poniedziałek, 30 listopada 2009

vol. 71

Nie ogarniam tej pustki w głowie wywołanej brakiem mózgu, bądź jego zanikiem z powodu kompletnego nieużytku u niektórych osób. Naprawdę nie rozumiem. Jak można tak postępować z innymi, kłamać i żyć z tym normalnie? Czuć, że jest się fajnym, a tak naprawdę znaczyć dokładnie nic. Kilka rozmów, kilka sytuacji, może naprawdę zmienić tak wiele. Człowiek znów traktuje taką osobę jak śmiecia, mimo, że odbudował zaufanie. Wręcz genialnie! Nakręcam się na pewien wyjazd <3

Zaczynam Szaleć. Nie wiem czy to dlatego, że owinął sobie mnie, czy dlatego, że po prostu zaczyna mi zależeć. Nie wiem. Noo T^T

sobota, 28 listopada 2009

vol. 70

Już ochłonęłam trochę po wczoraj, ale nadal mnie boli to co napisałaś.
Nie sądziłam, że tyle można przez kogoś płakać.....
Po pierwsze jeśli coś do mnie miałaś mogłaś mi to powiedzieć prosto w twarz - prywatnie,
a nie pisać publicznie. Fajnie jak wszyscy wiedzą o co chodzi, a ja dowiaduję się ostatnia
Nie mam ostatnio czasu latać po blogach i czytać kto co pisze.
Na Pb wchodzę raz na tydzień może.
Przepraszam, ze chodzę do szkoły, odrabiam zajęcia w wolnej chwili, pomagam siostrze i szukam pracy nie mając czasu na nic
jestem załamana tym ze nie mogę znaleźć pracy i muszę liczyć na rodziców. nawet ledwo jem żeby oszczędzać na czynsz.
Widzisz ja do nikogo na gg nie odzywam się pierwsza, nie wiem czy tego nie zaważyłaś.
Jeśli ktoś do mnie nie napisze, rzadko ja się odzywam pierwsza, bo się boję ze się narzucam.
Ja nigdy nie uważałam, że nasza przyjaźń się rozsypuje, ponieważ nawet o tym nie chciałam myśleć, że kiedyś może do tego dojść
zawsze mi zależy na przyjaciołach, nawet jak się nie odzywam
Jak znamy się już tak długo myślałam, że wiesz że mam taki okres, że nie pisze do nikogo
zdecydowanie lepiej mi jest spędzać z kimś czas na żywo....nawet sie na kogoś patrzeć nic nie mówiąc.
Gg nie zastępuje mi niestety tego co czuje gdy kogoś widzę.
Mimo, ze teraz już tak dużo nas juz nie łączy, staram sie z tobą gadać o głupotach i nie przejmować sie czymś co powiesz i mnie zaboli
ponieważ mi na tobie zależy~!
Fakt nie wiedziałam, że dzieje się u ciebie cos nie tak v///v
ale ty tez nie wiedziałaś co sie dzieje ze mną, ale to nie ważne
Przepraszam ze sie ostatnio nie interesowałam niczym
Nie miałam czasu napisać, bo wracałam późno, a wcześnie wstawałam =='
naprawdę nie miałam czasu~! nawet nie mogę sie wyrobić z rzeczami na zajęcia w szkole v//v
Możesz mi napisać co sie u ciebie stało ??
p.s. nie chwale sie tobą na prawo i lewo, ze jesteś moja siostrzyczka.....
p.s. 2/ ja nie wiedzę w sobie fangirla...... chyba ze inaczej rozumiemy to pojecie


MOMO ~~ Wiem, że jestem impulsywna, ale Ty chyba nie rozumiesz powagi sytuacji.
Nie pisałam nic publicznie. Nikt nie wie o co chodzi. A jeśli nawet to tylko przyjaciele, sami domyślają się, bo jak sami mówią "ostatnio nie jestem sobą". Nie użyłam nigdzie Twojej ksywki czy imienia, podczas pisania moich notek, więc równie dobrze mogło tyczyć się miliona innych osób. Sama dobrze wiesz, że piszę notki dziwnym językiem, który może tyczyć się każdego.
Tak, bo pisząc do mnie będziesz się narzucać. Fakt. Przyjaciółki zawsze się sobie narzucają. Masz racje. Bo zawsze Ci mówię że mi się narzucasz. A czy myślisz o tym, że każdy będzie do Ciebie pisał cały czas? Nie! Niektórzy po prostu mają już dość robienia "pierwszego kroku" nieustannie.
Nie przepraszaj mnie za to, że chodzisz do szkoły. Ja też przecież chodzę, bo każdy normalny człowiek, chce coś w życiu osiągnąć, skończyć dobrą szkołę, mieć dobrą pracę. Nie wiem, może się mylę. Przynajmniej ja chcę.
Może niekiedy trzeba się po prostu zastanowić głębiej nad tym co się robi, czego się nie robi i jaki w tym jest sens. Widzisz niepielęgnowane róże usychają. Myślisz, że przyjaźń polega na milczeniu? E-e. Tak wcale nie jest! Właściwie to jest całkiem odwrotnie. Głupia wiadomość wystarczy. No ale cóż może ja się nie znam.
Niekiedy jednak nie ma możliwości na to, żeby spędzać czas z ludźmi na żywo. Dlatego właśnie zostały stworzone komunikatory i różne portale internetowe dzięki którym ludzie ze sobą rozmawiają.
Fakt. Nie wiedziałam co dzieje się u Ciebie, ale kogo to jest wina? Ja daje jakiekolwiek znaki. Pisze notki!
Wystarczy cholerna emotikonka : „T^T” czy „;C” i wiadomo, że coś już jest nie tak, ale po co. Wystarczyło zajrzeć, to nic nie kosztuje. A może znaczyć tak wiele. Tak wiele zmienić.
Nie chciałam, żebyś się przejmowała, bo w sumie nie ma kim.
Co się stało?? Nic takiego.
To było zwykłe zaniedbane przeziębienie, które mam do dnia dzisiejszego i czuję, że tak łatwo się go nie pozbędę. Dreszcze zimna i gorąca przeszywały mnie od środka. Gardło nieziemsko piekło i gilgotało na przemian jakby ktoś chciał się z nim zabawić obiema końcówkami pióra. Nieustający kaszel dzięki któremu udusiłabym się dwa razy w nocy. Do tego jeszcze liczne problemy osobiste, niespełnione uczucie miłości - żal, smutek i pogarda samym sobą.
Nie zwracasz sama uwago na to co piszesz. Cóż. Mniejsza, tylko już się mało co zgadza w tym, co piszesz o mnie.
Na temat Twojego fangirlizmu nie będę się udzielać, bo bym Ci ładnie nabluzgała, jakbym miała wypowiedzieć się na ten temat.


Najwidoczniej faktycznie nie rozumiem.
Nawet jeśli się do kogoś nie odzywam miesiąc z jakiegoś powodu to nigdy go nie skreślam~! Dla mnie przyjaźń jest na zawsze i zniesie wszystko nieważne co by się stało....
Zgoda możesz być na mnie wściekała~! Fakt ostatnio się do nikogo nie odzywałam z pewnych powodów.
Jeżeli 10 min rozmowy ze mną działa na ciebie pozytywnie i wiesz, że nadal cię kocham, bo się do ciebie odzywam to nawet przed codziennym wyjściem się odezwę na chwilkę~!
Niestety ostatnio nie miałam czasu
m.in przez to, że codziennie od rana po późnego popołudnia siedzę u siostry, bo mój szwagier sobie wyjechał do "Szklarskiej Poręby" ==
Nie mam dzieci, a czuję się jakbym je miała >_<
Ja zdaje sobie sprawę, że mnie to nie tłumaczy, bo przecież mogłam się odezwać po powrocie miedzy robieniem kolacji, a lekcjami.
Fakt nie określiłaś ksywki, ani imienia, ale myślę, że sporo osób które cię zna
wiedziało o kogo chodzi i mnie teraz pewnie nienawidzi :>
Wiem, że to co w tobie siedzi musisz wyrzucić na światło, żebyś sobie dała radę.
Masz rację pisz te notki jeśli to ci dużo pomaga~!
Rozumiem doskonale to co nasiałaś~! W takim razie nawet jak będę smutna, zła czy jeszcze w innym nastroju zawsze będę do Ciebie pisać~!
Wolałam nigdy nie pisać kiedy jestem w gorszym nastroju, ponieważ keidyś ci obiecałam, że nie będę się smucić...pamiętasz ??
NIe chce przeżucać swojej negatywnej energii na innych i budzić wspólczucia, chce sobie poradzić sama jeśli to jest możliwe...
Prosze nie mów, że nie było się kim przejmować~! Nigdy o Tobie złego słowa nie mówie, znam cię tak długo i zawsze myślę co się u ciebie dzieję~!
Nawet nei wiesz jaka byłam zazdrosna jak cały czas piszesz o "Serkach"
Jak jesteś chora to masz leżeć w łózku, a nei latać z dupą~! a jakby coś ci się naprawdę stało ;____; prosze nie zaniedbuj się tak~~! Nie wiem co bym zrobiłą jakby coś ci się stało~! załamałabym się i nei miaął siły do życia~!
A co się nie zgadza o Tobie ??
Jeśli chodzi o fangirlzm, to ja nie wiem jak Ty go rozumiesz, ale dla mnei to jest rzucanie się na idola i za wszelką cenę zmacanie go wszędzie, psiki, wrzaski itp..



A czy ja powiedziałam coś o skreślaniu kogoś/czegoś? Nie!~
Sama zaczynasz jakąkolwiek rozmowę o kreśleniu. Ja mówiłam tylko o nieinteresowaniu się życiem innych. Nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałam.
Niestesty muszę Cie rozczarować. Przyjaźń nie jest tak jak myślisz na całe życie, ale owszem może być, podobnie jak miłość, która może być również nie na wieki. Każde uczucie - miłość, przyjaźń, a nawet nienawiść trzeba pielęgnować, bo inaczej uczucie wygasa.
10 minut rozmowy z każdym i u każdego działa kojąco, jeśli się tę osobę darzy jakiąś szczególną sympatią.
Nie winię Ciebie o to, że masz obowiązki. Każdy je ma! Wiem, że Twój szwagier pojechał do Szklarskiej. No cóż. Może jeśli się zajmujesz dziećmi, to po prostu rób za nianię, może Twój problem z pracą się skończy do jakiegoś czasu. Mogłaś napisać nawet głupiego sms'a, bo przecież masz chyba też czas na odpoczynek podczas gdy opiekujesz się maluchami.
Otóż tutaj się mylisz. Mało obchodzi mnie to co myślą o tym co piszę inni, bo niektórzy nawet twierdzili, że notki tyczą się Anki. Serki i moi przyjaciele znają prawdę, ponieważ się martwią, wiedzą, że coś jest źle, ale nikt z nich nie uważa Ciebie za szmate czy Ciebie nie nawidzi. Nie mają zdania, mówią tylko, że ułoży się napewno wszystko, ale nie mają pewności. Nie rob z nich potworów. Niektóży mówią, że im przykro nic więcej.
Nie pomaga mi pisanie notek. Piszę, ponieważ czuję potrzebę napisania czegoś - jak w pamiętniku. Mało kto je czyta, większośc patrzy tylko na zdjęcie, a na LJ mają dostęp tylko 4 osoby + 2 które znają hasło do mnie, żeby poczytać co piszę.
Będziesz pisać, w pożądku. Tylko nie wiem co mam teraz zrobić - śmiać się czy płakać. Może historia się powtórzy? Znów milczenie i ciągłe myśli, że "może jednak jej nie obchodzę". Wtedy smuciłaś się wyłacznie z tego powodu jak Cie traktują w domu.
No i właśnie tutaj, w tym momencie, przeżucania negatywnych emocji, smutku i rozgoryczenia powinna pojawić się rozmowa, ale jeśli ktoś nie chce, nie potrzebuje tego to po co komu przyjaźń.
Nie mówię tego dlatego, żeby wzbudzić w Tobie to, byś powiedziała 'nie mów tak, bo...". Ja sama tak twierdzę, więc nie ma co się przejmowąć. To tylko puste słowa, które nic nie znaczą w moich ustach.
Zazdrosna. Ehh~~! A myślisz, że jak ja się czuję? Nagle "zastąpiona" innymi ludzmi, podobnie jak plany, które razem miałyśmy. Nie pamiętam kiedy była mowa o mnie - tylko one, więc nie dziw się, że nie myślę teraz nieustannie o Tobie czy o Tobie nie piszę.
Leżę w łóżku nieustannie. To nie jest moja wina, że samopoczucie jakie teraz we mnie siedzi, i myśli jakie mną kierują negatywnie wpływają na mój stan zdrowia. To nie jest zaniedbanie, tylko zwykły brak chęci do czegokolwiek.
Moja definicja fangirlizmu polega na tym, iż jego przedstawicielami są przesadne fanki, które żucają się na idola, wrzeszczą, macają... Nie umieją się bawić nie wystawiając ręki nieustannie do zespołu, żeby dotknać go z końca pomieszczenia.
Co innego zwykły prawdziwy fan, który bawi się w tłumie, śpiewając pod nosem i tańcząc. Nie wydzierający się i nie przeżywający w kołko jednego i tego samego. Wybacz, ale nie uważam, że na koncertach visual w Polsce są NORMALNI fani, bo dziwne dla mnie jest to, że na innych koncertach na jakich byłam takiej wiochy nie ma.




Hi~!
Widzisz to w jaki sposób napisałaś poczułam się tak jakbyś chciała mnie skreślić...Dlatego tak płakałam. Znam cię tak długo, że nie chciałabym stracić znajomości z Toba~!
Jestem zżyta bardziej z Tobą niż moją rodziną czy rodzeństwem, to ciebie zawsze traktowałam jako najlepszą siostrę.
Nie musisz się od razu wściekać.
Masz rację takie uczucia trzeba pielęgnować, ale czasami się zdarza, że ktoś nie ma czasu. Ja uważam, że jeśli mam teraz "znajomych" to oni zawsze będą. Nawet jak założą rodziny, wyjadą itp
Uwierz mi chciałam iść na opiekunkę, dzwoniłam po ogłoszeniach. Niestety oni chcą osób z referencjami, a ja takowych nie posiadam, bo opiekuję sie dziećmi sisotry. Wiadomo, że opinia od rodziny byłaby pozytywna. Chyba, że w jakiś sposób ściemnić i użyć jej nazwiska po męzu....
Jesli chodzi o chwilę wolną z dziećmi to jest problem, bo mam 3 na głowie i nawet nie mam czasu zjeśc, bo co chwila któreś się czgoś domaga.
Postaram się pisać te sms jak będę poza netem.
Nie robie z nich potworów~!! W sumie to też przestała mnie obchodzić opinia innych, bo chodzac na psychologie pojełam pewne rzeczy. To dobrze, że masz osoby które są teraz blisko ciebie i ci pomagają! cieszę się, że nie jesteś z tym sama~!
w sumie to przeze mnie i moją głupotę i zaniedbanie teraz tak ceirpisz, a ja nie wiem co ci naspiać, żebyś poczuła się lepiej, a nie gorzej v///v
Nawet nie myśl nic pt "może jej nie obchodzę" nawet jak milczę to zawsze o tobie myślę. nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, żeby cię skreślić O_o
Po tym co teraz się stało nie zamierzam już więcej milczeć, bo widzę co się wtedy dzieję. teraz przejżałam na oczy i to wiszę~!
Nigdy cię nikim nie zastąpiłam~!
Kim niby miałąbym cię zastąpić ?? Przecież z mojego punktu widzenia też wyglada jakbyś ty mnei zastąpiła serkami, a nawet tak nigdy nie pomyślałam.
Fakt poznaję nowe osoby, ale nikogo nie zastępuje =='
Czasmi po prostu lubię pogadać o totanych pierdach z jrockerami, a Ty raczej nie przepradasz za takimi rozmowami, prawda ?
Nadal mam w planach meiszkanie z Toba w Pozaniu~! Nadal bym chciałą mieć z Tobą zespół jeśli jest to możliwe~! Nie skreśliłam nigdy tych planów~!
Ja często miewałam takie załamania jak mieszkałam jeszcze z rodzicami, dlatego msuiałam wyjechać. Zająć się nauką, pracą i jak wychodzi pomocą sisotrze. Żadko mam czas żeby wyjść gdzieś z kimś na miasto, jeśli ma ochotę na moje towarzystwo.
Powinnaś wychodzić z domu~! Rozmawiać, zająć się czymś może poczłabyś się choć trochę lepiej ;__;
Ja naprawdę nie chciałam, żeby tak wyszło >_<
Fakt nie zaprzeczę, że sporo jest fangirli w Polsce, niestety.
Jedank ja bym się do nich nie zaliczyła iż nie wyciągam "łap" do zespołu. Nie macam, nei piszecze i nie rzucam się na nikogo. Mikaru sam podał Ari i mi rękę, więc czemu miałabym go nie dotknąć. W końcu jest to idol, widziany w tv, necie którego podziwiasz.
Myślę, że każdy zespół ma choc kilka swoich fangirli ;>




Wiesz, szczerze powiedziawszy, to zastanawiałam się nad zerwaniem z Tobą kontaktu, ale nie wiem czy byłabym pewna tej decyzji i czy bym nie żałowała. Baa~~! Oczywiście, że bym żałowała, ale jak to mawiają: "Życie jest pełne przykrych niespodzianek", więc pewnie po jakimś czasie, nie wiem czy byłby to okres długi czy krótki, otrząsnełabym się z amoku jaki by to wywołało.
Dlaczego uważasz, że teraz miałabym się wściekać? Emocje opadły na tyle, by trzeźwo myśleć i pisać do Ciebie z rozwagą i poprzez słowa, które nie urażą Cie.
Nie zawsze jest tak, że znajomości trwaja na wieki, nawet jeśli znajomi układają sobie życie.
Momo nie chcę Ciebie urazić i nie bierz tego tak dosadnie do Siebie, ale nawet jeśli miałabyś odpowiednie kompetencje na to by iść do jakiejkolwiek pracy gdzie przebywasz bezpośrednio z człowiekiem, nie dostaniesz takiej pracy. Pracodawca patrzy też okiem klienta czy w przypadku opiekunki do dziecka na własne dzieci na wygląd pracownika. I nie to, że się czepiam, bo sama nie mogłam znaleść pracy tylko przez to, że miałam kolorowe włosy, a mój pracodawca patrzył na mnie dziwnie jeśli już ją miałam.
Cieszy mnie to, że przestałaś przejmowąć się dosadnie tym co myślą o Tobie, ale niekiedy sama musisz pomyśleć o tym jak Ciebie widzą ludzie.
Nie jestem, bo mogę z nimi popisać. Codziennie się nie widzimy. Co drugi weekend jedynie, co dla nas jest starsznym przeżyciem, bo niekiedy pisząc ze sobą odczówamy to, że nie możemy wykonać pewnych gestów, które są odpowiednie do rozmowy. Na szczęście jest tak,że wiemy co możemy napisać i w pewnych momentach odpowiadamy za siebie nawzajem na własne pytania.
Napisałam jakie są moje odczucia, i jak się czuję w zaistniałej sytuacji. Momo znów zaczynasz temat kreślenia: "nie skreśliłam", "kreślić". Może i zastępowałam, ale nie Ciebie, ale pustkę jaka we mnie czasami siedziała. Nie mam do Ciebie pretensji o to, że poznajesz nowych ludzi, bo sama też ich poznaje.
Hmmm.. Nie powiedziałam, że nie lubię rozmawiać o muzyce - owszem lubie, ale ile można słuchać jednego i tego samego? Proszę Ciebie, szanujmy się. Takie rozmowy po jakimś czasie stają się nudne i keidy mnie to nudzi po prostu zamykam temat!
Może po prostu bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków, co? Zastanów się nad tym.
Wychodzę z domu, jednak teraz nie pozwala mi na to pogoda. Poza tym nie wiem, do czego dążysz mówiąc mi o wychodzeniu gdziekolwiek.



Jeśli zerwałabyś ze mną kontakt to by mnie to "zabiło", bo to by znaczyło, że nie mogłabym już z Toba rozmawiać ani pisać, a nawet się spotykać. Staram się jakoś uzbierać grosz, żebym mogla do ciebie przyjechać~! Myślisz, że jak byśmy porozmawiały na żywo i wyrzuciły z siebie wszystko to byłoby lepiej ??
Myślę, ze jak piszesz do mnei ostrym językiem to zdecydowanei bardzo do mnie trafia, więc nie musisz się powstrzymywać ^^''
Doskonale zdaję sobie sprawe z mojego wyglądu i nie urażasz mnie tym ;] Wiem, że mam kolczyki i kolorowe włsosy (choć kolorowe włsoy w Poznaniu to już prawie normalne, bo dużo osób je ma, więc z tym nie ma takeigo problemu) Jesli idę na rozmowę jestem bardzo miła, rozmowna i od razu zaznaczam, że oczywiścię zdejmę kolczyki jeśli trzeba "Klient nas pan"
Cały czas staram się zlikwidować w sobie wady, neistety idzie to powoli, ale się staram~! Wiem, że to ejst ważne~!
"skreślić" użyłam tego słowa w stosunku do siebie. Ponieważ nadal, wierze w to że zameiszkamy razem~! Chcę żeby tak było i czekam na ciebie jak skończysz liceum. Porozmawiamy wtedy o tym jak to zrobić żeby zameiszkać razem i jakei ty masz plany co do studiów i gdzie :]
Jeśli keidyś będę cię wkurzać mówieniem o jakiś zespole jrockowym lub jrockerach od razu mi to napisz :> Wtedy będzie stop temat ^^ Poza tym już nie gadam tak jak keidyś, bo są ważneijsze żeby prawda :> Tylko czasmi lubię odreagować ^o^
No cóz godzinę temu dzwoniła do mnie siostra i poleciałam jej zrobić zakupy do Tesco, bo akumolator w samochodzie jej siadł == I tym sposomem znów jutro do niej jadę, bo musi wyjść :>
Tak sobie myślę, że jak będę meic trochę obowiązków to się trochę przyzwyczaję do dalszego samodzielnego życia.
Staram się ułożyć jakiś grafik, żeby meić na wszytko czas :>
Z tym wychodzeniem chodzi mi o to, żeby często przebywać z ludźmi, a nie siedzieć samotnie ;] Obecnośc drugiego człowieka na pewno w jakiś sposób pomaga.
Wiem, że teraz nie za dobrej pogody cóz uroki zbliżającej się zimy v///v

piątek, 27 listopada 2009

vol. 69

AjAjAj!
Po ostatnim piątku miałam dość imprez.
Powrót o 7 rano ze Szczecina na wielkim nieogarze i wypierdalanie się w drodze do domu.
Godzina po 7 a Misa jeszcze narąbana jak  świnia.
To wszystko przez to, że tak genialnie się bawiłam z dzióbkami <3 Cały czas tańczyłam, piłam śmiałam się. Było genialnie. <3 Później baunsy na placu gdzieś tam tam na mieście. SUPER!~~ <3

A dziś znów impreza <3
znów się z nimi zobacze, zobaczę się z nim *__*
Będzie piękny bauns u Kustry, a wcześniej z moim słońcem. <3

i Za tydzień znów parti z tym,że w stargardzie <3
a później tylko Takesparti w Słubicach i wigilia...
Święta spędzę w domku, przy stole i 26 wyruszam do Łukaszka *_* (i hope so) <3
później Sylwester i tak zakończę rok.
Jeszcze tylko miesiąc i będę musiała znów robić "inwentaryzacje" mojego zycia na rok 2009. xD

piątek, 20 listopada 2009

vol. 68


Nie mogę spać. Tremens!
Pozwala mi on na przemyślenia.
Nie, nie wcale złe przemyślenia.
Myślę o tym co było kiedyś i to co jest teraz.
Jak łatwo można popełnić błąd;
Błąd, którego nie można naprawić, który zmienia tak diametralnie wszystko.
Jedak błędy, które popełniamy w życiu mogą tak wiele nauczyć.
Uczą nas tego, aby nie popełniać znów tych samych.
Uczą pokory, a także w pewien sposób zrozumienia.
Rozmyślam o tym, że kiedyś było inaczej.
Wszystko było inne.
Ja byłam inna, otoczenie i ludzie.
Myślę, jednak, że gdybym zatrzymała się wtedy,
żyła w kręgu tamtych ludzi, była taka jak wtedy,
nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi, którzy mnie teraz otaczają
i nie przeżyłabym tego co było.
Gapię się tępo w okno
słuchając pewnej przepięknej piosenki tak bardzo uderzającej we mnie
i mówiącej o tym co teraz czuję
i o tym, co bym chciała;
o moich marzeniach i skrytych pragnieniach.
Zastanawiam się, czy któreś z nich może się spełnić,
czy zaznam w życiu choć odrobinę szczęścia...
Bo kto wie?
Może jutro nie nadejdzie. 

Jednak dziś wieczorem postaram się nie myśleć o niczym.
Bawić się najlepiej jak tylko potrafię,
aby zapamiętać chwile spędzone z nimi;
Z ludźmi, którzy potrafią dać mi choć odrobinę szczęścia,
przy których zapominam o najmniejszych problemach choć na chwilę.

wtorek, 17 listopada 2009

vol. 67

Robi się naprawdę niebezpiecznie!
Wszystko zaczęło się od momentu kiedy pojechałam do Szczecia przez Kathy. Otóż, była sobota tydzień temu. Miałam dzień wcześniej piękny piątek z musią więc na kacu pomyślałam,że fajnie by było się z nią spotkać i z Danielkiem. Jednak z Kathi się ustawiać można tak fajnie, że wcześniej się umówiłam jeszcze będąc w domu z Joykiem i będąc w Szczecinie zadzwoniłam do niego by był wcześniej. No i był. Pobyliśmy ze 3 godzinki sami, a później poszliśmy na deptak. Tam spotkaliśmy Ceza, Andż, Filipa, Kamile. Poszliśmy do klubu i przyszła Agatka z Kus. Postanowiłam, że skoro się tak fajnie bawię, nie będę wracała do domku tylko zadzwonię do papy czy mogę u niego nocować. W związku iż się zgodził ucieszyłam się bardzo i dalej imprezowaliśmy. ;D Najlepsza była dróżka do domku, gdzie to z Agą biegałam za rąsie i piliśmy piwo za Szczecińskimi garażami i niedaleko torów kolejowych <3 Pożegnaliśmy się później i wróciliśmy do domku. Przyszłam do papy lekko nawalona, jednak trzymałam się wszystkie moje zachwiania zgoniłam na schody. ^^''
Następnego dnia pojechałam do domku i kiedy tylko weszłam na gadu ustawiałam się z ludźmi na wtorek, ponieważ środa była wolna.
czekałam czekałam i nastał wyczekiwany wtorek. Pojechałam do Szczecina i umówiłam się z Joyem.
Pobyliśmy chwilkę sami, a poźniej umówiliśmy się z innymi. xD Siedzieliśmy troche na deptaku. Przyszedł Rafał, Andż, Anu, Kam, Krzysiek, Kus, Filip... Poszliśmy do klubu, a później przyszła Aga z koleżankami i okazało się, że niektóre z nich znam. ;D Joyek troszku za duzo wypił więc chłopcy poszli go odprowadzic. Zostały same dziewczyny z Krzyskiem. No i sie do mnie dopierdolił. >____<'''' Na szczęście przyszedł Rafał i mnie poratował. ;] Wróciłam z Agą do domu i jeszcze trochę gadałyśmy po czym poszłyśmy spać.
Na drugi dzień z Agą zgonowałyśmy chyba do 15. Przyszedł Kantuś i się z nas śmiał. :C (nunu) Później się z Ocem ustawiłam i poszliśmy na zamek na piwko. ;D Środa się skończyła, a później czekałam na upragnioną sobotę kiedy to znów zobaczę się z ekipą Szczecińską. ;D
Piątek szkoła. Zleciała szybciuteńko i nastała sobota. Po lekcjach pojechałam. Umówiłam się z Nikku. Pogadałyśmy, pośmiałymy się, ona poszła do domku, a ja się umówiłam z Joyem. ;D Głupie rozmowy, spacerek do parku i mały foch. A później pod KFC do Agi, Oca, Nikku. Przyszła jeszcze koleżanka Joya, której imienia nie pamiętam >.< Gomenn~~.
Po prowiant i w plener. Co z tego, że padał deszczyk. My się bawiliśmy świetnie. xD Później na deptak z jeszcze jednym winkiem;D <33 Głupie rozmowy i powrót do domu Nikkusia. Trzymanie się za rąsie z Joyem i miłe pożegnanie. Mrrr~~
Znów durne rozmowy w domu. ;D i cała niedziela przeleżana ;D
Teraz czekam znów na piątek ;D I impreze w alter ;D znów zobaczę wszystkich <3 Nie mogę się doczekać! *___________________*

poniedziałek, 9 listopada 2009

piątek, 6 listopada 2009

vol. 65

Wybaczcie, ale właśnie teraz daruję sobie mój "piękny" angielski i napiszę noteczkę po polsku. Nie chce mi się teraz pisać w engliszu, bo jakoś nie mam humorku. >(-___-)< To już drugi post dzisiejszego dnia.
Ehhh~~ Minęło zaledwie kilka marnych godzin od ostatniego posta, a moja głowa znów krzyczy i domaga się, żeby coś napisać, bo nie wyrabia!
Od kilku dni zastanawiam się jak wielkie znaczenie miały niektóre tak znaczne dla mojego dotychczasowego życia wydarzenia.
Wszystko zaczęło wracać kiedy to myślałam nad tym co napisać Kate w liście: od czego by zacząć i na czym skończyć, jakie tematy poruszyć.
Moje największe problemy ostatnich dni są dosłownym koszmarem jak ze snu, którego cały czas się bałam. Przedostającym się ciągle do realnego świata i utrudniającym mi życie. Snem - tym jednym z najgorszych jakie mogłyby tylko istnieć.
Jaki sens ma wbijanie sobie do głowy ciągle tego samego. Ciągłe wpajanie sobie, że może będzie lepiej, z jedną osobą, kiedy tylko będę utrzymywała dobre relacje z ludźmi, których nienawidzę, za to co mi zrobili. Bo łatwiej, bo ciekawiej. Bo w większej grupie znaczy fajniej - jednak nie zawsze znaczy lojalnej i szczerej. Wydaje mi się, że niektórzy tracą rozum w pogoni za poszerzaniem znajomości, która niekoniecznie zawsze jest wobec nich 'dobra'; kiedy widzą, że tracą bliskich starych znajomych - przyjaciół, kosztem nowych przelotnych znajomości, - bo większość z nich właśnie taka jest z wielu prostych przyczyn.
I że niby mam się z tym oswoić tak?, że muszę się przyzwyczaić?, że mam paranoje? Może i mam, jednak wolę naprawdę być paranoiczką niż przebywać w toksycznym towarzystwie. Doświadczenie czerpane z różnego rodzaju sytuacji nauczyło mnie eliminować takie przypadki.

Coraz częściej zdaje sobie sprawę jak bardzo tęsknię za kilkoma osobami, które są teraz ode mnie na prawdę daleko i nie mogę się z nimi spotkać tak często jakbym tego chciała. Jednak czuję, że grudzień wszystko zmieni. *____*
Śnię o nich coraz częściej, myślę coraz częściej. Tęsknię cholernie. -(T^T)-
To jakaś totalna masakra, że rozdzieliło nas tylko (i zarazem aż) coś takiego jak kilometry. _^_

Kocham to zdjęcie <3  Wręcz je ubóstwiam. *myślimyślimarzymarzy* Moja wyobraźnia nie zna granic, ale nie będę pisać teraz co mi się wymyśliło i wymarzyło~! Wiem jedno! Wielbię dupeczkę ze zdjęcia (i nie mówię tutaj o tym dużym włochatym ^^'') <333

Ogólnie, to jak już kilka osób wie, starsznie irytuje mnie fakt, że ludzie mają pretensje do innych ludzi o błędy, które sami popełniają. Wiecznie wypominają coś co sami robią, jednak nie chcą zauważyć tego. W końcu najłatwiej jest zgnić winę na drugą osobę, a siebie "oczyścić". Wieczne wyrzuty o nic···!
Bo to Ci, którzy nigdy nic nie robią złego, bo nie mają tego w swojej naturze dostają po dupie.
Wręcz to kocham. ^-^''
Nikt nie jest idealny, a ideały są przereklamowane!


Momoś trzymaj się kotek i nie przejmuj.
Wszystko będzie dobrze <3
KÓCH kóch KÓCH<3

vol. 64

Ehhh~~!
Thats so sad.
I think now taht my life is so much lonely and really sad.
I dont know exaclly what make ma a happy. *cry*
Even happy music witch I listen when Im happy nothing improves.
I miss the cuddle and talk with my best friensd.
I miss the good party with people witch I love.
I miss the BF/GF. I need them.
Why I cant find someone who will loves me?
;______________________________;

czwartek, 5 listopada 2009

vol. 63


I think that I have a stupied moment in my life.
I still quarrel with a friends and still Im angry  and sad.
Exaclly I dont know why that is it.
Maybie this affect a weather  for me, and maybie this is somenthing else. Oo

I still think for old time.
Time when I am still happy and smiling. When time is unimportant.
When I spend a time with people where I love.
Why is not back?
I check for similar moments on this when Im still happy xD

I still missing about a time when I will be live in Poznań with Momo-chan.
In those days I still have a frinds and I can cuddle her. <3
Maybie then I will be happy ;D ヾ(@^(∞)^@)ノ

Maybie this is true.
When Im not in canter I go change and im sad and still see other errors. So. What is when I have a right and this is not my stupied fanciful thoughts?
。・゚゚・(≧д≦)・゚゚・。
I want to Momo come to me. ;)
NEW YEAR
we spend a togheder baby <3 I promise you~! ヽ(*・ω・)人(・ω・*)ノ

BTW.

FUCK! In this day is so snow.
I hate a snow. (* ̄Oノ ̄*)
Even nobody dont going with me mae a pics, and nobgy doesnt make a pisc for me. ;/
Fucking shit!
HELP ME! Give me a money or ticet in vacation in Karaiben (?)
and going togheder there.

wtorek, 3 listopada 2009

vol. 62


Thats sucks!
Firstly - Only one person reading this what I wtite there xD
Sexondly - I know thats this blog is only for friends becouse I have there many friends right? xDD
Thirdly - SHIT! I reallz dont know what I feel. >___<
once Sylwek, once Ana, once have someone else. Im really stupied!! I dont says exaclly who is this. Sorry. (ノ゚ο゚)ノbut I really dont can says!
Sometimes i fell urgent need to cuddle to him and her. Becouse I can't! Thats so sad.
Im really jelous for them becouse I donk know why exaclly. So maybie I know.
I dont miss still to Sylwek. I miss to him sometimes, when I am sad and I need friendlu cuddle from man.
In Ana is so tired. >.< Becouse... I dont know why I feel to her. Maybie this is love, maybie this is hate, maybie...
Forever is maybie...
I will can dont remamber Ana and I think that my life is so very simple then. ehh~!
I miss to once some else... This is really important person for me. I love this person as siblings, becuse I dont know exaclly that only this and or not. Maybie this is true love? ehhh~~ I dont know. My heart is so strange.
Fourth - I still love to much my sweet Wheesung! hehe
Fifth - My halloween in this year is really failed. >.<
Ushi offcours have a sad humor becouse Him GF Fatum is a really and still says him that he is so fucking boy becouse have driends in girls xD lolz. Thats sicks. This girl is so stupied really~~!
Negai is really drunk, and goes to sleep and I watch sweet anime xD
Really great Halloween day!
Sixth - Ai Otsuka have a new single album.
I like it! (●´ω`●)ゞ

Seventh - I have a new amaizing layout ;)

niedziela, 1 listopada 2009

vol. 61

This is so sad becouse I think in stay and everyday.
I hate this!!
I know that I love her, and I still miss to her, becouse I know that She is not for me now.
I know that She is not for me never wll be. ;/
SHIT!
Why I still love she?
Why I love she so much that I dont can miss to ever other girl on ever other man?
Thats so realy sad. ><
FUCK FUCK FUCK!