środa, 30 września 2009

vol. 47


Hello.
This two posts in this site today. Oo
I write this post becouse today I reading one blog my sweet sister Momo. (≡^∇^≡)

This was the time, where she write other posts. Sometimes sad, sometimes very happy.
This was the time where me and Momo have a great contakt.
I think why we dont have so much good contact now?
Maybie we have, but dont see that already, becouse we knows the so many time.
Maybie so much for himself
Maybie we matters a lot so much for himself and dont need to many talks when once,
becouse we knows what I say to you, and you talk to me.
Maybie already we knows to much, and we dont have a topics to talk? ((>д<))
So. If people, with knows the really a long time dont should even a "nothing"?
Ehhh~~
I dont know?
Maybie we burn up? (ノ゚ο゚)ノ
I hope so not!, becouse I care about you!
LOVE YOU! LOVE YOU! LOVE YOU!
I would not want that something or someone a distributed us,
becouse you must understand , that something I am jelous on you.
I hope so that we now never ever a quarrel and was be ok. (*⌒∇⌒*)
I have a right?
I still remember whis days when we was be together:
that when you be in my home, later me to your, visit in Kohaku home, and many others meetings. (●´ω`●)ゞ
Lack me those as was once, becouse I think that was be better.
I think when we dwell togheder for the year, was be better <3
What you think? (*^.^*)
I wanted this so much. ;**
I say right now again!
LOVE YOU MOMO-chan,
and I still miss you. <3


HEJ! 
To już druga notka na tym blogu dzisiejszego dnia. :D
Piszę tego posta, ponieważ dziś przeczytałam jednego bloga mojej słodkiej siostry Momo. (≡^∇^≡)
Był to czas, gdzie pisała różne posty. Czasami smutne, czasami bardzo wesołe.
Był to czas, gdzie ja i Momo miałyśmy cudowny kontakt.
Myślę dlaczego nie mamy takiego kontaktu teraz?
Może mamy, ale nie widzimy tego, dlatego, że znamy się tyle czasu?
Może tak dużo dla siebie znaczymy i nie potrzebujemy tyle rozmów co kiedyś, bo wiemy ja powiem tobie, a ty mi.
Może już znamy się na wylot i nie mamy czym rozmawiać? ((>д<))
Ale czy ludzie, którzy się znają długi czas nie powinni rozmawiać nawet o "niczym"?
Ehhh~~
Nie wiem.
Może my się wypalamy? (ノ゚ο゚)ノ
Mam nadzieję, że nie!, bo zależy mi na tobie!
KOCHAM CIE! KOCHAM CIE! KOCHAM CIE!
Nie chciałabym, żeby coś bądź ktoś nas rodzielił, '
ale musisz zrozumieć, że niekiedy jestem zazdrosna.
Mam nadzieję, że teraz już nigdy się nie pokłócimy i będzie dobrze. (*⌒∇⌒*)
Mam rację?
Przypominam sobie ciągle te dni spędzone razem:
to jak byłaś u mnie, później ja u Ciebie, pobyt u Kohaku i wiele innych spotkań. (●´ω`●)ゞ
Brak mi tego jak było kiedyś, bo chyba było lepiej.
Myślę, że kiedy zamieszkamy razem za rok, bęzie lepiej <3
Co myślisz o tym? (*^.^*)
Tak bardzo bym chciała mieszkać już z tobą. ;**
Powtórzę jeszcze raz.
Kocham Cię Momo-chan
i cały czas za Tobą tęsknię <3


vol. 46

Hello minna!
Sorry that I dont write posts in this site.

A few days its so terrile for me, becouse I am sick,

and I must sleep to much.
All the time I am in my bad.
Still Im sleeping, bored and tired.
I write with friends on ms and one moments ago and I sleep. (。>0<。)
私を助けなさい!

So. I have a problem.

Why I still loves person whitch he doesnt loves me? (T▽T;)
Im stupied?
Why never I dont have and loves sweet person witch loves me?
Where is mu true love?

Maybie I love one person.

Maybie you know who is this?
Maybie...
If I love this person all the time, why I dont says this her.
Ehhh~~ This is so difficult!! verry difficult!! ヾ(。`Д´。)ノ

And this is my new haircolor xD

You like it?
Misa Misaのブログ-xDDDDDDDD


And I miss to my all best friends.

Im so verry happy, becouse me and my sister Negai-chan
goes to Poznan to my oneechan Momo-chan <3
Great!
We spend together 2 days. <3
Momo goes to school and me and Negai goes to city to meet
with Alice :) :*****
I hope so this days will be greats!

Have a nice days!

poniedziałek, 21 września 2009

vol. 45

Piąteczek zaczął się pięknie pracą z Sake. Później kiedy byłyśmy już wolne spotkałyśmy się z Ockiem i Kjoną <3
Hasło przewodnie : "Potulicka jest epicka" x)
Pierwsze postanowienie było takie, że wracam do domku aFtobuskiem o 21. Później pojawiła się godzinka 23...
Jednak, że impreza była przednia zostałam do rana. xD o!
Ogólnie było ładnie. Odprowadzanie Sake na nocny, chodzenie z Ockiem za rąsie i zrywanie kwiatuszków spod kościoła
"Kochanie byliśmy na Hawajach" na środku Wyszyńskiego było piękne. Gotowanie ładnego spagetti o 3 w nocy też. xD
Piękne było to, że nie mogłam zdążyć na busika. xD
W końcu już ogarneliśmy dupki i pojechałam brechtając połowę drogi z tego co się działo w nocy.
Przyszłam do domku, ogarnęłam się ładnie i znów wypad na bibkę. O_o
Mama - *zonk* bo Misa przyszła na chatę tylko na 2 godzinki Oo
W Stargardzie spotkałam się z Mariuszkiem <3
Ehhh~~ Było ciekawie.
*gada na poważny temat* nie gap mi się w cycki *gada dalej*
Dzięki bbe za spotkanko bo było milusio x)
Później poszłam do Ayumka gdzie był już też Takeś i Sakuś <3
Ayu mnie ładnie przywitała,
zobaczyłam w końcu po tak długiej niewidzialności moją dupeczkę,
no i widziałam Sakusia, która jeszcze nie ma mnie dość. Oo [i tak Cie lofffciam]
Bania po herbie była znów z Takesiem...
Czytanie gazetki japońskiej - "Dziś do zupy dodajemy pieprz"
Ciastka z rodzynkami, z czekoladą... Nie ze śliwkami. x_X
Bez kitu była niezła pikieta ;D
Przebieganie przez światła na migającym zielonym i czerwonym kiedy szliśmy po Matta xD
BoSsSsSko. <3
Później z Sake i Yuki mały tour do Anti na meet z Leszkiem xD
[niektórzy tam okazali się fajni]
Kiedy byli już wszyscy u Ayumka na początkeczku było drętwiutko leciutko, ale się rozkręciło i było pięknie xD
Przyszedł Fallenek i było już pięknie. Wszyscy w komplecie, woda się leje, szklanki biją. Oo
Impra przenosiła się na balkon bardzo często ;)
Byłam księdzem przez pewien moment xD ślub był piękny tak jak i para młoda.
I mamy ładne dzieciątko z Ciepłym. Oo Falisa się nazywa. Oo i mamy już wnuki oO jeden na cześć Ayumka się właśnie tak nazywa <3
I później zgon.
Obudziłam się i poszłąm do pokoju gdzie byli wszyscy, którzy przetrwali ten cudny Armagedon.
Wszyscy byli ładni. [Nanananana-hahahaha]
Zostałam u Ayu do 17.
Pomogłam ogarniać poimprezową kuwetkę jaką pozostawiliśmy po sobie w pokoju.
Pogadałam na GyGy (nie swojego) z ludzmi, których nie znam xD
Bez kitu ładna ogólna tragedia xD
W domku powtóreczka z rozrywkuni.
Kocham moją ogarniającą bunie.
"masz rozjebane córki"
A teraz umieram sobie powolutku ładnie i myślę nad jutrem.
[no i macie jeszcze sterszczenie Takesia z imprezkii nasze chore tekściki]

czwartek, 3 września 2009

vol. 44


tak! to przez ciebie szmato!w wiekszosci przez ciebie.
niby dla ciebie tyle znacze, znaczymy... jednak z dnia na dzien dowiaduje sie coraz to piekniejszych rzeczy!
nie ogarniam slow na ciebie!
ty chyba wiesz dlaczego!? nie ogarniasz?
mam ci powiedziec wszystko?? dlaczego ciebie tak nienawidze?
prosze bardzo. ale jak cie tylko spotkam tak kompletnie przez przypadek, bo nie chce do konca spieprzyc sobie humoru.
sorry! ja juz nie mam humoru! nie posiadam czegos takiego jak smiech... jakiekolwiek uczucia uplynely
razem z ostatnia wiadomoscia dzisiejszego dnia.
cieszysz sie? ciesz sie! nie wiem tylko jak mozna byc tak nieludzkim, aby wykonczyc tak osobe ci bliska!!
zalosne? zalosna jest osoba taka jak ty!
i dlaczego to wsyzstko pisze? otoz dlatego, ze wiem, ze to czytasz, a nie chce psuc sobie wizji pieknego czlowieka,
jaka ciebie widzialam kiedys.
jestem tak bezsilna, ze chce mi sie tylko smiac.
szaleje? moze! ale to ty mnie wykanczasz!
WIELKIE GRATULACJE!  to takie kochane ze sie o mnie martwisz! :D
jednak przyszlosci nie widze!
powiem jedno!
mimo ze uwazam cie za smiecia - najwiekszego jakiego moglam spotkac, niestety jestes mi osoba bliska,
a jednak tak bardzo daleka
i nie spotka cie wyznaczona przeze mnie (i nie tylko) kara!


doszukuj sie szmato
gdzie co i do ciebie w noteczce!! nanana
ogolnie to zal mi was szmaty!
tak samo jak zal mi w tym momencie siebie!
ładnie?? jestescie tacy "elo młodzieżowi"
chuj wam wszystkim w zady!

wtorek, 1 września 2009

vol. 43

o kurwa!
naprawde nie wiedzialam, ze moze byc tak,.
przezylam konecon, przezylam woodstock, a jednej malej imprezy nie.
koniec wakacji byl piekny, ale teraz strasznie mi zle.
dlaczego wszystko musi sie walic..
domek z kart, w ktorym zleci tylko jedna karta runie,
zaraz za nia spada reszta.
ehh~~
znow dopada mnie powakacyjne gowno
ktore nie pozwala mi normlanie funkcjonowac.
caly dzien dzis spie..
nie chce mi sie myslec... myslec o tym wszystkim.
za duzo mysli... glupich mysli.
nie chce mi sie gadac.

[ * ]
piekna swieczuszka dla mnie
bo nic mi sie kurwa nie chce.
T^T