czwartek, 10 grudnia 2009

phantasmagoria - lost in...

Hitomi tojireba anata ga iru yo itsumademo
 me ga sameta toki sotto kawashita kuchizuke dake
 sayounara to kawaru

 Kizutsukeba soko ni anata wa inai nukumori wa
 nokosareteita kako kei ni naru kurushimi dake
 mune itai

 Konagona ni kudake chiru kakera wo yoseatsumete mite mo
 modoranai kaerenai kono basho nanika ni tatoe

 Rainy eyes zutto zutto kono mama
 tomerarenai mama afureteiku yo
 Rainy eyes dakedo dakedo futari wa
 ano hi ano toki ni modore wa shinai yo

 Konagona ni kudake chiru kakera wa mabayuku hikari dashi
 yukkuri to kiete yuku kono mama me wo tojiru kara

 Rainy eyes like a rainy

 Rainy eyes zutto zutto kono mama
 anata e no omoi afureteiku yo
 Rainy eyes dakedo dakedo kokoro ni
 ano hi ano toki no futari ga iru kara</div><div style="text-align: right;">
Gdy zamykam oczy, jesteś tu
Cały czas
Gdy się budzę, jedyna co robimy
To wymieniamy pocałunki na pożegnanie

Gdy zdaje sobie sprawę, że ciebie tu nie ma
twojego ciepła...(nigdy tego nie zapomnę)
Zostawiasz mnie w tyle, wracam do przeszłości
Gdzie znajduję jedynie udrękę, b&oacute;l w piersiach

Połamane, porwane fragmenty, kt&oacute;re pr&oacute;buje połączyć
Nie patrzę wstecz, nie wr&oacute;cę w to miejsce
Nawet nie mogę się z tym r&oacute;wnać

Deszczowe oczy zawsze, zawsze takie same
Nie do powstrzymania, zawstydzające
Deszczowe oczy, jak to możliwe, jak to możliwe, by je por&oacute;wnać
Do tego dnia, do tego czasu nigdy nie powinniśmy wracać
Gubisz się w myślach?

Połamane, oderwane fragmenty, świecące, połyskujące
Powoli zamykają się i gaszą, bo twoje oczy są zamknięte

Deszczowe oczy
Deszczowe oczy ...ulewne...

Deszczowe oczy, zawsze, zawsze takie same
Moje uczucia do ciebie, zawstydzające
Deszczowe oczy, jak to możliwe, jak to możliwe, że w moim sercu
Kt&oacute;regoś dnia, w pewnym czasie będziemy razem

środa, 9 grudnia 2009

vol. 73

Zastanawia mnie jedna rzecz.
Ludzie wypowiadają się na pewne tematy naprawdę nic nie wiedząc i nie znając ani sytuacji, ani osoby o której coś mówią.
Wręcz genialnie!
Zastanawia mnie moja osoba i jedna konkretna sprawa.
Dlaczego nie potrafie sie otworzyć? Mówię o swoich odczuciach, emocjach dopiero kiedy naprawdę czuję się rozluźniona i wiem, że nie grozi mi nic – kiedy jestem podpita czy …... Wszystko zaczęło się od jednego tak bardzo głupiego momentu.
Czy kiedykolwiek kochaliście tak mocno, że moglibyście za tą osobą skoczyć w ogień? Ja kochałam.
Czy kiedykolwiek naprawdę dla tej osoby zostawilibyście wszystko? Ja tak zrobiłam. Pokłóciłam się z wieloma osobami, niektórzy nawet należeli do mojej rodziny.
Czy kiedykolwiek czuliście, że możecie milczeć z tą osobą i mimo tej ciszy jesteście szczęśliwi, bo milczycie właśnie z tą osobą? Ja tak miałam.
Czy kiedykolwiek znaleźliście się w sytuacji, że musieliście wybrać między kimś i zawsze wybieraliście tę osobę. Ja w takiej byłam nie raz.
Czy kiedykolwiek wydawało się wam, że każda minuta spędzona z tą osobą jest sekundą, godzina minutą, doba godziną? Ja tak czułam co spotkanie.
Czy kiedykolwiek wszystko to zniszczyła jedna chwila? Ja się w takiej sytuacji znalazłam.
Dlaczego teraz się boję?
Czy naprawdę tak bardzo mocno pokochałam, i tak bardzo zostałam zraniona, a rany, które zostały mi zadane bolą do dziś? Wydaje mi się, że tak.
Boję się, że zostanę znów tak bardzo zraniona jak wtedy. Rzucona w kąt jak pierwsza lepsza zabawka, która nudzi się po kilku chwilach, bądź inna ją zastępuje.
Boję się otworzyć na jakikolwiek związek. Chyba, że mówimy tu o związkach wolnych.
Nikt nikogo nie rani. Nie bawimy się w „kocham cię” i inne takie. Czysty sex bez uczuć. Ale ile tak się da żyć? Ja już chyba nie potrafię. W gruncie rzeczy sama nie wierzę do końca, że to w końcu gdzieś piszę, wyrzucam z siebie te myśli.
Nie wiem czy będę lepiej się z tym czuła, może jednak nie. Jedno wiem na pewno.
Chcę być szczęśliwa, chcę kochać i chcę być kochana. Jednak jest to jedno „ale”.
Ten strach przed stratą i zranieniem. Zastanawiam się dzień w dzień czy powiedzieć o tym, czy po prostu olać tę informację. Sama nie wiem. W sumie sama chciałabym wiedzieć. Jednak jest to małe ale…. Że on może nie zaakceptować tego.


poniedziałek, 7 grudnia 2009

vol. 72

znow imprezowalam. xD
i szczerze powiedziawszy to jeden z najlepszych weekendow jaki mialam. <3
oni, ja i jeszcze ON<3
duzo smiechu i naprawde genialna zabawa. ;D
co z tego, ze teraz dalej umieram, a moja watroba chyba juz nie wyrabia nerwowo takich ilosci alko. jest klawo.
juz wiem jak bedzie wyladal nasz cudowny sylwester <3
oni, ja i ON ze mna. <3 najlepiej na swiecie :D
Ja, Negai, Sake, Ayu, Matt, Take, Yuki, Fallen (?), Klaudia (?), Aki, Monia, Rajan, Sylwek (?) Rafał, Cez (?), Max (?), Dobrawka,  Kamila, Agata, Maciej Kamili, Maciej Oliwki, Oliwka, Tomek, Pani Ania (?) i Pan Tomek (?), Kasia, i <b>ON<3</b>

chce juz. <3
a wczesniej urodzinki Take. *___*
bedzie bauns.
tym razem w sukience i nadal z nimi ^^

poniedziałek, 30 listopada 2009

vol. 71

Nie ogarniam tej pustki w głowie wywołanej brakiem mózgu, bądź jego zanikiem z powodu kompletnego nieużytku u niektórych osób. Naprawdę nie rozumiem. Jak można tak postępować z innymi, kłamać i żyć z tym normalnie? Czuć, że jest się fajnym, a tak naprawdę znaczyć dokładnie nic. Kilka rozmów, kilka sytuacji, może naprawdę zmienić tak wiele. Człowiek znów traktuje taką osobę jak śmiecia, mimo, że odbudował zaufanie. Wręcz genialnie! Nakręcam się na pewien wyjazd <3

Zaczynam Szaleć. Nie wiem czy to dlatego, że owinął sobie mnie, czy dlatego, że po prostu zaczyna mi zależeć. Nie wiem. Noo T^T

sobota, 28 listopada 2009

vol. 70

Już ochłonęłam trochę po wczoraj, ale nadal mnie boli to co napisałaś.
Nie sądziłam, że tyle można przez kogoś płakać.....
Po pierwsze jeśli coś do mnie miałaś mogłaś mi to powiedzieć prosto w twarz - prywatnie,
a nie pisać publicznie. Fajnie jak wszyscy wiedzą o co chodzi, a ja dowiaduję się ostatnia
Nie mam ostatnio czasu latać po blogach i czytać kto co pisze.
Na Pb wchodzę raz na tydzień może.
Przepraszam, ze chodzę do szkoły, odrabiam zajęcia w wolnej chwili, pomagam siostrze i szukam pracy nie mając czasu na nic
jestem załamana tym ze nie mogę znaleźć pracy i muszę liczyć na rodziców. nawet ledwo jem żeby oszczędzać na czynsz.
Widzisz ja do nikogo na gg nie odzywam się pierwsza, nie wiem czy tego nie zaważyłaś.
Jeśli ktoś do mnie nie napisze, rzadko ja się odzywam pierwsza, bo się boję ze się narzucam.
Ja nigdy nie uważałam, że nasza przyjaźń się rozsypuje, ponieważ nawet o tym nie chciałam myśleć, że kiedyś może do tego dojść
zawsze mi zależy na przyjaciołach, nawet jak się nie odzywam
Jak znamy się już tak długo myślałam, że wiesz że mam taki okres, że nie pisze do nikogo
zdecydowanie lepiej mi jest spędzać z kimś czas na żywo....nawet sie na kogoś patrzeć nic nie mówiąc.
Gg nie zastępuje mi niestety tego co czuje gdy kogoś widzę.
Mimo, ze teraz już tak dużo nas juz nie łączy, staram sie z tobą gadać o głupotach i nie przejmować sie czymś co powiesz i mnie zaboli
ponieważ mi na tobie zależy~!
Fakt nie wiedziałam, że dzieje się u ciebie cos nie tak v///v
ale ty tez nie wiedziałaś co sie dzieje ze mną, ale to nie ważne
Przepraszam ze sie ostatnio nie interesowałam niczym
Nie miałam czasu napisać, bo wracałam późno, a wcześnie wstawałam =='
naprawdę nie miałam czasu~! nawet nie mogę sie wyrobić z rzeczami na zajęcia w szkole v//v
Możesz mi napisać co sie u ciebie stało ??
p.s. nie chwale sie tobą na prawo i lewo, ze jesteś moja siostrzyczka.....
p.s. 2/ ja nie wiedzę w sobie fangirla...... chyba ze inaczej rozumiemy to pojecie


MOMO ~~ Wiem, że jestem impulsywna, ale Ty chyba nie rozumiesz powagi sytuacji.
Nie pisałam nic publicznie. Nikt nie wie o co chodzi. A jeśli nawet to tylko przyjaciele, sami domyślają się, bo jak sami mówią "ostatnio nie jestem sobą". Nie użyłam nigdzie Twojej ksywki czy imienia, podczas pisania moich notek, więc równie dobrze mogło tyczyć się miliona innych osób. Sama dobrze wiesz, że piszę notki dziwnym językiem, który może tyczyć się każdego.
Tak, bo pisząc do mnie będziesz się narzucać. Fakt. Przyjaciółki zawsze się sobie narzucają. Masz racje. Bo zawsze Ci mówię że mi się narzucasz. A czy myślisz o tym, że każdy będzie do Ciebie pisał cały czas? Nie! Niektórzy po prostu mają już dość robienia "pierwszego kroku" nieustannie.
Nie przepraszaj mnie za to, że chodzisz do szkoły. Ja też przecież chodzę, bo każdy normalny człowiek, chce coś w życiu osiągnąć, skończyć dobrą szkołę, mieć dobrą pracę. Nie wiem, może się mylę. Przynajmniej ja chcę.
Może niekiedy trzeba się po prostu zastanowić głębiej nad tym co się robi, czego się nie robi i jaki w tym jest sens. Widzisz niepielęgnowane róże usychają. Myślisz, że przyjaźń polega na milczeniu? E-e. Tak wcale nie jest! Właściwie to jest całkiem odwrotnie. Głupia wiadomość wystarczy. No ale cóż może ja się nie znam.
Niekiedy jednak nie ma możliwości na to, żeby spędzać czas z ludźmi na żywo. Dlatego właśnie zostały stworzone komunikatory i różne portale internetowe dzięki którym ludzie ze sobą rozmawiają.
Fakt. Nie wiedziałam co dzieje się u Ciebie, ale kogo to jest wina? Ja daje jakiekolwiek znaki. Pisze notki!
Wystarczy cholerna emotikonka : „T^T” czy „;C” i wiadomo, że coś już jest nie tak, ale po co. Wystarczyło zajrzeć, to nic nie kosztuje. A może znaczyć tak wiele. Tak wiele zmienić.
Nie chciałam, żebyś się przejmowała, bo w sumie nie ma kim.
Co się stało?? Nic takiego.
To było zwykłe zaniedbane przeziębienie, które mam do dnia dzisiejszego i czuję, że tak łatwo się go nie pozbędę. Dreszcze zimna i gorąca przeszywały mnie od środka. Gardło nieziemsko piekło i gilgotało na przemian jakby ktoś chciał się z nim zabawić obiema końcówkami pióra. Nieustający kaszel dzięki któremu udusiłabym się dwa razy w nocy. Do tego jeszcze liczne problemy osobiste, niespełnione uczucie miłości - żal, smutek i pogarda samym sobą.
Nie zwracasz sama uwago na to co piszesz. Cóż. Mniejsza, tylko już się mało co zgadza w tym, co piszesz o mnie.
Na temat Twojego fangirlizmu nie będę się udzielać, bo bym Ci ładnie nabluzgała, jakbym miała wypowiedzieć się na ten temat.


Najwidoczniej faktycznie nie rozumiem.
Nawet jeśli się do kogoś nie odzywam miesiąc z jakiegoś powodu to nigdy go nie skreślam~! Dla mnie przyjaźń jest na zawsze i zniesie wszystko nieważne co by się stało....
Zgoda możesz być na mnie wściekała~! Fakt ostatnio się do nikogo nie odzywałam z pewnych powodów.
Jeżeli 10 min rozmowy ze mną działa na ciebie pozytywnie i wiesz, że nadal cię kocham, bo się do ciebie odzywam to nawet przed codziennym wyjściem się odezwę na chwilkę~!
Niestety ostatnio nie miałam czasu
m.in przez to, że codziennie od rana po późnego popołudnia siedzę u siostry, bo mój szwagier sobie wyjechał do "Szklarskiej Poręby" ==
Nie mam dzieci, a czuję się jakbym je miała >_<
Ja zdaje sobie sprawę, że mnie to nie tłumaczy, bo przecież mogłam się odezwać po powrocie miedzy robieniem kolacji, a lekcjami.
Fakt nie określiłaś ksywki, ani imienia, ale myślę, że sporo osób które cię zna
wiedziało o kogo chodzi i mnie teraz pewnie nienawidzi :>
Wiem, że to co w tobie siedzi musisz wyrzucić na światło, żebyś sobie dała radę.
Masz rację pisz te notki jeśli to ci dużo pomaga~!
Rozumiem doskonale to co nasiałaś~! W takim razie nawet jak będę smutna, zła czy jeszcze w innym nastroju zawsze będę do Ciebie pisać~!
Wolałam nigdy nie pisać kiedy jestem w gorszym nastroju, ponieważ keidyś ci obiecałam, że nie będę się smucić...pamiętasz ??
NIe chce przeżucać swojej negatywnej energii na innych i budzić wspólczucia, chce sobie poradzić sama jeśli to jest możliwe...
Prosze nie mów, że nie było się kim przejmować~! Nigdy o Tobie złego słowa nie mówie, znam cię tak długo i zawsze myślę co się u ciebie dzieję~!
Nawet nei wiesz jaka byłam zazdrosna jak cały czas piszesz o "Serkach"
Jak jesteś chora to masz leżeć w łózku, a nei latać z dupą~! a jakby coś ci się naprawdę stało ;____; prosze nie zaniedbuj się tak~~! Nie wiem co bym zrobiłą jakby coś ci się stało~! załamałabym się i nei miaął siły do życia~!
A co się nie zgadza o Tobie ??
Jeśli chodzi o fangirlzm, to ja nie wiem jak Ty go rozumiesz, ale dla mnei to jest rzucanie się na idola i za wszelką cenę zmacanie go wszędzie, psiki, wrzaski itp..



A czy ja powiedziałam coś o skreślaniu kogoś/czegoś? Nie!~
Sama zaczynasz jakąkolwiek rozmowę o kreśleniu. Ja mówiłam tylko o nieinteresowaniu się życiem innych. Nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałam.
Niestesty muszę Cie rozczarować. Przyjaźń nie jest tak jak myślisz na całe życie, ale owszem może być, podobnie jak miłość, która może być również nie na wieki. Każde uczucie - miłość, przyjaźń, a nawet nienawiść trzeba pielęgnować, bo inaczej uczucie wygasa.
10 minut rozmowy z każdym i u każdego działa kojąco, jeśli się tę osobę darzy jakiąś szczególną sympatią.
Nie winię Ciebie o to, że masz obowiązki. Każdy je ma! Wiem, że Twój szwagier pojechał do Szklarskiej. No cóż. Może jeśli się zajmujesz dziećmi, to po prostu rób za nianię, może Twój problem z pracą się skończy do jakiegoś czasu. Mogłaś napisać nawet głupiego sms'a, bo przecież masz chyba też czas na odpoczynek podczas gdy opiekujesz się maluchami.
Otóż tutaj się mylisz. Mało obchodzi mnie to co myślą o tym co piszę inni, bo niektórzy nawet twierdzili, że notki tyczą się Anki. Serki i moi przyjaciele znają prawdę, ponieważ się martwią, wiedzą, że coś jest źle, ale nikt z nich nie uważa Ciebie za szmate czy Ciebie nie nawidzi. Nie mają zdania, mówią tylko, że ułoży się napewno wszystko, ale nie mają pewności. Nie rob z nich potworów. Niektóży mówią, że im przykro nic więcej.
Nie pomaga mi pisanie notek. Piszę, ponieważ czuję potrzebę napisania czegoś - jak w pamiętniku. Mało kto je czyta, większośc patrzy tylko na zdjęcie, a na LJ mają dostęp tylko 4 osoby + 2 które znają hasło do mnie, żeby poczytać co piszę.
Będziesz pisać, w pożądku. Tylko nie wiem co mam teraz zrobić - śmiać się czy płakać. Może historia się powtórzy? Znów milczenie i ciągłe myśli, że "może jednak jej nie obchodzę". Wtedy smuciłaś się wyłacznie z tego powodu jak Cie traktują w domu.
No i właśnie tutaj, w tym momencie, przeżucania negatywnych emocji, smutku i rozgoryczenia powinna pojawić się rozmowa, ale jeśli ktoś nie chce, nie potrzebuje tego to po co komu przyjaźń.
Nie mówię tego dlatego, żeby wzbudzić w Tobie to, byś powiedziała 'nie mów tak, bo...". Ja sama tak twierdzę, więc nie ma co się przejmowąć. To tylko puste słowa, które nic nie znaczą w moich ustach.
Zazdrosna. Ehh~~! A myślisz, że jak ja się czuję? Nagle "zastąpiona" innymi ludzmi, podobnie jak plany, które razem miałyśmy. Nie pamiętam kiedy była mowa o mnie - tylko one, więc nie dziw się, że nie myślę teraz nieustannie o Tobie czy o Tobie nie piszę.
Leżę w łóżku nieustannie. To nie jest moja wina, że samopoczucie jakie teraz we mnie siedzi, i myśli jakie mną kierują negatywnie wpływają na mój stan zdrowia. To nie jest zaniedbanie, tylko zwykły brak chęci do czegokolwiek.
Moja definicja fangirlizmu polega na tym, iż jego przedstawicielami są przesadne fanki, które żucają się na idola, wrzeszczą, macają... Nie umieją się bawić nie wystawiając ręki nieustannie do zespołu, żeby dotknać go z końca pomieszczenia.
Co innego zwykły prawdziwy fan, który bawi się w tłumie, śpiewając pod nosem i tańcząc. Nie wydzierający się i nie przeżywający w kołko jednego i tego samego. Wybacz, ale nie uważam, że na koncertach visual w Polsce są NORMALNI fani, bo dziwne dla mnie jest to, że na innych koncertach na jakich byłam takiej wiochy nie ma.




Hi~!
Widzisz to w jaki sposób napisałaś poczułam się tak jakbyś chciała mnie skreślić...Dlatego tak płakałam. Znam cię tak długo, że nie chciałabym stracić znajomości z Toba~!
Jestem zżyta bardziej z Tobą niż moją rodziną czy rodzeństwem, to ciebie zawsze traktowałam jako najlepszą siostrę.
Nie musisz się od razu wściekać.
Masz rację takie uczucia trzeba pielęgnować, ale czasami się zdarza, że ktoś nie ma czasu. Ja uważam, że jeśli mam teraz "znajomych" to oni zawsze będą. Nawet jak założą rodziny, wyjadą itp
Uwierz mi chciałam iść na opiekunkę, dzwoniłam po ogłoszeniach. Niestety oni chcą osób z referencjami, a ja takowych nie posiadam, bo opiekuję sie dziećmi sisotry. Wiadomo, że opinia od rodziny byłaby pozytywna. Chyba, że w jakiś sposób ściemnić i użyć jej nazwiska po męzu....
Jesli chodzi o chwilę wolną z dziećmi to jest problem, bo mam 3 na głowie i nawet nie mam czasu zjeśc, bo co chwila któreś się czgoś domaga.
Postaram się pisać te sms jak będę poza netem.
Nie robie z nich potworów~!! W sumie to też przestała mnie obchodzić opinia innych, bo chodzac na psychologie pojełam pewne rzeczy. To dobrze, że masz osoby które są teraz blisko ciebie i ci pomagają! cieszę się, że nie jesteś z tym sama~!
w sumie to przeze mnie i moją głupotę i zaniedbanie teraz tak ceirpisz, a ja nie wiem co ci naspiać, żebyś poczuła się lepiej, a nie gorzej v///v
Nawet nie myśl nic pt "może jej nie obchodzę" nawet jak milczę to zawsze o tobie myślę. nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, żeby cię skreślić O_o
Po tym co teraz się stało nie zamierzam już więcej milczeć, bo widzę co się wtedy dzieję. teraz przejżałam na oczy i to wiszę~!
Nigdy cię nikim nie zastąpiłam~!
Kim niby miałąbym cię zastąpić ?? Przecież z mojego punktu widzenia też wyglada jakbyś ty mnei zastąpiła serkami, a nawet tak nigdy nie pomyślałam.
Fakt poznaję nowe osoby, ale nikogo nie zastępuje =='
Czasmi po prostu lubię pogadać o totanych pierdach z jrockerami, a Ty raczej nie przepradasz za takimi rozmowami, prawda ?
Nadal mam w planach meiszkanie z Toba w Pozaniu~! Nadal bym chciałą mieć z Tobą zespół jeśli jest to możliwe~! Nie skreśliłam nigdy tych planów~!
Ja często miewałam takie załamania jak mieszkałam jeszcze z rodzicami, dlatego msuiałam wyjechać. Zająć się nauką, pracą i jak wychodzi pomocą sisotrze. Żadko mam czas żeby wyjść gdzieś z kimś na miasto, jeśli ma ochotę na moje towarzystwo.
Powinnaś wychodzić z domu~! Rozmawiać, zająć się czymś może poczłabyś się choć trochę lepiej ;__;
Ja naprawdę nie chciałam, żeby tak wyszło >_<
Fakt nie zaprzeczę, że sporo jest fangirli w Polsce, niestety.
Jedank ja bym się do nich nie zaliczyła iż nie wyciągam "łap" do zespołu. Nie macam, nei piszecze i nie rzucam się na nikogo. Mikaru sam podał Ari i mi rękę, więc czemu miałabym go nie dotknąć. W końcu jest to idol, widziany w tv, necie którego podziwiasz.
Myślę, że każdy zespół ma choc kilka swoich fangirli ;>




Wiesz, szczerze powiedziawszy, to zastanawiałam się nad zerwaniem z Tobą kontaktu, ale nie wiem czy byłabym pewna tej decyzji i czy bym nie żałowała. Baa~~! Oczywiście, że bym żałowała, ale jak to mawiają: "Życie jest pełne przykrych niespodzianek", więc pewnie po jakimś czasie, nie wiem czy byłby to okres długi czy krótki, otrząsnełabym się z amoku jaki by to wywołało.
Dlaczego uważasz, że teraz miałabym się wściekać? Emocje opadły na tyle, by trzeźwo myśleć i pisać do Ciebie z rozwagą i poprzez słowa, które nie urażą Cie.
Nie zawsze jest tak, że znajomości trwaja na wieki, nawet jeśli znajomi układają sobie życie.
Momo nie chcę Ciebie urazić i nie bierz tego tak dosadnie do Siebie, ale nawet jeśli miałabyś odpowiednie kompetencje na to by iść do jakiejkolwiek pracy gdzie przebywasz bezpośrednio z człowiekiem, nie dostaniesz takiej pracy. Pracodawca patrzy też okiem klienta czy w przypadku opiekunki do dziecka na własne dzieci na wygląd pracownika. I nie to, że się czepiam, bo sama nie mogłam znaleść pracy tylko przez to, że miałam kolorowe włosy, a mój pracodawca patrzył na mnie dziwnie jeśli już ją miałam.
Cieszy mnie to, że przestałaś przejmowąć się dosadnie tym co myślą o Tobie, ale niekiedy sama musisz pomyśleć o tym jak Ciebie widzą ludzie.
Nie jestem, bo mogę z nimi popisać. Codziennie się nie widzimy. Co drugi weekend jedynie, co dla nas jest starsznym przeżyciem, bo niekiedy pisząc ze sobą odczówamy to, że nie możemy wykonać pewnych gestów, które są odpowiednie do rozmowy. Na szczęście jest tak,że wiemy co możemy napisać i w pewnych momentach odpowiadamy za siebie nawzajem na własne pytania.
Napisałam jakie są moje odczucia, i jak się czuję w zaistniałej sytuacji. Momo znów zaczynasz temat kreślenia: "nie skreśliłam", "kreślić". Może i zastępowałam, ale nie Ciebie, ale pustkę jaka we mnie czasami siedziała. Nie mam do Ciebie pretensji o to, że poznajesz nowych ludzi, bo sama też ich poznaje.
Hmmm.. Nie powiedziałam, że nie lubię rozmawiać o muzyce - owszem lubie, ale ile można słuchać jednego i tego samego? Proszę Ciebie, szanujmy się. Takie rozmowy po jakimś czasie stają się nudne i keidy mnie to nudzi po prostu zamykam temat!
Może po prostu bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków, co? Zastanów się nad tym.
Wychodzę z domu, jednak teraz nie pozwala mi na to pogoda. Poza tym nie wiem, do czego dążysz mówiąc mi o wychodzeniu gdziekolwiek.



Jeśli zerwałabyś ze mną kontakt to by mnie to "zabiło", bo to by znaczyło, że nie mogłabym już z Toba rozmawiać ani pisać, a nawet się spotykać. Staram się jakoś uzbierać grosz, żebym mogla do ciebie przyjechać~! Myślisz, że jak byśmy porozmawiały na żywo i wyrzuciły z siebie wszystko to byłoby lepiej ??
Myślę, ze jak piszesz do mnei ostrym językiem to zdecydowanei bardzo do mnie trafia, więc nie musisz się powstrzymywać ^^''
Doskonale zdaję sobie sprawe z mojego wyglądu i nie urażasz mnie tym ;] Wiem, że mam kolczyki i kolorowe włsosy (choć kolorowe włsoy w Poznaniu to już prawie normalne, bo dużo osób je ma, więc z tym nie ma takeigo problemu) Jesli idę na rozmowę jestem bardzo miła, rozmowna i od razu zaznaczam, że oczywiścię zdejmę kolczyki jeśli trzeba "Klient nas pan"
Cały czas staram się zlikwidować w sobie wady, neistety idzie to powoli, ale się staram~! Wiem, że to ejst ważne~!
"skreślić" użyłam tego słowa w stosunku do siebie. Ponieważ nadal, wierze w to że zameiszkamy razem~! Chcę żeby tak było i czekam na ciebie jak skończysz liceum. Porozmawiamy wtedy o tym jak to zrobić żeby zameiszkać razem i jakei ty masz plany co do studiów i gdzie :]
Jeśli keidyś będę cię wkurzać mówieniem o jakiś zespole jrockowym lub jrockerach od razu mi to napisz :> Wtedy będzie stop temat ^^ Poza tym już nie gadam tak jak keidyś, bo są ważneijsze żeby prawda :> Tylko czasmi lubię odreagować ^o^
No cóz godzinę temu dzwoniła do mnie siostra i poleciałam jej zrobić zakupy do Tesco, bo akumolator w samochodzie jej siadł == I tym sposomem znów jutro do niej jadę, bo musi wyjść :>
Tak sobie myślę, że jak będę meic trochę obowiązków to się trochę przyzwyczaję do dalszego samodzielnego życia.
Staram się ułożyć jakiś grafik, żeby meić na wszytko czas :>
Z tym wychodzeniem chodzi mi o to, żeby często przebywać z ludźmi, a nie siedzieć samotnie ;] Obecnośc drugiego człowieka na pewno w jakiś sposób pomaga.
Wiem, że teraz nie za dobrej pogody cóz uroki zbliżającej się zimy v///v

piątek, 27 listopada 2009

vol. 69

AjAjAj!
Po ostatnim piątku miałam dość imprez.
Powrót o 7 rano ze Szczecina na wielkim nieogarze i wypierdalanie się w drodze do domu.
Godzina po 7 a Misa jeszcze narąbana jak  świnia.
To wszystko przez to, że tak genialnie się bawiłam z dzióbkami <3 Cały czas tańczyłam, piłam śmiałam się. Było genialnie. <3 Później baunsy na placu gdzieś tam tam na mieście. SUPER!~~ <3

A dziś znów impreza <3
znów się z nimi zobacze, zobaczę się z nim *__*
Będzie piękny bauns u Kustry, a wcześniej z moim słońcem. <3

i Za tydzień znów parti z tym,że w stargardzie <3
a później tylko Takesparti w Słubicach i wigilia...
Święta spędzę w domku, przy stole i 26 wyruszam do Łukaszka *_* (i hope so) <3
później Sylwester i tak zakończę rok.
Jeszcze tylko miesiąc i będę musiała znów robić "inwentaryzacje" mojego zycia na rok 2009. xD

piątek, 20 listopada 2009

vol. 68


Nie mogę spać. Tremens!
Pozwala mi on na przemyślenia.
Nie, nie wcale złe przemyślenia.
Myślę o tym co było kiedyś i to co jest teraz.
Jak łatwo można popełnić błąd;
Błąd, którego nie można naprawić, który zmienia tak diametralnie wszystko.
Jedak błędy, które popełniamy w życiu mogą tak wiele nauczyć.
Uczą nas tego, aby nie popełniać znów tych samych.
Uczą pokory, a także w pewien sposób zrozumienia.
Rozmyślam o tym, że kiedyś było inaczej.
Wszystko było inne.
Ja byłam inna, otoczenie i ludzie.
Myślę, jednak, że gdybym zatrzymała się wtedy,
żyła w kręgu tamtych ludzi, była taka jak wtedy,
nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi, którzy mnie teraz otaczają
i nie przeżyłabym tego co było.
Gapię się tępo w okno
słuchając pewnej przepięknej piosenki tak bardzo uderzającej we mnie
i mówiącej o tym co teraz czuję
i o tym, co bym chciała;
o moich marzeniach i skrytych pragnieniach.
Zastanawiam się, czy któreś z nich może się spełnić,
czy zaznam w życiu choć odrobinę szczęścia...
Bo kto wie?
Może jutro nie nadejdzie. 

Jednak dziś wieczorem postaram się nie myśleć o niczym.
Bawić się najlepiej jak tylko potrafię,
aby zapamiętać chwile spędzone z nimi;
Z ludźmi, którzy potrafią dać mi choć odrobinę szczęścia,
przy których zapominam o najmniejszych problemach choć na chwilę.

wtorek, 17 listopada 2009

vol. 67

Robi się naprawdę niebezpiecznie!
Wszystko zaczęło się od momentu kiedy pojechałam do Szczecia przez Kathy. Otóż, była sobota tydzień temu. Miałam dzień wcześniej piękny piątek z musią więc na kacu pomyślałam,że fajnie by było się z nią spotkać i z Danielkiem. Jednak z Kathi się ustawiać można tak fajnie, że wcześniej się umówiłam jeszcze będąc w domu z Joykiem i będąc w Szczecinie zadzwoniłam do niego by był wcześniej. No i był. Pobyliśmy ze 3 godzinki sami, a później poszliśmy na deptak. Tam spotkaliśmy Ceza, Andż, Filipa, Kamile. Poszliśmy do klubu i przyszła Agatka z Kus. Postanowiłam, że skoro się tak fajnie bawię, nie będę wracała do domku tylko zadzwonię do papy czy mogę u niego nocować. W związku iż się zgodził ucieszyłam się bardzo i dalej imprezowaliśmy. ;D Najlepsza była dróżka do domku, gdzie to z Agą biegałam za rąsie i piliśmy piwo za Szczecińskimi garażami i niedaleko torów kolejowych <3 Pożegnaliśmy się później i wróciliśmy do domku. Przyszłam do papy lekko nawalona, jednak trzymałam się wszystkie moje zachwiania zgoniłam na schody. ^^''
Następnego dnia pojechałam do domku i kiedy tylko weszłam na gadu ustawiałam się z ludźmi na wtorek, ponieważ środa była wolna.
czekałam czekałam i nastał wyczekiwany wtorek. Pojechałam do Szczecina i umówiłam się z Joyem.
Pobyliśmy chwilkę sami, a poźniej umówiliśmy się z innymi. xD Siedzieliśmy troche na deptaku. Przyszedł Rafał, Andż, Anu, Kam, Krzysiek, Kus, Filip... Poszliśmy do klubu, a później przyszła Aga z koleżankami i okazało się, że niektóre z nich znam. ;D Joyek troszku za duzo wypił więc chłopcy poszli go odprowadzic. Zostały same dziewczyny z Krzyskiem. No i sie do mnie dopierdolił. >____<'''' Na szczęście przyszedł Rafał i mnie poratował. ;] Wróciłam z Agą do domu i jeszcze trochę gadałyśmy po czym poszłyśmy spać.
Na drugi dzień z Agą zgonowałyśmy chyba do 15. Przyszedł Kantuś i się z nas śmiał. :C (nunu) Później się z Ocem ustawiłam i poszliśmy na zamek na piwko. ;D Środa się skończyła, a później czekałam na upragnioną sobotę kiedy to znów zobaczę się z ekipą Szczecińską. ;D
Piątek szkoła. Zleciała szybciuteńko i nastała sobota. Po lekcjach pojechałam. Umówiłam się z Nikku. Pogadałyśmy, pośmiałymy się, ona poszła do domku, a ja się umówiłam z Joyem. ;D Głupie rozmowy, spacerek do parku i mały foch. A później pod KFC do Agi, Oca, Nikku. Przyszła jeszcze koleżanka Joya, której imienia nie pamiętam >.< Gomenn~~.
Po prowiant i w plener. Co z tego, że padał deszczyk. My się bawiliśmy świetnie. xD Później na deptak z jeszcze jednym winkiem;D <33 Głupie rozmowy i powrót do domu Nikkusia. Trzymanie się za rąsie z Joyem i miłe pożegnanie. Mrrr~~
Znów durne rozmowy w domu. ;D i cała niedziela przeleżana ;D
Teraz czekam znów na piątek ;D I impreze w alter ;D znów zobaczę wszystkich <3 Nie mogę się doczekać! *___________________*

poniedziałek, 9 listopada 2009

piątek, 6 listopada 2009

vol. 65

Wybaczcie, ale właśnie teraz daruję sobie mój "piękny" angielski i napiszę noteczkę po polsku. Nie chce mi się teraz pisać w engliszu, bo jakoś nie mam humorku. >(-___-)< To już drugi post dzisiejszego dnia.
Ehhh~~ Minęło zaledwie kilka marnych godzin od ostatniego posta, a moja głowa znów krzyczy i domaga się, żeby coś napisać, bo nie wyrabia!
Od kilku dni zastanawiam się jak wielkie znaczenie miały niektóre tak znaczne dla mojego dotychczasowego życia wydarzenia.
Wszystko zaczęło wracać kiedy to myślałam nad tym co napisać Kate w liście: od czego by zacząć i na czym skończyć, jakie tematy poruszyć.
Moje największe problemy ostatnich dni są dosłownym koszmarem jak ze snu, którego cały czas się bałam. Przedostającym się ciągle do realnego świata i utrudniającym mi życie. Snem - tym jednym z najgorszych jakie mogłyby tylko istnieć.
Jaki sens ma wbijanie sobie do głowy ciągle tego samego. Ciągłe wpajanie sobie, że może będzie lepiej, z jedną osobą, kiedy tylko będę utrzymywała dobre relacje z ludźmi, których nienawidzę, za to co mi zrobili. Bo łatwiej, bo ciekawiej. Bo w większej grupie znaczy fajniej - jednak nie zawsze znaczy lojalnej i szczerej. Wydaje mi się, że niektórzy tracą rozum w pogoni za poszerzaniem znajomości, która niekoniecznie zawsze jest wobec nich 'dobra'; kiedy widzą, że tracą bliskich starych znajomych - przyjaciół, kosztem nowych przelotnych znajomości, - bo większość z nich właśnie taka jest z wielu prostych przyczyn.
I że niby mam się z tym oswoić tak?, że muszę się przyzwyczaić?, że mam paranoje? Może i mam, jednak wolę naprawdę być paranoiczką niż przebywać w toksycznym towarzystwie. Doświadczenie czerpane z różnego rodzaju sytuacji nauczyło mnie eliminować takie przypadki.

Coraz częściej zdaje sobie sprawę jak bardzo tęsknię za kilkoma osobami, które są teraz ode mnie na prawdę daleko i nie mogę się z nimi spotkać tak często jakbym tego chciała. Jednak czuję, że grudzień wszystko zmieni. *____*
Śnię o nich coraz częściej, myślę coraz częściej. Tęsknię cholernie. -(T^T)-
To jakaś totalna masakra, że rozdzieliło nas tylko (i zarazem aż) coś takiego jak kilometry. _^_

Kocham to zdjęcie <3  Wręcz je ubóstwiam. *myślimyślimarzymarzy* Moja wyobraźnia nie zna granic, ale nie będę pisać teraz co mi się wymyśliło i wymarzyło~! Wiem jedno! Wielbię dupeczkę ze zdjęcia (i nie mówię tutaj o tym dużym włochatym ^^'') <333

Ogólnie, to jak już kilka osób wie, starsznie irytuje mnie fakt, że ludzie mają pretensje do innych ludzi o błędy, które sami popełniają. Wiecznie wypominają coś co sami robią, jednak nie chcą zauważyć tego. W końcu najłatwiej jest zgnić winę na drugą osobę, a siebie "oczyścić". Wieczne wyrzuty o nic···!
Bo to Ci, którzy nigdy nic nie robią złego, bo nie mają tego w swojej naturze dostają po dupie.
Wręcz to kocham. ^-^''
Nikt nie jest idealny, a ideały są przereklamowane!


Momoś trzymaj się kotek i nie przejmuj.
Wszystko będzie dobrze <3
KÓCH kóch KÓCH<3

vol. 64

Ehhh~~!
Thats so sad.
I think now taht my life is so much lonely and really sad.
I dont know exaclly what make ma a happy. *cry*
Even happy music witch I listen when Im happy nothing improves.
I miss the cuddle and talk with my best friensd.
I miss the good party with people witch I love.
I miss the BF/GF. I need them.
Why I cant find someone who will loves me?
;______________________________;

czwartek, 5 listopada 2009

vol. 63


I think that I have a stupied moment in my life.
I still quarrel with a friends and still Im angry  and sad.
Exaclly I dont know why that is it.
Maybie this affect a weather  for me, and maybie this is somenthing else. Oo

I still think for old time.
Time when I am still happy and smiling. When time is unimportant.
When I spend a time with people where I love.
Why is not back?
I check for similar moments on this when Im still happy xD

I still missing about a time when I will be live in Poznań with Momo-chan.
In those days I still have a frinds and I can cuddle her. <3
Maybie then I will be happy ;D ヾ(@^(∞)^@)ノ

Maybie this is true.
When Im not in canter I go change and im sad and still see other errors. So. What is when I have a right and this is not my stupied fanciful thoughts?
。・゚゚・(≧д≦)・゚゚・。
I want to Momo come to me. ;)
NEW YEAR
we spend a togheder baby <3 I promise you~! ヽ(*・ω・)人(・ω・*)ノ

BTW.

FUCK! In this day is so snow.
I hate a snow. (* ̄Oノ ̄*)
Even nobody dont going with me mae a pics, and nobgy doesnt make a pisc for me. ;/
Fucking shit!
HELP ME! Give me a money or ticet in vacation in Karaiben (?)
and going togheder there.

wtorek, 3 listopada 2009

vol. 62


Thats sucks!
Firstly - Only one person reading this what I wtite there xD
Sexondly - I know thats this blog is only for friends becouse I have there many friends right? xDD
Thirdly - SHIT! I reallz dont know what I feel. >___<
once Sylwek, once Ana, once have someone else. Im really stupied!! I dont says exaclly who is this. Sorry. (ノ゚ο゚)ノbut I really dont can says!
Sometimes i fell urgent need to cuddle to him and her. Becouse I can't! Thats so sad.
Im really jelous for them becouse I donk know why exaclly. So maybie I know.
I dont miss still to Sylwek. I miss to him sometimes, when I am sad and I need friendlu cuddle from man.
In Ana is so tired. >.< Becouse... I dont know why I feel to her. Maybie this is love, maybie this is hate, maybie...
Forever is maybie...
I will can dont remamber Ana and I think that my life is so very simple then. ehh~!
I miss to once some else... This is really important person for me. I love this person as siblings, becuse I dont know exaclly that only this and or not. Maybie this is true love? ehhh~~ I dont know. My heart is so strange.
Fourth - I still love to much my sweet Wheesung! hehe
Fifth - My halloween in this year is really failed. >.<
Ushi offcours have a sad humor becouse Him GF Fatum is a really and still says him that he is so fucking boy becouse have driends in girls xD lolz. Thats sicks. This girl is so stupied really~~!
Negai is really drunk, and goes to sleep and I watch sweet anime xD
Really great Halloween day!
Sixth - Ai Otsuka have a new single album.
I like it! (●´ω`●)ゞ

Seventh - I have a new amaizing layout ;)

niedziela, 1 listopada 2009

vol. 61

This is so sad becouse I think in stay and everyday.
I hate this!!
I know that I love her, and I still miss to her, becouse I know that She is not for me now.
I know that She is not for me never wll be. ;/
SHIT!
Why I still love she?
Why I love she so much that I dont can miss to ever other girl on ever other man?
Thats so realy sad. ><
FUCK FUCK FUCK!

czwartek, 29 października 2009

vol. 60

Hello everybody~~
I write posts in this blog in english once again xD
I have a very big desire for writeing posts in there xX
Exaclly I dont have what I must write,
becouse in Pyrzyce and my life not much is happening. >_<
Graet!
Tomorrow is a Halloween party in Szczecin
when my best friends going there,
and we will have a fun.
Becouse not me~!!
I have a school in this week and I hope so after school
with Negai going to Ushi's home and we make small pary ^^'
Can you have a fun with us? ;> Your welcome~~!

I have a 3 kg less ^^
Someday i will be have my favourite 45 kg ;) uhhhh~~
I love it~!

and.
Yesterday I stretch my right ear.
Now I have a 4mm xD
for soon I will have a beautifull hole in my ear xD *___*
Have a nice days my hunny~~

piątek, 23 października 2009

vol. 59

Najmniejsza ilosc jej przypomina mi o chwilach,
które nie powinny wrócić.
Nie powinny, jednak chce, pragnę tego by wrocily,
Chce znalesc sie w Twoich ramionach
i poczuc Twoj zapach.
Wiem, ze to nie jest mozliwe,
Jednak to co nie jest mozliwe staje sie rzeczywiste ,
nie chce tego,
poniewaz wiem, ze stanie jest tak jak zwykle.
Zostaniesz porzucony, jak zabawka, ktorej niby nie kochalam,
a w gruncie rzeczy uwielbialam ponad wszystko.
Staniesz sie przeszloscia,
jednak na chwile,
poniewaz za moment stwierdze, ze nadal Cie kocham!
Wybacz mi moje zmiany:
zmiany nastroju i zachowanie.
Jednak taka już jestem.
Przepraszam!
Slucham tego co sluchałam z Toba,
myslę w sposob taki jak myslelismy razem.
Tule się do rzeczy, ktore Ciebie mi przypominaja.
Pierwszy raz czuje cos takiego!
Cos czego nie potrafie powstrzymac.
Cos czego sila zwieksza sie, gdy jest potrzeba.
Mysle stale o Tobie.
Potrzebuje Ciebie, lecz nie chce znow skrzywdzic.
Skrzywdzic po raz trzeci!
Nastepny raz pokazac jaka jestem niezdecydowana,
abyś Ty i Twoi przyjaciele myśleli o mnie źle.
Przepraszam po raz setny,
Przepraszam, za to że się bawie.
Bawie sie Toba i Twoimi uczuciami,
jednak narawde sama nie wiem co czuje.
Albo wiem!!
Sama nie jestem pewna tego co czuje.
To trudne! Najtrudniejsze!
Kocham Cie, i zarazem nienawidze.
Za to, ze tak bardzo mi zalezy.
Gdyby bylo inaczej....
Moglabym Ciebie wcale nie poznac,
bo po co?
Mialbys mniej zmartwien!
Teraz przejmujesz sie soba i mnia.
Dlaczego?
Bo kochasz?
Milosc! Co ona zbaczy?
Nie to, co oboje od siebie oczekujemy!
Bo dlaczego!?
Ehh~~
Po odpowiedz siegam daleko!
Jednak nie slysze nic!
Szkoda?!
Slysze tylko moje wielkie niezdecydowanie.
Dwa moje oblicza spotykaja sie!
W koncu!?
Rozmawiaja!
Jedno przekrzykuje drugie!
Dlaczego?
Dalczego stalo sie tak, ze sie spotkalismy?
Nie, nie zaluje.
Czas spedzony z Toba byl najlepszy.
Jednak ten, ktorego nie spedzam z Toba, okazuje sie najgorszy.
Ale Ciebie nie ma.
Nie bedzie...
NIE!
NIE CHCE?!?
To takie trudne!..
Bo slowa plyna prosto z serca!
A zarazem są najgorzaszymie jakie moga sie pojawic!
to straszne!,
a zarazem takie cudowne!
Przepraszam!
Jednak pamietam wszystko. Wszystkie chwile spędzone przy Tobie,
z Toba.
To boli!
Strasznie boli.
PRZEPRASZAM!!

środa, 21 października 2009

vol. 58

Od kilku dni kontempluję nad tym dlaczego tak bardzo wkurwiają mnie ludzie.
Otóż główną przyczyną chyba jest, to że nie pamiętają tego co mi mówili,
a później zarzucają mi, że próbuję im coś wmówić.
Bawi mnie w ludziach strasznie to, że chcą za wszelką cenę być fajni.
Wymyślają historie nie z tej ziemi i opowiadają wkoło jacy to nie są fajni.
Dzieci drogie. Takim sposobem nie znajdziecie przyjaciół, którzy będą Was szanowali,
a jedynie ludzi, którzy będą szydzili z Was na każdym kroku.
Żal mi Was dziecinki,
kłamstwem nic nie osiągnie się na długo, o ile w ogóle się coś osiągnie.
Kłamstwo ma strasznie krótkie nogi.
Zawsze wyjdzie prawda na jaw~~!
Nie widzę sensu jakiegokolwiek w tym by kłamać.
Popisywanie się, chęć bycia kimś, zdobywanie znajomych.
Ludzie opamiętajcie się! Kto chciałby mieć zakłamanego znajomego?
Może jedynie tak samo zakłamana osoba jak Wy.
Przykre.
Czy naprawdę nie potraficie osiągnąć nic mówieniem prawdy?
Czy to tak ciężko? Ehhh~~


I macie nową Mise.  <3
Jarajcie się!

środa, 14 października 2009

vol. 57



Wybuch!
Nastąpił z hukiem.
Kłębione myśli tygodniami,
Dni przepłakane
Pierwsza lepsza okazja do rozmowy
Wybuch!
Krzyk ludzi!
Jak bomba atomowa uderzająca na Hiroshimę.
Jedno słowo za dużo - powód do płaczu.
Łzy nienawiści?
Łzy cierpienia?
Łzy miłości?
Leją się potokami po policzkach.
Płacz ludzi,
Jak podczas tragedii w Aushwitz.
Ludzka głupota nie zna granic.
Serca pękają
Zostają tylko wspomnienia.

poniedziałek, 12 października 2009

vol. 56




Za oknem mgła, wieje lekki wiatr, na ulicy pustki.
Siedzę w wygodnym fotelu wpatrując się w okno.
Cisza, która mnie ogarnia tak bardzo przeraża.
Klimat pozwala, a zarazem jakby zmuszał
do głebszych przemyśleń, nad tym co mnie długo dręczy.
Mam DOŚĆ!
Jedno i drugie męczy.
Mam DOŚC!
Teraz to napiszę,  ile można skrywać uczucia w sobie?!
Myślę tylko o jednym.
Myślę tylko o Tobie.
Myślę tylko o Nas.
Zastanawiam się co się ostatnio z nami dzieje,
co się dzieje z Tobą.
Boję się o tym myśleć,
Boję się to napisać, boję się to dokładnie nazwać.
Rozmyślanie o tym boli,  bo czuję jakby jednak dla nas
nie było już żadnego ratunku.
Nasza przyjaźń się kończy, jak zeszłoroczny śnieg.
Bo czym jest przyjaźń jak nie wzajemnym zrozumieniem.
My już się nie rozumiemy, nie rozumiem Ciebie tak jak kiedyś.
Bo czym jest przyjaźń jak nie rozmową?
My już nie rozmawiamy prawie wcale.
Bo czym jest przyjaźń jak nie szczęściem?
Ja już nie potrafię być szczęśliwa.
Szczęście które widzisz u mnie jest niczym innym jak tylko grą,
grą słów, grą gestów - by inni się nie martwili.
Bo czym jest przyjaźń jak nie miłością?
Miłością do drugiej osoby jak siostra czy brat.
Nazywasz mnie siostrą, jednak nie potrafisz dotrzymać tego co stawia nam przyjaźń na swej drodze.
Ja mam dość, naprawdę.
Ile można się starać, skoro TY się nie starasz?
Mówisz że nie masz czasu - czas się nie liczy!
Mówisz, że kochasz - na co mi Twoja miłość, skoro nie jest prawdziwa?
Ranisz stale nieobecnością, ciągłym milczeniem,
To już nie jest przyjaźń.
To zwykła znajomość, która zaczyna powoli i na prawdę wygasać.




"Czuję wielką potrzebę zerwania z wieloma ludźmi, przede wszystkim z przyjaciółmi;
potem rezygnuję - czas się tym zajmie."
Emil Cioran (1911-1995)

niedziela, 11 października 2009

Alice nine - velvet

Dopóki poranek przychodzi, rozpalone światło kołysze się na wietrze
Jutro jest zbyt daleko; chcąc światła, mam gwiazdę na świeczce

Nocą jest zbyt głęboko, samotność zawsze daje tak surowe, prawdziwe uczucia

Nie ma odpowiedzi, ale w moim sercu światło jest rozpalone

Złotą scenerię rankiem pomaluje na czarno

Spokojnie, w twojej piersi będzie siła do życia

[Nie mogę czekać na ranek. Ponieważ nikt nie chce samotności.]


Ja tylko chcę ochronić związany cel, nawet ten głos, nawet te rozczochrane włosy, z tą dłonią

Nawet, jeśli nie ma powodu; jutro, dla ciebie

Zbudzony głos rozbrzmiewał dźwięcznie

Ciche bicie serca schowanego w piersi, objawi się nocą
Rozpalone światło łagodnie oświetla ciemność mojego serca

W pokoju słodko kołysze się aksamit

Wosk obnaża swoje pazury, zostawia blizny
Wolno, urzekająco, obiadowe przyjęcie jest…

Dopóki poranek przychodzi, zamarznięte ciało szuka ciepła

Osuwam się aksamitnie w szczelinę między taflami lodu

Złota sceneria rankiem pomaluje się na czarno

Spokojnie, w twojej piersi będzie siła do życia

[Nie mogę czekać na ranek. Ponieważ nikt nie chce samotności.]


Ja tylko chcę ochronić związany cel, nawet ten głos, nawet te rozczochrane włosy, z tą dłonią

Nawet, jeśli nie ma powodu; jutro, dla ciebie

Sztuczne róże wydają się być zniszczone w błysku

Chcę być olśniony; W czerwonym śnie, ten pokój umrze
Rozpalone światło delikatnie oświetla ciemność mojego serca

alice nine - erser



Ponury szczeniak, porzucony w białym śnie
Ciągle nie może się ruszać, zwiążę to rano… więc

Moje łzy płyną dopóki myślę, że nie mogę ich dosięgnąć

Zawilec, który osusza łzy, proszę, nie zapomnij o nim
Zamienią się w motyle, których kolory nie zgasną i wrócą do Ciebie pewnego dnia
Smutek jest wymazany, jeśli chcesz pozostać niezmieniony

Zapomniałem wszystko, nie chcę żadnych zmian w moich wspomnieniach, ale

Jeśli staniesz się pochmurny, nie potrzebuję nawet wspomnień

Nawet jeśli kolory pór roku się zmieniają, zostań w tym czasie taki, jaki jesteś

Lekkie różowe płatki kwiatów na alei tańczących drzew wiśni
Chwila, w której skończyłeś wspinać się po pochyłości smutku
W czasie, nawet teraz, uśmiechasz się, niezmieniony

Nie płacz, chcę Ci zadać pytanie,

Tylko jedno, samolubna zachcianka, tylko jedno życzenie, proszę, przyznaj to
Upleciony z kwiatów, które Ty i ja lubimy,
Wianek i ja, pozwólmy mu unosić się na wodzie i płynąć

Łagodna melodia sprawia, że powoli sobie przypominam, do pożegnania bez obietnicy


„Na wieki”


Ponieważ sprawiłem, że jesteś silniejszy, niż ja mógłbym dosięgnąć

Zawilec, który osusza łzy, proszę, nie zapomnij o nim
Nigdy nie przestawaj się uśmiechać tak jak ja lubię,
Smutek jest wymazany, chcę, byś pozostał niezmieniony

vol. 53

A jednak już jest ok.
Przyjechał spóźniony, ale widok jego mnie ucieszył.
Jednak pamiętał o spotkaniu.
I rozumiem dlaczego nie mógł przyjechać wcześniej.
Posiedzieliśmy, porozmawialiśmy...
Jednak mój obiad się nie zmarnował ^^'
Cieszę się, że widziałam go.
Humor mi się nawet poprawił.
Już nie chcę płakać. ^^

A tak w ogóle.
Miłość kwitnie. < 33
Kocham go z dnia na dzień coraz bardziej. <3
Jesteś taki słodki, żebyś tylko mógł to przeczytać. ^_^
byłoby  cudownie <3

Szpital?

vol. 52


Takie strasznie fajne jest to, że mam wrażenie,
że dla niego ważniejszy jest mecz siatkówki niż ja.
Że on nie liczy się z moimi uczuciami. >________<
Że mimo, że się umawiał ze mną nie ma już go 2.5 godziny.
Równie dobrze mogłam już z Negai dawno iść na sesje,
wyruszyć do babci,
bądź pojechać na spotkanie z dzióbkami.
Przyjedzie spóźniony?
Czy to znów jakaś głupia zabawa uczuciami?
Ja podziękuję!
Później znów nie zaufam!~~

czwartek, 8 października 2009

alice nine - white prayer

BIAŁA MODLITWA

Tak wiele kłamstw, tak wiele bólu
Dzwonienie w moich uszach nie chce ustać
Dźwięki samotnej nocy cichną
Szukając sensu życia
idziemy, trzymając na czystej kartce człowieczeństwa żywe barwy

Kiedy przestaliśmy cokolwiek czuć?

I płacz, z miłością, z pewnością zapomnimy
bo jeśli ten zabarwiony na szaro świat nie jest prawdziwy
to nawet jeśli będziemy spać i spać, poranek nie nadejdzie
A więc teraz, tymi rękoma, przekręćmy klucz

Czarny czy biały, klejnot czy kamień
Bezradność jest drogocenna
ponieważ jeśli będziesz bezradna, będziesz kogoś szukać
Proszę, uratuj mnie, z białą różą. Podzielmy się bólem
Chcę mieć siłę, aby to zrobić

„Do ciebie, która zapomniała, na co czeka”

I płacz, z miłością. A więc chcę ci powiedzieć
że jeśli smutne piosenki nigdy nie przestaną być potrzebne
to nawet jeśli będziemy spać i spać, poranek nie nadejdzie
A więc teraz, tymi rękoma, przekręćmy klucz

Nawet jeśli nagromadzi się wiele kolorów
ja pozostanę niezabarwiony

I płacz, z miłością, z pewnością zapomnimy
bo jeśli ten zabarwiony na szaro świat nie jest prawdziwy
to nawet jeśli będziemy spać i spać, poranek nie nadejdzie
A więc teraz, tymi rękoma, przekręćmy klucz


yami ni chiru sakura - alice nine

OPADAJĄCA W CIEMNOŚCI WIŚNIA

To opowieść o ucieczce od cierpienia, w tę porę roku, kiedy płatki wiśni opadały, tańcząc na wietrze
Pozbyłem się głosu i czekałem na koniec, nikt mnie nie zauważał

Odmówiłem wszystkim, odrzuciłem wszystkich

"Od teraz", które widziałem w swoich snach, zaciera się razem z listem, którego nie potrafię napisać
Tylko ciemność jest dla mnie miła, sprawia mi ból. Zamykam oczy

Próbując ukryć się w otaczającej mnie scenerii, nie odnalazłem żadnego znanego mi koloru
Ukryję się pośród nocnej ciemności, będę potrafił w niej zniknąć

Wyciągnięto do mnie rękę

Odmówiłem wszystkim, odrzuciłem wszystkich

Dzwonią dzwony, obwieszczając koniec, budząc mnie z mojego ulotnego snu
Żegnaj ukochana. Wiosenny wiatr kołysze moje ciało

Wtedy, kiedy wiśnia płakała...


poniedziałek, 5 października 2009

vol. 49

Misoparty, Misopreza, Bdayparty, Seroparty!
Nazywajcie to jak chcecie, ale powiem jedno:!
BYŁO WSPANIALE!
Uważam iż była to najlepsza impreza jaką robiłam.
(może niedługo powtórka? - oby)
Może plany wypalą ^^, a wtedy skakałabym ze szczęścia.
Ale to nie o to chodzi. xD
Zdjęcia z Maciusiem w moim kiblu, bo fajne światło,
strojenie się 9034878923742084032 razy,
Mój piękniś w wannie, <3
Aronek - DJek. :D
Bałnsy, plący, tańce, dance i w ogóle pięknie.
Większość miejsca "parkietu" przeznaczona dla nas.
Cudne tańce ze szczotką, filarem. Uhuhuhu...
Duuużo opisane u Takesia <333
Nie to, że nie chce mi się opisywać,
tylko po prostu działo się tak wiele, że nie wiem jak to opisać słowami.
Działo się <3
Aga, Aronku, Ayu, Negai, Ocu, Take, Sake, Ushi, Yuki <33
Dziękuję Wam, że byliście ze mną <3333
Kocham WAS <3


A szczególnie chciałabym podziękować Mattowi <3333
Jesteś kochany, że się zjawiłeś, serio, bo naprawde mi zależało na Twojej obecności!

Chce mi się płakusiać. T^T
Bo już WAS ze mną nie ma.
Leżę sobie i kontempluję.
Tęsknię strasznie <333333333

i dziękuję WAM słońca, że mi życzonka przesyłaliście i w ogole,
ale muszę Was zmartwić. ;P
Urodzinki mam dopiero jutro <3
Mimo wszystko dziękuję, ponieważ to strasznie miłe,
kiedy dostaje się tyle miłych, ciepłych słów,
że poświęcacie temu wysłaniu życzeń chwilkę czasu i pamiętacie <3

Jutro będę stara!
Ostatni rok, w którym bedę szaloną "nastką"
Ehhh~~
Oby było tak jak jest teraz, i abym więcej czasu spędzała z dzióbkami,
tymi których tak bardzo loffffciam <333

piątek, 2 października 2009

Arashi - Truth

Drżący płomień światła powoli zanika
nie uśmierzając mojego bólu
Na zawsze odbiorę ci życie
Na zawsze odbierzesz mi życie
Samotna łza niepostrzeżenie znika
spływając bezwiednie po policzku
Na zawsze odbiorę ci życie
odbierzesz mi życie
Miłość zaklęta
(ślady łez nie znikną od razu)
w wieczności
(choć ich barwa z czasem blednie)
z pewnością spada na ziemie tak jak deszcz.
Czasu
(pamiętam ślady swoich łez)
nie można cofnąć tak jak i łez.
(ich kolor i smak)
Na końcu tego świata czeka na nas,

tylko smutek.

Nie ważne jak stworzę koniec,
moje serce pozostanie tajemnicą,
Ta prawda jest straszna
jak ciemność.
Nie ważne jak stworzę świat,
Nigdy już nie ujrzę jutra
nieskazitelnego i niewinnego jak lilia.
Moje pragnienia pozostaną czyste.

Tylko smutek

Nie ważne jak stworzę koniec,
moje serce pozostanie tajemnicą,
Ta prawda jest straszna
jak ciemność.
Nie ważne jak stworzę świat,
Nigdy już nie ujrzę jutra
nieskazitelnego i niewinnego jak lilia.
Moje pragnienia pozostaną czyste.

środa, 30 września 2009

vol. 47


Hello.
This two posts in this site today. Oo
I write this post becouse today I reading one blog my sweet sister Momo. (≡^∇^≡)

This was the time, where she write other posts. Sometimes sad, sometimes very happy.
This was the time where me and Momo have a great contakt.
I think why we dont have so much good contact now?
Maybie we have, but dont see that already, becouse we knows the so many time.
Maybie so much for himself
Maybie we matters a lot so much for himself and dont need to many talks when once,
becouse we knows what I say to you, and you talk to me.
Maybie already we knows to much, and we dont have a topics to talk? ((>д<))
So. If people, with knows the really a long time dont should even a "nothing"?
Ehhh~~
I dont know?
Maybie we burn up? (ノ゚ο゚)ノ
I hope so not!, becouse I care about you!
LOVE YOU! LOVE YOU! LOVE YOU!
I would not want that something or someone a distributed us,
becouse you must understand , that something I am jelous on you.
I hope so that we now never ever a quarrel and was be ok. (*⌒∇⌒*)
I have a right?
I still remember whis days when we was be together:
that when you be in my home, later me to your, visit in Kohaku home, and many others meetings. (●´ω`●)ゞ
Lack me those as was once, becouse I think that was be better.
I think when we dwell togheder for the year, was be better <3
What you think? (*^.^*)
I wanted this so much. ;**
I say right now again!
LOVE YOU MOMO-chan,
and I still miss you. <3


HEJ! 
To już druga notka na tym blogu dzisiejszego dnia. :D
Piszę tego posta, ponieważ dziś przeczytałam jednego bloga mojej słodkiej siostry Momo. (≡^∇^≡)
Był to czas, gdzie pisała różne posty. Czasami smutne, czasami bardzo wesołe.
Był to czas, gdzie ja i Momo miałyśmy cudowny kontakt.
Myślę dlaczego nie mamy takiego kontaktu teraz?
Może mamy, ale nie widzimy tego, dlatego, że znamy się tyle czasu?
Może tak dużo dla siebie znaczymy i nie potrzebujemy tyle rozmów co kiedyś, bo wiemy ja powiem tobie, a ty mi.
Może już znamy się na wylot i nie mamy czym rozmawiać? ((>д<))
Ale czy ludzie, którzy się znają długi czas nie powinni rozmawiać nawet o "niczym"?
Ehhh~~
Nie wiem.
Może my się wypalamy? (ノ゚ο゚)ノ
Mam nadzieję, że nie!, bo zależy mi na tobie!
KOCHAM CIE! KOCHAM CIE! KOCHAM CIE!
Nie chciałabym, żeby coś bądź ktoś nas rodzielił, '
ale musisz zrozumieć, że niekiedy jestem zazdrosna.
Mam nadzieję, że teraz już nigdy się nie pokłócimy i będzie dobrze. (*⌒∇⌒*)
Mam rację?
Przypominam sobie ciągle te dni spędzone razem:
to jak byłaś u mnie, później ja u Ciebie, pobyt u Kohaku i wiele innych spotkań. (●´ω`●)ゞ
Brak mi tego jak było kiedyś, bo chyba było lepiej.
Myślę, że kiedy zamieszkamy razem za rok, bęzie lepiej <3
Co myślisz o tym? (*^.^*)
Tak bardzo bym chciała mieszkać już z tobą. ;**
Powtórzę jeszcze raz.
Kocham Cię Momo-chan
i cały czas za Tobą tęsknię <3


vol. 46

Hello minna!
Sorry that I dont write posts in this site.

A few days its so terrile for me, becouse I am sick,

and I must sleep to much.
All the time I am in my bad.
Still Im sleeping, bored and tired.
I write with friends on ms and one moments ago and I sleep. (。>0<。)
私を助けなさい!

So. I have a problem.

Why I still loves person whitch he doesnt loves me? (T▽T;)
Im stupied?
Why never I dont have and loves sweet person witch loves me?
Where is mu true love?

Maybie I love one person.

Maybie you know who is this?
Maybie...
If I love this person all the time, why I dont says this her.
Ehhh~~ This is so difficult!! verry difficult!! ヾ(。`Д´。)ノ

And this is my new haircolor xD

You like it?
Misa Misaのブログ-xDDDDDDDD


And I miss to my all best friends.

Im so verry happy, becouse me and my sister Negai-chan
goes to Poznan to my oneechan Momo-chan <3
Great!
We spend together 2 days. <3
Momo goes to school and me and Negai goes to city to meet
with Alice :) :*****
I hope so this days will be greats!

Have a nice days!

poniedziałek, 21 września 2009

vol. 45

Piąteczek zaczął się pięknie pracą z Sake. Później kiedy byłyśmy już wolne spotkałyśmy się z Ockiem i Kjoną <3
Hasło przewodnie : "Potulicka jest epicka" x)
Pierwsze postanowienie było takie, że wracam do domku aFtobuskiem o 21. Później pojawiła się godzinka 23...
Jednak, że impreza była przednia zostałam do rana. xD o!
Ogólnie było ładnie. Odprowadzanie Sake na nocny, chodzenie z Ockiem za rąsie i zrywanie kwiatuszków spod kościoła
"Kochanie byliśmy na Hawajach" na środku Wyszyńskiego było piękne. Gotowanie ładnego spagetti o 3 w nocy też. xD
Piękne było to, że nie mogłam zdążyć na busika. xD
W końcu już ogarneliśmy dupki i pojechałam brechtając połowę drogi z tego co się działo w nocy.
Przyszłam do domku, ogarnęłam się ładnie i znów wypad na bibkę. O_o
Mama - *zonk* bo Misa przyszła na chatę tylko na 2 godzinki Oo
W Stargardzie spotkałam się z Mariuszkiem <3
Ehhh~~ Było ciekawie.
*gada na poważny temat* nie gap mi się w cycki *gada dalej*
Dzięki bbe za spotkanko bo było milusio x)
Później poszłam do Ayumka gdzie był już też Takeś i Sakuś <3
Ayu mnie ładnie przywitała,
zobaczyłam w końcu po tak długiej niewidzialności moją dupeczkę,
no i widziałam Sakusia, która jeszcze nie ma mnie dość. Oo [i tak Cie lofffciam]
Bania po herbie była znów z Takesiem...
Czytanie gazetki japońskiej - "Dziś do zupy dodajemy pieprz"
Ciastka z rodzynkami, z czekoladą... Nie ze śliwkami. x_X
Bez kitu była niezła pikieta ;D
Przebieganie przez światła na migającym zielonym i czerwonym kiedy szliśmy po Matta xD
BoSsSsSko. <3
Później z Sake i Yuki mały tour do Anti na meet z Leszkiem xD
[niektórzy tam okazali się fajni]
Kiedy byli już wszyscy u Ayumka na początkeczku było drętwiutko leciutko, ale się rozkręciło i było pięknie xD
Przyszedł Fallenek i było już pięknie. Wszyscy w komplecie, woda się leje, szklanki biją. Oo
Impra przenosiła się na balkon bardzo często ;)
Byłam księdzem przez pewien moment xD ślub był piękny tak jak i para młoda.
I mamy ładne dzieciątko z Ciepłym. Oo Falisa się nazywa. Oo i mamy już wnuki oO jeden na cześć Ayumka się właśnie tak nazywa <3
I później zgon.
Obudziłam się i poszłąm do pokoju gdzie byli wszyscy, którzy przetrwali ten cudny Armagedon.
Wszyscy byli ładni. [Nanananana-hahahaha]
Zostałam u Ayu do 17.
Pomogłam ogarniać poimprezową kuwetkę jaką pozostawiliśmy po sobie w pokoju.
Pogadałam na GyGy (nie swojego) z ludzmi, których nie znam xD
Bez kitu ładna ogólna tragedia xD
W domku powtóreczka z rozrywkuni.
Kocham moją ogarniającą bunie.
"masz rozjebane córki"
A teraz umieram sobie powolutku ładnie i myślę nad jutrem.
[no i macie jeszcze sterszczenie Takesia z imprezkii nasze chore tekściki]

czwartek, 3 września 2009

vol. 44


tak! to przez ciebie szmato!w wiekszosci przez ciebie.
niby dla ciebie tyle znacze, znaczymy... jednak z dnia na dzien dowiaduje sie coraz to piekniejszych rzeczy!
nie ogarniam slow na ciebie!
ty chyba wiesz dlaczego!? nie ogarniasz?
mam ci powiedziec wszystko?? dlaczego ciebie tak nienawidze?
prosze bardzo. ale jak cie tylko spotkam tak kompletnie przez przypadek, bo nie chce do konca spieprzyc sobie humoru.
sorry! ja juz nie mam humoru! nie posiadam czegos takiego jak smiech... jakiekolwiek uczucia uplynely
razem z ostatnia wiadomoscia dzisiejszego dnia.
cieszysz sie? ciesz sie! nie wiem tylko jak mozna byc tak nieludzkim, aby wykonczyc tak osobe ci bliska!!
zalosne? zalosna jest osoba taka jak ty!
i dlaczego to wsyzstko pisze? otoz dlatego, ze wiem, ze to czytasz, a nie chce psuc sobie wizji pieknego czlowieka,
jaka ciebie widzialam kiedys.
jestem tak bezsilna, ze chce mi sie tylko smiac.
szaleje? moze! ale to ty mnie wykanczasz!
WIELKIE GRATULACJE!  to takie kochane ze sie o mnie martwisz! :D
jednak przyszlosci nie widze!
powiem jedno!
mimo ze uwazam cie za smiecia - najwiekszego jakiego moglam spotkac, niestety jestes mi osoba bliska,
a jednak tak bardzo daleka
i nie spotka cie wyznaczona przeze mnie (i nie tylko) kara!


doszukuj sie szmato
gdzie co i do ciebie w noteczce!! nanana
ogolnie to zal mi was szmaty!
tak samo jak zal mi w tym momencie siebie!
ładnie?? jestescie tacy "elo młodzieżowi"
chuj wam wszystkim w zady!

wtorek, 1 września 2009

vol. 43

o kurwa!
naprawde nie wiedzialam, ze moze byc tak,.
przezylam konecon, przezylam woodstock, a jednej malej imprezy nie.
koniec wakacji byl piekny, ale teraz strasznie mi zle.
dlaczego wszystko musi sie walic..
domek z kart, w ktorym zleci tylko jedna karta runie,
zaraz za nia spada reszta.
ehh~~
znow dopada mnie powakacyjne gowno
ktore nie pozwala mi normlanie funkcjonowac.
caly dzien dzis spie..
nie chce mi sie myslec... myslec o tym wszystkim.
za duzo mysli... glupich mysli.
nie chce mi sie gadac.

[ * ]
piekna swieczuszka dla mnie
bo nic mi sie kurwa nie chce.
T^T

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

vol. 42

ehhh~~ ohhh~~ uh~~
my love and relationship its over. :/
over! over!
im so sad, really but i think that I love her so much.
so. time not give retreat. T^T
and....
serki must be together. :D <3

niedziela, 30 sierpnia 2009

vol. 41

zadajecie mi jedno pytanie. "Co się stało?"
ogólnie to bardzo ładne rzeczy się wydarzyły...
okazało się, że osoba,  na której mi zależało miała mnie głęboko w dupie i była ze mną only for lans xD
*muuahahaha ręce opadają*
jeden wieczór, jedna impreza i tylko dwa drinki, a Panna Kustra pokazuje swoje prawdziwe oblicze.
"Jejku, Misa jak ja się stęskniłam" ehem.. Właśnie widziałam!
Chciałaś sie poprzytulać, żeby później na fotoblożku napisać jak to było fajnie? darój sobie! ^^'
a potem *cmoku cmoku*, *lizu lizu*z chłopakiem, którego znałaś od kilku godzin *headdesk*
gdzie siedziałam w tym samym pokoju. ładnie?? xD *macu macu* i  w ogóle pięknie.
powiem jedno. nie ladnie tak smarowac komuś tyłek na pb, a szczególnie osobie,
którą się darzy specjalnym, wyjątkowym uczuciem.
ale w końcu czemu macie nie wiedzieć jaka jest naprawdę Wasza cudowna Kustra? :D
bo okazała sie kims kto przyjaciół ma w dupie, nie szanuje siebie i osób z nią związanych. o!


24.04.09 - 30.08.09 rok.
umarło wszystko... nie ma już nas! i nigdy wiecej nie będzie~!
Wracaj do swojego świata mangi i fantazji!

- masz coś mi do wytłumaczenia?
- nie teraz. *stop*  później.
- wiesz, że to koniec?
- domyślam się.
*headnose* *szczam pod siebie*

 cała sytuacja jest starsznie żenująca, irytująca i żałosna.
i nie mówcie mi proszę co ja takiego zrobiłam, że to koniec, bo nie ja zachowałam się jak szmata.
 

Ogólnie?
Mimo iż na imprezie z okazji urodzin Aparatki wydarzyło się to co wcześniej wspomniane zostało
było naprawdę mega.
Kurde kocham Was <3
i tęsknię już za Wami <3
Aga, Oc, Sake, Ayu, Matt, Kudaj, Kjona, Wojtek, Kwadrat.. Jesteście mega-super-bombastyczni <33
reszty ludziow nie ogarnialam -_-'
dziękuję, że mogłam spędzic z Wami ten dzień/wieczór... xD


Oscypku tęsknię <333
AGA jesteś wielka <3

Pamiętaj, że naprawdę mi na Tobie zależało.

środa, 19 sierpnia 2009

vol. 40

OMG.
This is two posts today oO
I must write there something but Im so bored :/
and Im very happy but too 3 days I seen my sweet sister Momo-chan <3
Im little nervous. Really but little. I dont see Momo a long time T^T I think that
It will be changed:D Momo live in Poznań and for Szczecin in train is 2.5 hours :D and we can will see frequently^^<3
ehh~~ only 3 days. <3

 

And I miss from my wife <3
but her go in the Turkey and I miss her so much <3

I love you Kustra-chan <3

wtorek, 18 sierpnia 2009

vol. 39

Nananananaa
Please! Give me a friday now!
Why?
But in friday I will be seen with Momo-chan <3
OMG! I dont see her from KoneconII, and I miss her so much *O*
When we will be seen and say "Hello" in Koszalin,
together
we will go in the train to Dąbki over the Polish sea. *O*
or maybie I will go in Poznań for Momo home. <3
I think that we will go over the sea <3
nananana
I miss you Momo-chan so much <3
and love you <3

wtorek, 4 sierpnia 2009

vol. 38


W sumie tyle sie wydarzyło, że nie wiem od czego zacząć opowiadać.
zacznę więc od tego, że było naprawdę genialnie.
We wtorek wyjechałam z Pyrzyc do Stargardu.
Tam spotkałam się z Aronkiem i Spiderem. Poszliśmy na male zakupy i do Anti.
Po kilku piwach lulu do Arka; jeszcze tylko sprawdzić czy wszystko wzieliśmy i marsz na papciąg.
Tak się cieszyłam, że za kilka godzin będę już tam i będę oczekiwała na koncerty.
Na stacji spotkliśmy się z wszystkimi, wsiedliśmy do pociągu i pojechaliśmy... Ledwo co niosłam mój plecak. Kocham zakupywac tyle alko, że ledwo to wszystko niosę. o!
W Szczecinie spotkałam Sake.
Podróż minęła nam fantastycznie. Prawie cały pociąg 'należał' do ekipy Stargardzkiej. Picie w przedziale, robienie głupich zdjęć na ścianę i dziwne fazy. Kocham to.
Rozbiliśmy namiociki i imprezowaliśmy dalej. Musiałam oczywiście się 'lekko' spić i gdzieś zniknąć. Dobrze, że poszedł za mną Truskaw (za co mu naprawdę dziękuję :*, bo tylko dzięki niemu wróciłam na noc do obozu - chciałam spać gdzieś na drodze, bo mi tam było wygodnie ^^'')
W czwartek Misowa nie wypiła prawie nic. Bawiła się w 'grzecznego obywatela PyLy' i poszła oddać krewke ^^ Nyaa~~ (ale jestem fajna hehe) dostałam taaaaaaaaaak duzio *pokazuje* czekolad ^^ Prawie cały dzionek spędzony z Zuzią. ^^
W piąteczek na początku się źle czułam, ale póżniej już było wszyściutko OK i mogłam od początku zacząć zabawę.  Poszlłam z Sake do obozu Niemki. i tańcowałam węża do Hare Kriszny Oo Spotkałam  Ay, Hamleta i Andżelike. ^^ (ja pierdole, jesteście zajebiści.. Dziękuję Wam bardzo, za to, że mogłam z Wami się tam bawić, serio!) Na koncertach pod sceną wybawiłam się z Wami cudnie :* Szczególnie na Caliban'ie. <3
Później wróciłam do obozowiska i ... miałam iść spać, ale jak tu iść spać, jak piwo się leje, wódka z wodą jabłkową też... Ubzdryngoliłam się znów i z Sake zaczęłyśmy śpiewać Kokie. xD Nieznajomi ludzie brali nas za japonki kiedy słyszeli, że śpiewamy po dżapońsku. OoW namiocie później mieliśmy z Aronkiem i Sake zwałe (ale nie pamiętam już z czego)
W sobote (właśnie, co ja robiłam w sobote Oo) -aaaa.. spędziłam większość czasu w obozie. :/ umierałam. wieczorem dopiero było lepiej. xD znów z dzióbkami, których wcześniej wymieniłam śmiechowo było. O! Z naszego obozu oglądaliśmy koncerty.
W niedziele z całą kochaną ekipą siedzieliśmy słuchając Dżemu i Guano Apes. Wcześniej z Sake już byłyśy tak wykończone, że chciałyśmy sobie darować wszystko i wracać do domu. Ale cieszę się, że zostałyśmy. Bo było w ciul warto.
Powrót mieliśmy niezwykle cudny. W deszczu, burzy i ogóle.. ale jak już szłam szłam i szłam, to czułam, że powoli jestem w transie odjścia na te zaśmierdziałą stację. Kiedy byłąm w pociągu byłam w niebie, dojechałam spokojnie do domu, przesypiając wiekszość drogi.
A teraz?? Siedze w pokoju, słucham Jelonka i chcę tam wrócić. Jej. Dlaczego zawsze jest tak, że jak jestem tam chce wracać, a jak już jestem w domu chce być tam. Może dlatego, że teraz za wszystkimi starsznie tęsknię.

LOFFCIAM WAS WSZYSTKICH <333
Ay, Sake, Andżela, Aron, Hamlet dziękuję Wam, że mogłam tam z Wami być <3

poniedziałek, 27 lipca 2009

vol. 37

 by kustra :D
Dziś, konkretnie jakies *zerka na zegarek* 14 minut temu minął 3 miesiąc odkąd mogę Cię mieć przy sobie <3
Dziękuję, że tyle ze mną wtrzymałaś.
Uwielbiam budzić się obok Ciebie i patrzeć jak śpisz, chodzić do teatru i mówić Ci jak wspaniale wyglądasz w eleganckiej koszuli C:
Lubię po prostu iść z Tobą na piwo i chociaż to wydaje się mało romantyczne to mi wystarczy tylko patrzeć na Ciebie, żeby od razu nastrój się zmienił.
Uwielbiam ten dreszczyk emocji za każdym razem kiedy wysiadam na dworcu w Pyrzycach, mijam rondo i ide do Twojego domku.
Uwielbiam siedzieć w Twoim różowym pokoiku kiedy zrywam się z lekcji.
Uwielbiam Cię bez makijażu i z mokrymi włosami.
Jak płaczesz i się śmiejesz.
Bardzo tęsknie kiedy nie ma Cię obok i przepraszam, że ostatnio nie mogłam przyjechać : C
Wracaj szybko, baw się dobrze na woodstocku i bdz grzeczna <3
Pamietaj, ze masz do kogo wracać, bo zawsze będę na Ciebie czekać!


 Ta wiadomość była dla mnie najwspanialszą wiadomością na całym świecie <3 
Kocham Cie Aniu <3 

sobota, 27 czerwca 2009

vol. 36

Naprawdę nie potrafię do końca uwierzyć, że to się działo naprawdę, i że naprawdę byłam. *szczypie się* A jednak to prawda. Byłam tam, słyszałam, widziałam... Mowa o Limp Bizkit. Było przepięknie.
Nie wiem jakim cudnem i kiedy dokładnie, ale dopchałam się do pierwszego rzędu podczas koncertu Limpów... Wszystko wiedziałam cudownie, wszystko słyszałam. :love:

Jednak to tak szybko się skończyło. Cieszę się niezmiernie, że mogłam tam być, że mogłam tego doświadczyć. I chcę żeby wrócili.
Mam polamane żebro, ale to nic. Zabawa była przednia. Mam te satysfakcje, że stało się to, bo byłam w pierwszym rzędzie i wszystko tak dobrze widziałam.  *O*
A teraz siedzę w pokoju i słucham ich nagrań, oglądam filmiki na youtube. I co?? I ryczę. Bo wszystko przypomina mi się. Wszyściuteńko! :cry: Naprawdę chcę tam wrócić. I wracam. W snach cały czas widzę twarz Freda i całą tę imprezę.
Było pięknie i dziękuję wszystkim, że tam ze mną byli. :kiss:


ONI MAJĄ WRÓCIĆ!!! MUSZĄ!!

A to dwa zdjęcia które znalazłam na necie xDD


(to drugie jest mega paskudne, ale robione tam <333)


A tego Pana to ja kocham jeszcze bardziej niż przed koncertem xD


Słucham teraz Behinted Blue Eyes i przypominam sobie wszystko jak to było. I płaczę!  Przypominam sobie, jak to Fred zobaczył, że wysyłam mu buziaki i serduszka złożone z palcy xD i odpuszcza buziaka.
Naprawdę jest mi strasznie ciężko teraz, bo chcę tam wrócić.

piątek, 19 czerwca 2009

listopad - nie ma mnie


za dwa dni premiera pierwszego krazka LISTOPAD'u pt: "Kręgi w czasie zatoczone" xD
poweidzialam sobie ze MUSZE JA MIEC!

NIE MA MNIE - LISTOPAD
gdy ciepła noc skończyła dzień powieki zamknął cięzki sen.
we mgle obrazy minionych klesk i puste dzwiki z obcych miejsc
Z tej perspektywy widac sens i podle slowa  nzcza mniej
w uśpionych zmysłach zniknął lęk i nie ma mnie, poddałem sie

niech ucichną głosy niech wszystko zniknie nie ma mnie
chociaz na chwile odejsc chce tak trudno jest ja wiem.

znow otwieram oczy i znowu trzeba wstac
ile dalbym by w ciszy dalej trwac
tylko wolnosci wciaz mi brak i powiedz czy dlugo jeszcze tak

niech ucichną głosy niech wszystko zniknie nie ma mnie
chociaz na chwile odejsc chce tak trudno jest ja wiem.

wiesz jak to jest gdy codzien budze sie
kiedy dzien przeslania slonce a ja czuje ze sie koncze
gdy tesknoty podle ptaki wydziobuja we mnie braki i
zeruje we mnie strach ze to ostatni raz...

niech ucichną głosy niech wszystko zniknie nie ma mnie
chociaz na chwile odejsc chce tak trudno jest ja wiem.

środa, 17 czerwca 2009

vol. 34

wiedzialam ze ten sen musial cos znaczyc.
i znaczyl. duzo znaczyl!
dzis spotkalam sie z Sylwkiem!
i czuje sie dziwnie, bo tak jakby mi zalezalo na nim dalej!
a jednak nie zalezy.
bo jest Kus i to ją lofffciam.

KURWA TO JEST CHORE!!!!

piątek, 12 czerwca 2009

vol. 33

o fuck! takiego strasznego snu nie mialam ciul wie kiedy.
snilo mi sie... w sumie trudno mi o tym pisac... ale jak napisze to moze w jakis sposob przejdzie mi moja czarna rozpacz na ten temat.
nie pamietam calego snu... wydawaloby sie ze na poczatku taki piekny sen moze zmienic sie w taki koszmar.
wiem, ze bylam tam z Kustra i wydawaloby sie ze swiata poza nia nie widze. bylysmy na jakiejs imprezie. co tam sie dzialo, z kim bylysmy to jest malo wazne. dla mnie najwazniejsze jest to, ze spotkalam tam Sylwka i zostawilam dla niego Kus T^T znow mu uwierzylam.
dlaczego on nie daje mi spokoju nawet w snach?
dlaczego nie daje mi spokoju?

czwartek, 11 czerwca 2009

vol. 32

Dostałam meila od mojego najsłodszego Risakiego :) Normalnie kocham Tego Pana :)
"Czy podoba Ci się mój pancerz? Uważasz, że jest uroczy?" 
Ohhhh... Uwielbiam go.

Coś miałam napisać i oczywiście zapomniałam, bo niby czemu miałabym pamiętać...
Nie no a tak na serio to właśnie ten meil tak mi w głowie poprzestawiał. :)



Ahhhh~  Już wiem..
Chcę już weekend, bo... właśnie.. jakie czynniki wpływają na to, że chcę już piątek...
- bo spotkam się z Kustrą
- bo spotkam się z Sake
- bo spotkam się z Agatą
- bo spotkam się z Ocem
- bo są 'Dni Morza'
- bo z okazji tego święta, będzie mega gruba biba w Szczecinie
- bo od półtora tygodnia/dwóch tygodni nie widziałam się z żonką i w końcu ją zobaczę
- bo będę mogła ją przytulić
- bo będę mogła ją pocałować
- bo z Sake nie widziałam się od majówki i tęskniłam za nią, a siedziała w Krakowie
- bo z Sake chcę znów nieogarniać
- bo z nimi wszystkimi będzie naprawdę mega zayebiście
- bo z nimi mogę wszystko
- bo będzie też Negai
- bo możliwe, że znów się schlam
- bo możliwe, że będą mega koncerty
- bo ogólnie chcę do nich już nooo
- bo po prostu chcę!