sobota, 28 listopada 2009

vol. 70

Już ochłonęłam trochę po wczoraj, ale nadal mnie boli to co napisałaś.
Nie sądziłam, że tyle można przez kogoś płakać.....
Po pierwsze jeśli coś do mnie miałaś mogłaś mi to powiedzieć prosto w twarz - prywatnie,
a nie pisać publicznie. Fajnie jak wszyscy wiedzą o co chodzi, a ja dowiaduję się ostatnia
Nie mam ostatnio czasu latać po blogach i czytać kto co pisze.
Na Pb wchodzę raz na tydzień może.
Przepraszam, ze chodzę do szkoły, odrabiam zajęcia w wolnej chwili, pomagam siostrze i szukam pracy nie mając czasu na nic
jestem załamana tym ze nie mogę znaleźć pracy i muszę liczyć na rodziców. nawet ledwo jem żeby oszczędzać na czynsz.
Widzisz ja do nikogo na gg nie odzywam się pierwsza, nie wiem czy tego nie zaważyłaś.
Jeśli ktoś do mnie nie napisze, rzadko ja się odzywam pierwsza, bo się boję ze się narzucam.
Ja nigdy nie uważałam, że nasza przyjaźń się rozsypuje, ponieważ nawet o tym nie chciałam myśleć, że kiedyś może do tego dojść
zawsze mi zależy na przyjaciołach, nawet jak się nie odzywam
Jak znamy się już tak długo myślałam, że wiesz że mam taki okres, że nie pisze do nikogo
zdecydowanie lepiej mi jest spędzać z kimś czas na żywo....nawet sie na kogoś patrzeć nic nie mówiąc.
Gg nie zastępuje mi niestety tego co czuje gdy kogoś widzę.
Mimo, ze teraz już tak dużo nas juz nie łączy, staram sie z tobą gadać o głupotach i nie przejmować sie czymś co powiesz i mnie zaboli
ponieważ mi na tobie zależy~!
Fakt nie wiedziałam, że dzieje się u ciebie cos nie tak v///v
ale ty tez nie wiedziałaś co sie dzieje ze mną, ale to nie ważne
Przepraszam ze sie ostatnio nie interesowałam niczym
Nie miałam czasu napisać, bo wracałam późno, a wcześnie wstawałam =='
naprawdę nie miałam czasu~! nawet nie mogę sie wyrobić z rzeczami na zajęcia w szkole v//v
Możesz mi napisać co sie u ciebie stało ??
p.s. nie chwale sie tobą na prawo i lewo, ze jesteś moja siostrzyczka.....
p.s. 2/ ja nie wiedzę w sobie fangirla...... chyba ze inaczej rozumiemy to pojecie


MOMO ~~ Wiem, że jestem impulsywna, ale Ty chyba nie rozumiesz powagi sytuacji.
Nie pisałam nic publicznie. Nikt nie wie o co chodzi. A jeśli nawet to tylko przyjaciele, sami domyślają się, bo jak sami mówią "ostatnio nie jestem sobą". Nie użyłam nigdzie Twojej ksywki czy imienia, podczas pisania moich notek, więc równie dobrze mogło tyczyć się miliona innych osób. Sama dobrze wiesz, że piszę notki dziwnym językiem, który może tyczyć się każdego.
Tak, bo pisząc do mnie będziesz się narzucać. Fakt. Przyjaciółki zawsze się sobie narzucają. Masz racje. Bo zawsze Ci mówię że mi się narzucasz. A czy myślisz o tym, że każdy będzie do Ciebie pisał cały czas? Nie! Niektórzy po prostu mają już dość robienia "pierwszego kroku" nieustannie.
Nie przepraszaj mnie za to, że chodzisz do szkoły. Ja też przecież chodzę, bo każdy normalny człowiek, chce coś w życiu osiągnąć, skończyć dobrą szkołę, mieć dobrą pracę. Nie wiem, może się mylę. Przynajmniej ja chcę.
Może niekiedy trzeba się po prostu zastanowić głębiej nad tym co się robi, czego się nie robi i jaki w tym jest sens. Widzisz niepielęgnowane róże usychają. Myślisz, że przyjaźń polega na milczeniu? E-e. Tak wcale nie jest! Właściwie to jest całkiem odwrotnie. Głupia wiadomość wystarczy. No ale cóż może ja się nie znam.
Niekiedy jednak nie ma możliwości na to, żeby spędzać czas z ludźmi na żywo. Dlatego właśnie zostały stworzone komunikatory i różne portale internetowe dzięki którym ludzie ze sobą rozmawiają.
Fakt. Nie wiedziałam co dzieje się u Ciebie, ale kogo to jest wina? Ja daje jakiekolwiek znaki. Pisze notki!
Wystarczy cholerna emotikonka : „T^T” czy „;C” i wiadomo, że coś już jest nie tak, ale po co. Wystarczyło zajrzeć, to nic nie kosztuje. A może znaczyć tak wiele. Tak wiele zmienić.
Nie chciałam, żebyś się przejmowała, bo w sumie nie ma kim.
Co się stało?? Nic takiego.
To było zwykłe zaniedbane przeziębienie, które mam do dnia dzisiejszego i czuję, że tak łatwo się go nie pozbędę. Dreszcze zimna i gorąca przeszywały mnie od środka. Gardło nieziemsko piekło i gilgotało na przemian jakby ktoś chciał się z nim zabawić obiema końcówkami pióra. Nieustający kaszel dzięki któremu udusiłabym się dwa razy w nocy. Do tego jeszcze liczne problemy osobiste, niespełnione uczucie miłości - żal, smutek i pogarda samym sobą.
Nie zwracasz sama uwago na to co piszesz. Cóż. Mniejsza, tylko już się mało co zgadza w tym, co piszesz o mnie.
Na temat Twojego fangirlizmu nie będę się udzielać, bo bym Ci ładnie nabluzgała, jakbym miała wypowiedzieć się na ten temat.


Najwidoczniej faktycznie nie rozumiem.
Nawet jeśli się do kogoś nie odzywam miesiąc z jakiegoś powodu to nigdy go nie skreślam~! Dla mnie przyjaźń jest na zawsze i zniesie wszystko nieważne co by się stało....
Zgoda możesz być na mnie wściekała~! Fakt ostatnio się do nikogo nie odzywałam z pewnych powodów.
Jeżeli 10 min rozmowy ze mną działa na ciebie pozytywnie i wiesz, że nadal cię kocham, bo się do ciebie odzywam to nawet przed codziennym wyjściem się odezwę na chwilkę~!
Niestety ostatnio nie miałam czasu
m.in przez to, że codziennie od rana po późnego popołudnia siedzę u siostry, bo mój szwagier sobie wyjechał do "Szklarskiej Poręby" ==
Nie mam dzieci, a czuję się jakbym je miała >_<
Ja zdaje sobie sprawę, że mnie to nie tłumaczy, bo przecież mogłam się odezwać po powrocie miedzy robieniem kolacji, a lekcjami.
Fakt nie określiłaś ksywki, ani imienia, ale myślę, że sporo osób które cię zna
wiedziało o kogo chodzi i mnie teraz pewnie nienawidzi :>
Wiem, że to co w tobie siedzi musisz wyrzucić na światło, żebyś sobie dała radę.
Masz rację pisz te notki jeśli to ci dużo pomaga~!
Rozumiem doskonale to co nasiałaś~! W takim razie nawet jak będę smutna, zła czy jeszcze w innym nastroju zawsze będę do Ciebie pisać~!
Wolałam nigdy nie pisać kiedy jestem w gorszym nastroju, ponieważ keidyś ci obiecałam, że nie będę się smucić...pamiętasz ??
NIe chce przeżucać swojej negatywnej energii na innych i budzić wspólczucia, chce sobie poradzić sama jeśli to jest możliwe...
Prosze nie mów, że nie było się kim przejmować~! Nigdy o Tobie złego słowa nie mówie, znam cię tak długo i zawsze myślę co się u ciebie dzieję~!
Nawet nei wiesz jaka byłam zazdrosna jak cały czas piszesz o "Serkach"
Jak jesteś chora to masz leżeć w łózku, a nei latać z dupą~! a jakby coś ci się naprawdę stało ;____; prosze nie zaniedbuj się tak~~! Nie wiem co bym zrobiłą jakby coś ci się stało~! załamałabym się i nei miaął siły do życia~!
A co się nie zgadza o Tobie ??
Jeśli chodzi o fangirlzm, to ja nie wiem jak Ty go rozumiesz, ale dla mnei to jest rzucanie się na idola i za wszelką cenę zmacanie go wszędzie, psiki, wrzaski itp..



A czy ja powiedziałam coś o skreślaniu kogoś/czegoś? Nie!~
Sama zaczynasz jakąkolwiek rozmowę o kreśleniu. Ja mówiłam tylko o nieinteresowaniu się życiem innych. Nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałam.
Niestesty muszę Cie rozczarować. Przyjaźń nie jest tak jak myślisz na całe życie, ale owszem może być, podobnie jak miłość, która może być również nie na wieki. Każde uczucie - miłość, przyjaźń, a nawet nienawiść trzeba pielęgnować, bo inaczej uczucie wygasa.
10 minut rozmowy z każdym i u każdego działa kojąco, jeśli się tę osobę darzy jakiąś szczególną sympatią.
Nie winię Ciebie o to, że masz obowiązki. Każdy je ma! Wiem, że Twój szwagier pojechał do Szklarskiej. No cóż. Może jeśli się zajmujesz dziećmi, to po prostu rób za nianię, może Twój problem z pracą się skończy do jakiegoś czasu. Mogłaś napisać nawet głupiego sms'a, bo przecież masz chyba też czas na odpoczynek podczas gdy opiekujesz się maluchami.
Otóż tutaj się mylisz. Mało obchodzi mnie to co myślą o tym co piszę inni, bo niektórzy nawet twierdzili, że notki tyczą się Anki. Serki i moi przyjaciele znają prawdę, ponieważ się martwią, wiedzą, że coś jest źle, ale nikt z nich nie uważa Ciebie za szmate czy Ciebie nie nawidzi. Nie mają zdania, mówią tylko, że ułoży się napewno wszystko, ale nie mają pewności. Nie rob z nich potworów. Niektóży mówią, że im przykro nic więcej.
Nie pomaga mi pisanie notek. Piszę, ponieważ czuję potrzebę napisania czegoś - jak w pamiętniku. Mało kto je czyta, większośc patrzy tylko na zdjęcie, a na LJ mają dostęp tylko 4 osoby + 2 które znają hasło do mnie, żeby poczytać co piszę.
Będziesz pisać, w pożądku. Tylko nie wiem co mam teraz zrobić - śmiać się czy płakać. Może historia się powtórzy? Znów milczenie i ciągłe myśli, że "może jednak jej nie obchodzę". Wtedy smuciłaś się wyłacznie z tego powodu jak Cie traktują w domu.
No i właśnie tutaj, w tym momencie, przeżucania negatywnych emocji, smutku i rozgoryczenia powinna pojawić się rozmowa, ale jeśli ktoś nie chce, nie potrzebuje tego to po co komu przyjaźń.
Nie mówię tego dlatego, żeby wzbudzić w Tobie to, byś powiedziała 'nie mów tak, bo...". Ja sama tak twierdzę, więc nie ma co się przejmowąć. To tylko puste słowa, które nic nie znaczą w moich ustach.
Zazdrosna. Ehh~~! A myślisz, że jak ja się czuję? Nagle "zastąpiona" innymi ludzmi, podobnie jak plany, które razem miałyśmy. Nie pamiętam kiedy była mowa o mnie - tylko one, więc nie dziw się, że nie myślę teraz nieustannie o Tobie czy o Tobie nie piszę.
Leżę w łóżku nieustannie. To nie jest moja wina, że samopoczucie jakie teraz we mnie siedzi, i myśli jakie mną kierują negatywnie wpływają na mój stan zdrowia. To nie jest zaniedbanie, tylko zwykły brak chęci do czegokolwiek.
Moja definicja fangirlizmu polega na tym, iż jego przedstawicielami są przesadne fanki, które żucają się na idola, wrzeszczą, macają... Nie umieją się bawić nie wystawiając ręki nieustannie do zespołu, żeby dotknać go z końca pomieszczenia.
Co innego zwykły prawdziwy fan, który bawi się w tłumie, śpiewając pod nosem i tańcząc. Nie wydzierający się i nie przeżywający w kołko jednego i tego samego. Wybacz, ale nie uważam, że na koncertach visual w Polsce są NORMALNI fani, bo dziwne dla mnie jest to, że na innych koncertach na jakich byłam takiej wiochy nie ma.




Hi~!
Widzisz to w jaki sposób napisałaś poczułam się tak jakbyś chciała mnie skreślić...Dlatego tak płakałam. Znam cię tak długo, że nie chciałabym stracić znajomości z Toba~!
Jestem zżyta bardziej z Tobą niż moją rodziną czy rodzeństwem, to ciebie zawsze traktowałam jako najlepszą siostrę.
Nie musisz się od razu wściekać.
Masz rację takie uczucia trzeba pielęgnować, ale czasami się zdarza, że ktoś nie ma czasu. Ja uważam, że jeśli mam teraz "znajomych" to oni zawsze będą. Nawet jak założą rodziny, wyjadą itp
Uwierz mi chciałam iść na opiekunkę, dzwoniłam po ogłoszeniach. Niestety oni chcą osób z referencjami, a ja takowych nie posiadam, bo opiekuję sie dziećmi sisotry. Wiadomo, że opinia od rodziny byłaby pozytywna. Chyba, że w jakiś sposób ściemnić i użyć jej nazwiska po męzu....
Jesli chodzi o chwilę wolną z dziećmi to jest problem, bo mam 3 na głowie i nawet nie mam czasu zjeśc, bo co chwila któreś się czgoś domaga.
Postaram się pisać te sms jak będę poza netem.
Nie robie z nich potworów~!! W sumie to też przestała mnie obchodzić opinia innych, bo chodzac na psychologie pojełam pewne rzeczy. To dobrze, że masz osoby które są teraz blisko ciebie i ci pomagają! cieszę się, że nie jesteś z tym sama~!
w sumie to przeze mnie i moją głupotę i zaniedbanie teraz tak ceirpisz, a ja nie wiem co ci naspiać, żebyś poczuła się lepiej, a nie gorzej v///v
Nawet nie myśl nic pt "może jej nie obchodzę" nawet jak milczę to zawsze o tobie myślę. nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, żeby cię skreślić O_o
Po tym co teraz się stało nie zamierzam już więcej milczeć, bo widzę co się wtedy dzieję. teraz przejżałam na oczy i to wiszę~!
Nigdy cię nikim nie zastąpiłam~!
Kim niby miałąbym cię zastąpić ?? Przecież z mojego punktu widzenia też wyglada jakbyś ty mnei zastąpiła serkami, a nawet tak nigdy nie pomyślałam.
Fakt poznaję nowe osoby, ale nikogo nie zastępuje =='
Czasmi po prostu lubię pogadać o totanych pierdach z jrockerami, a Ty raczej nie przepradasz za takimi rozmowami, prawda ?
Nadal mam w planach meiszkanie z Toba w Pozaniu~! Nadal bym chciałą mieć z Tobą zespół jeśli jest to możliwe~! Nie skreśliłam nigdy tych planów~!
Ja często miewałam takie załamania jak mieszkałam jeszcze z rodzicami, dlatego msuiałam wyjechać. Zająć się nauką, pracą i jak wychodzi pomocą sisotrze. Żadko mam czas żeby wyjść gdzieś z kimś na miasto, jeśli ma ochotę na moje towarzystwo.
Powinnaś wychodzić z domu~! Rozmawiać, zająć się czymś może poczłabyś się choć trochę lepiej ;__;
Ja naprawdę nie chciałam, żeby tak wyszło >_<
Fakt nie zaprzeczę, że sporo jest fangirli w Polsce, niestety.
Jedank ja bym się do nich nie zaliczyła iż nie wyciągam "łap" do zespołu. Nie macam, nei piszecze i nie rzucam się na nikogo. Mikaru sam podał Ari i mi rękę, więc czemu miałabym go nie dotknąć. W końcu jest to idol, widziany w tv, necie którego podziwiasz.
Myślę, że każdy zespół ma choc kilka swoich fangirli ;>




Wiesz, szczerze powiedziawszy, to zastanawiałam się nad zerwaniem z Tobą kontaktu, ale nie wiem czy byłabym pewna tej decyzji i czy bym nie żałowała. Baa~~! Oczywiście, że bym żałowała, ale jak to mawiają: "Życie jest pełne przykrych niespodzianek", więc pewnie po jakimś czasie, nie wiem czy byłby to okres długi czy krótki, otrząsnełabym się z amoku jaki by to wywołało.
Dlaczego uważasz, że teraz miałabym się wściekać? Emocje opadły na tyle, by trzeźwo myśleć i pisać do Ciebie z rozwagą i poprzez słowa, które nie urażą Cie.
Nie zawsze jest tak, że znajomości trwaja na wieki, nawet jeśli znajomi układają sobie życie.
Momo nie chcę Ciebie urazić i nie bierz tego tak dosadnie do Siebie, ale nawet jeśli miałabyś odpowiednie kompetencje na to by iść do jakiejkolwiek pracy gdzie przebywasz bezpośrednio z człowiekiem, nie dostaniesz takiej pracy. Pracodawca patrzy też okiem klienta czy w przypadku opiekunki do dziecka na własne dzieci na wygląd pracownika. I nie to, że się czepiam, bo sama nie mogłam znaleść pracy tylko przez to, że miałam kolorowe włosy, a mój pracodawca patrzył na mnie dziwnie jeśli już ją miałam.
Cieszy mnie to, że przestałaś przejmowąć się dosadnie tym co myślą o Tobie, ale niekiedy sama musisz pomyśleć o tym jak Ciebie widzą ludzie.
Nie jestem, bo mogę z nimi popisać. Codziennie się nie widzimy. Co drugi weekend jedynie, co dla nas jest starsznym przeżyciem, bo niekiedy pisząc ze sobą odczówamy to, że nie możemy wykonać pewnych gestów, które są odpowiednie do rozmowy. Na szczęście jest tak,że wiemy co możemy napisać i w pewnych momentach odpowiadamy za siebie nawzajem na własne pytania.
Napisałam jakie są moje odczucia, i jak się czuję w zaistniałej sytuacji. Momo znów zaczynasz temat kreślenia: "nie skreśliłam", "kreślić". Może i zastępowałam, ale nie Ciebie, ale pustkę jaka we mnie czasami siedziała. Nie mam do Ciebie pretensji o to, że poznajesz nowych ludzi, bo sama też ich poznaje.
Hmmm.. Nie powiedziałam, że nie lubię rozmawiać o muzyce - owszem lubie, ale ile można słuchać jednego i tego samego? Proszę Ciebie, szanujmy się. Takie rozmowy po jakimś czasie stają się nudne i keidy mnie to nudzi po prostu zamykam temat!
Może po prostu bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków, co? Zastanów się nad tym.
Wychodzę z domu, jednak teraz nie pozwala mi na to pogoda. Poza tym nie wiem, do czego dążysz mówiąc mi o wychodzeniu gdziekolwiek.



Jeśli zerwałabyś ze mną kontakt to by mnie to "zabiło", bo to by znaczyło, że nie mogłabym już z Toba rozmawiać ani pisać, a nawet się spotykać. Staram się jakoś uzbierać grosz, żebym mogla do ciebie przyjechać~! Myślisz, że jak byśmy porozmawiały na żywo i wyrzuciły z siebie wszystko to byłoby lepiej ??
Myślę, ze jak piszesz do mnei ostrym językiem to zdecydowanei bardzo do mnie trafia, więc nie musisz się powstrzymywać ^^''
Doskonale zdaję sobie sprawe z mojego wyglądu i nie urażasz mnie tym ;] Wiem, że mam kolczyki i kolorowe włsosy (choć kolorowe włsoy w Poznaniu to już prawie normalne, bo dużo osób je ma, więc z tym nie ma takeigo problemu) Jesli idę na rozmowę jestem bardzo miła, rozmowna i od razu zaznaczam, że oczywiścię zdejmę kolczyki jeśli trzeba "Klient nas pan"
Cały czas staram się zlikwidować w sobie wady, neistety idzie to powoli, ale się staram~! Wiem, że to ejst ważne~!
"skreślić" użyłam tego słowa w stosunku do siebie. Ponieważ nadal, wierze w to że zameiszkamy razem~! Chcę żeby tak było i czekam na ciebie jak skończysz liceum. Porozmawiamy wtedy o tym jak to zrobić żeby zameiszkać razem i jakei ty masz plany co do studiów i gdzie :]
Jeśli keidyś będę cię wkurzać mówieniem o jakiś zespole jrockowym lub jrockerach od razu mi to napisz :> Wtedy będzie stop temat ^^ Poza tym już nie gadam tak jak keidyś, bo są ważneijsze żeby prawda :> Tylko czasmi lubię odreagować ^o^
No cóz godzinę temu dzwoniła do mnie siostra i poleciałam jej zrobić zakupy do Tesco, bo akumolator w samochodzie jej siadł == I tym sposomem znów jutro do niej jadę, bo musi wyjść :>
Tak sobie myślę, że jak będę meic trochę obowiązków to się trochę przyzwyczaję do dalszego samodzielnego życia.
Staram się ułożyć jakiś grafik, żeby meić na wszytko czas :>
Z tym wychodzeniem chodzi mi o to, żeby często przebywać z ludźmi, a nie siedzieć samotnie ;] Obecnośc drugiego człowieka na pewno w jakiś sposób pomaga.
Wiem, że teraz nie za dobrej pogody cóz uroki zbliżającej się zimy v///v

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.