sobota, 7 lutego 2009

vol. 14

Ojjejjj...
Cieszę się, a także smucę...
Sama nie wiem czemu.
Mam rozstrojenie emocjonalne i strasznie daje mi to w kość. Cały czas płaczę. Przeczytam jakieś notki na blogach, usłyszę coś smutnego, słucham jakiejś muzyki, która troszku dołuje (całkiem przypadkiem taka leci)... Płaczę... Dziś siedziałam na lekcji i zaczęłam się smucić... Co z tego, że miałam 5 minut wcześniej mega zajefajny humorek. Co ze mną się dzieje?... Oo Ratunku (??) Najgorsze jest to, że ten stan przyszedł tak całkiem nagle...
Często chodzę rozdrażniona i nic mi się nie chce. Oo Potrafię się wkurzyć za jeszcze mniejszą bzdurę niż kiedyś i zacząć później ryczeć... >.< Kyaaaaa... Ja już tak nie chcę.

Ostatnio kłóciłam się z kimś kto jest tak dla mnie ważny... Miałam do niej o wiele rzeczy żal, ale już nie mam... Mam nadzieję, że wytłumaczyłyśmy sobie wszystko, ne? Naprawdę jesteś dla mnie jedną z najważniejszych osób i nie chcę Ciebie stracić. Kocham Ciebie tak samo jak Negai-chan... <3 Poznałyśmy się tak dawno. Już dwa lata minęły xDD Tyle razem przeszłyśmy. Razem się śmiałyśmy i płakałyśmy... Kiedy jedna miała problem, druga starała się być z nią chociażby mentalnie i wspierać sms;ami czy telefonem albo rozmową na gadu. Tyle pięknych chwil spędzonych wspólnie... Przypomnij sobie jak było wspaniale... :***** Przez naszą głupotę mogłyśmy stracić wszystko i siebie. WIem... Wiem, o tym, że zachowuję się niekiedy jak strasznie podła suka, ale niekiedy uważam, że mam rację... Musisz mnie zrozumieć. Lubię się czepiać, mimo, iż wiem, że niekiedy czepiam się zabardzo. T__T Przez moją głupotę mogłam stracić Ciebie już dawno temu i nie bylo by tego, co się wydarzyło w listopadzie i grudniu. Wiem, że postępuję źle, ale nie potrafię się zmienić. Może i potrafię, ale mam dziwne podejście do życia. Sama wiesz o tym... Postaram zmienić w sobie te złe cechy, ale nie wiem czy uda mi się tak szybko to zrobić. Nie chcę już Ciebie ranić. Nie chcę, bo może doprowadzić to do czegoś bardzo złego. Możemy przez to nie odzywać się do siebie,stracić siebie. A tego chyba obie nie chemy, prawda?? Mówisz, że czujesz się zazdrosna o moich znajomych... Pamiętaj.. Ciebie zawsze nosilam i będę nosiła w moim wielkim serduszku... A to, że jestem z nimi cześciej niż z Tobą to tylko i wyłącznie wina odległości jaka nas dzieli. Gdybyś mieszkała bliżej mnie...

*kurcze i sie spłakałam.*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

🌸Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
🌺Skoro już tu jesteś, zachęcam do pozostawienia komentarza na temat postu czy bloga. Co o nim sądzisz, co byś poprawił/a.
🌸Staram się odpisywać w miarę możliwości na każdy komentarz.
🌺Dziękuję za obserwację mojej strony. To znak, że to o czym piszę interesuje kogoś :)



🌺Nie bawię się w "obserwacja za obserwację"
🌸Wiem jak trafić na Wasze blogi. Nie musicie pozostawiać linków w komentarzu.
🌺 "Fajny post, wbijaj do mnie/link do bloga" nie będą publikowane.