytime...everywhere we always hands in hands na
till we old and have no teeth to eat
we still hands in hands "

in this world  are a romantic guys. nice to know this. i only wish that i couldnt meet him in real life. its not fair. why my ideals go around the world and are so far from me. ;C 
i feel so lonely. need some hug, and heat the other person. talks with this person about problems and about nothing. 
i dream about my Miru, but i know that is a dream only. its not possible that we meet in real, but still i can't forget about him, and still love him more and more. 
i know im stupid maybe, but i cant doing anything with this.  really. 
maybe is a solution for this "stupid" situation - someone else which i can fall in love. but where can i find this amazing person? :c and who want to be with me? :C anybody. 

"hug from the behind of you 
then kiss on your hairs and forehead
hug you then you forever be mine
i am so selfish." 

its a 1 December 2010. this date makes me happy. im much closer to back to my lovely home♥ im happy because i see my lovely mommy♥ and granny♥, and my silly sister too. i miss them. but maybe will be badly a little because im mad of my sister and dont wanna talk with her too much.nvm. 
i cant wait my return to home. really~! i wanna see my family and stay there. 
now i can count down days until my return  :)  

"think love will give us time for test your love
if you and me..really be each other 's propery
nothing can stop us
i think that
be patient honey bee"